Odzyskanie pieniędzy od niedoszłego kontrahenta

  • Autor wątku Autor wątku 7890
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
7

7890

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
4
Mam pewien problem, postaram się go opisać kolejno w punktach:

1. znajoma pracowała w pewnej firmie organizującej eventy, zaproponowała mi, abym wziął w tym udział oczywiście po znajomości, za mniejszą kasę ale bez faktury.
2. zgodziłem się na to i tu zaczął się mój problem, wszystkie ustalenia były na fb, na jej prywatnym koncie, niby fb może być traktowane jako umowa, ale czy na pewno?
3. mam też rozmowę na fb z właścicielem z której wynika, że akceptował tą kwotę jednak nie mam "tak może być za tyle i bez faktury"
4. od kilku miesięcy twierdzi ze nie ma tych pieniędzy na koncie mimo iż z reklamacji w banku wynika, że pieniądze są wysłane, do niego przyszły, a on nie odpowiada na telefony z banku odnośnie zwrotu mi pieniędzy.
5. pan w banku powiedział żeby iść na policję, jednak na 95% u nich to utknie jak zwykle i będzie trwało 100 lat, poza tym prawdopodobnie wkopię swoją znajomą
6. "kontrahent" mi cały czas mówi, że nie ma czasu iść do banku mimo mego potwierdzenia przelewu oraz numeru reklamacji, u niego w banku nie chcą mi pomóc bez jego obecności (co jest jasne), a mieszkamy na 2 końcach Polski, nawet jak tam pojadę nie mam co liczyć na jego pomoc
7. mam jego adres myślę o jakimś wezwaniu do zapłaty/zwrotu pieniędzy co o tym uważacie, może macie jakieś pismo odpowiednie ponieważ w internecie są bardzo uniwersalne i nie wiem czy można je swobodnie dopasowywać, ani jak to jest oceniane z pkt. widzenia prawa,
8. znajoma niestety już w tej firmie nie pracuje więc pomóc mi nie pomoże

Pieniądze to nie były duże ale z racji, że nie jestem jedyną osobą, która ma z nim problemu (niestety na pozew zbiorowy nie mam co liczyć) to nie odpuszczę dla zasady.
Macie może jakieś jeszcze propozycje, ponieważ ten temat już się ciągnie od dobrych 4 miesięcy.
 
Ostatnia edycja:
Czyli jeśli ktoś popełnił błąd nie ma możliwości go naprawić? Raz zrobiłem coś głupiego...owszem... ponoszę tego konsekwencje, sądzisz, że jeszcze kiedyś tak zrobię? :)
 
Już nie mogę edytować. Czyli mogę zapomnieć, że ktoś mi pomoże? :(
 
Powrót
Góra