odwołanie od decyzji ZUS - sprawa przed Sądem

  • Autor wątku Autor wątku mnm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mnm

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
4
Witam,
mam do Was pytanie w sprawie postępowania sądowego przeciwko ZUSowi...
Prawie rok temu miałem wypadek samochodowy, zostałem oskarżony z art. 177 KK. Sprawa ciągnie się do dziś i wygląda na to, że jeszcze trochę potrwa... Niezależnie od sprawy złożyłem do ZUS wniosek o wypłatę odszkodowania wypadkowego.
Dwa miesiące temu ZUS przysłał mi decyzję o odmowie wypłaty odszkodowania z powołaniem się na art. 21. ust. 1 Ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy. [Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują ubezpieczonemu, gdy wyłączną przyczyną wypadków, o których mowa w art. 3, było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa]. W uzasadnieniu ZUS napisał wprost, że ja SPOWODOWAŁEM wypadek i że jestem WINNY dlatego nie przysługuje mi odszkodowanie.
Krótko mówiąc ZUS zabawił się w sąd i orzekł o mojej winie zamiast zgodnie z KPA zawiesić postępowanie do czasu rozstrzygnięcia w sprawie przez sąd. Ponadto art. 21 ust. 1 w/w Ustawy na który powołał się ZUS mówi o działaniu umyślnym zaś kwalifikacja z art. 177KK to przestępstwo nieumyślne?!? Oczywiście odwołałem się wytykając wszystkie błędy i nieprawidłowości (w zasadzie całe KPA zostało pogwałcone...)
Przejdę teraz do sedna sprawy. Byłem na I rozprawie w sądzie pracy. Sędzina zapytała mnie kiedy zakończyła się sprawa karna. Odpowiedziałem oczywiście, że się jeszcze nie zakończyła. Sędzina pytała dalej dlaczego to tak długo trwa (!!!) i wogóle o szczegóły tamtej sprawy? Na koniec oświadczyła, że zażąda od wydziału karnego opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków i wyznaczyła kolejny termin rozprawy... Odniosłem wrażenie, że sama chce orzekać w mojej sprawie karnej...
Tu moje pytanie: wniosłem o stwierdzenie bezprawności wydania decyzji ZUSu. Oczywistym chyba jest, że ZUS nie miał prawa wydać decyzji odmownej wobec braku rozstrzygnięcia w sprawie karnej - jeśli przysługiwanie odszkodowania uzależnione jest od tego czy jestem sprawcą wypadku czy nie? Nawet jeśli zostałbym skazany dzień po decyzji ZUSU to ona i tak byłaby bezprawna. Czy sąd nie powinien zająć się zbadaniem zasadności i prawidłowości wydania decyzji przez ZUS zamiast "grzebać" w aktach sprawy karnej? Jedyna informacja jakiej powinien zasięgnąć z wydziału karnego to chyba to czy moja sprawa się zakończyła i z jakim skutkiem? A co z uzasadnieniem prawnym decyzji ZUSu - skoro powołali się na art. który tyczy się UMYŚLNEGO przestępstwa co w tym przypadku wogóle nie zachodzi?
Czy sąd orzekając w sprawie odwołania od decyzji ZUSu nie powinien orzekać podobnie jak sądy administracyjne badając procedurę i prawidłowość postępowania organu?
I jeszcze jedno: jak wygląda droga odwoławcza od decyzji sądu pracy?
 
Od wyroku sądu pracy wnosi sie apelację do sądu wyższej instancji. Jeżeli strona powodowa nie zgadza się z treścią wyroku może w terminie 7 dni od daty ogłoszenia wyroku złożyć wniosek o pismene uzasadnienie wyroku. Od momentu doręczenia pisemnego uzasadnienia wyroku jest 14 dnia na wniesienie apelacji do sądu wyższej instancji (opłata 30 zł) za pośrednictwem sądu rejonowego.
co do procedury... sąd pracy powinien zawiesić postępowanie do momentu rozstrzygnięcia sprawy karnej.
Z praktykie wiem, że polskie sądy nie badają tego wszystkiego o czym piszesz, to nie jest sąd adm. Napisałabym, że takie wyobrażenie o prawie jest chyba troszkę na podstawie filmów amerykańskich:) Jest to dość powszechne. Nie obraź się:) ale polskie realia są inne:(
 
Powrót
Góra