S
sprwlaw
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2020
- Odpowiedzi
- 108
Na początku lat 90-tych rodzice przepisują na syna cały majątek w formie aktu darowizny z dożywotnią służebnością części domu (pozostałe rodzeństwo ma otrzymać rekompensatę, natomiast to syn, który otrzymał cały majątek ma się nimi opiekować do końca życia).
Zaraz po przepisaniu syn bierze ślub (żona w ciąży), a następnie dzień po ślubie popełnia samobójstwo. 30 lat później rodzice umierają, a jego żona wraz z dzieckiem przejmują majątek.
Przez ten cały czas synowa oraz wnuczek, nie odwiedzają i nie pomagają dziadkom; obowiązek ten spada na pozostałe rodzeństwo. Co więcej synowa z wnukiem, zachowują się karygodnie i bezczelnie, nie pozwalają odkupić części majątku, ze względów sentymentalnych.
Czy w takiej sytuacji, jest zasadna próba sądzenia się o rekompensatę za opiekę, za którą miał być odpowiedzialny zmarły syn? Czy fakt braku klauzuli opieki, definitywnie przekreśla zasadność zasądzenia rekompensaty?
Głównie chodzi mi o problem związany z dowodami potwierdzającymi wsparcie rodziców przez ten okres. Niestety nikt z nas nie posiada paragonów i innych dowodów, które mogłyby być przedstawione w sprawie.
Zaraz po przepisaniu syn bierze ślub (żona w ciąży), a następnie dzień po ślubie popełnia samobójstwo. 30 lat później rodzice umierają, a jego żona wraz z dzieckiem przejmują majątek.
Przez ten cały czas synowa oraz wnuczek, nie odwiedzają i nie pomagają dziadkom; obowiązek ten spada na pozostałe rodzeństwo. Co więcej synowa z wnukiem, zachowują się karygodnie i bezczelnie, nie pozwalają odkupić części majątku, ze względów sentymentalnych.
Czy w takiej sytuacji, jest zasadna próba sądzenia się o rekompensatę za opiekę, za którą miał być odpowiedzialny zmarły syn? Czy fakt braku klauzuli opieki, definitywnie przekreśla zasadność zasądzenia rekompensaty?
Głównie chodzi mi o problem związany z dowodami potwierdzającymi wsparcie rodziców przez ten okres. Niestety nikt z nas nie posiada paragonów i innych dowodów, które mogłyby być przedstawione w sprawie.