Odzyskanie pieniędzy za niewykonaną usługę.

  • Autor wątku Autor wątku MichałPJM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MichałPJM

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
2
Witajcie,

Moja sprawa jest dosyć dziwna ;) Chodzi mianowicie o oszustwo, którego dokonał tatuator.

Uwielbiam tatuaże. Koleżanka, która tym się zajmuje obiecała wykonać na moim przedramieniu motyw, który zaprojektowałem. Niestety... Nie podołała temu. Na ręce zostało dosyć spore "coś". Szukając pomocy u specjalistów w tej dziedzinie zawitałem do pewnego studia, które mieści się w centrum Rzeszowa. Pan amator jako jedyny w tym mieście z radością podjął się coveru zepsutego tatuażu. Na pierwszej wizycie ustalił warunki... Cena tatuażu- 1500 zł. Zaliczka za duży tatuaż-200 zł. Zapłaciłem. Wspomniał, że jeżeli nie będę mógł się pojawić, mogę zadzwonić i przesunąć wizytę. Tak się stało. Pan amator powiedział, że nie ma sprawy. Ustalił nowy termin. Po spotkaniu okazało się, że zaliczka przepadła. Jakim prawem? Nie wiem... Zależało mi na poprawie tatuażu i zapłaciłem... Łącznie 1700 zł. Pan amator miał przygotować mi wzór, ale go nie przygotował. Mistrzom wystarczy kilka godzin. Poczekałem. Zastanawiał się dosyć długo. Narysował coś i z entuzjazmem i dziwnym zdenerwowaniem zabrał się do tatuowania. To była pierwsza sesja. Tatuowanie było bardzo szybkie i wydawało się, że idzie w dobrym kierunku (opinie i zdjęcia tatuaży tego typka były naprawdę dobre). Sesja trwała ok. godziny (nie znałem się wtedy na tatuażu. To powinien być sygnał, że to jest oszust). Rysunek na skórze wyglądał dobrze. Do czasu. Po dwóch dniach gojenia tatuaż prawie zniknął- tusz wypłynął. Skórę pielęgnowałem należycie. Zadzwoniłem więc do p. Leszka Sz. i powiedziałem w nerwach, że odwalił fuszerkę, że oszpecił mnie, On na to, że powinienem mieć pretensje do poprzedniej laski, która mi wykonała zły tatuaż. Dodatkowo powiedział, żebym dał mu spokój, że ja taki chciałem. Na tym się skończyło. Ja nie dałem za wygraną i kontaktowałem się z nim. Telefonów nie odbierał, a w wiadomości sms napisał, że go nękam, obrażam i wniesie pozwem o nękanie i oczernianie. Wydzwaniał do moich rodziców- nie wiem, skąd miał numer. Straszył ich, aby przemówili synowi do rozsądku, bo on ma znajomych w policji i może mi problemów narobić. Byłem załamany... Odbyłem wizytę u jednego z najlepszych tatuatorów na południu. Po obejrzeniu ręki jego słowa były dosyć mocne. Łagodząc jego wyrażenie... Gościu mnie oszpecił. Normalna sesja trwa ok. 7 godzin i kosztuje 700 zł. a nie taki majątek, który mu oddałem za bohomazy. Nadal próbowałem kontaktować się z gościem, ale nie ma reakcji z jego strony. Wystawiłem opinie w internecie o tym amatorze. Co najgorsze- z pamiątką po tym ***** nie mogę normalnie żyć. Ciągle długi rękaw i to tylko mi pomaga. Usuwanie laserowe nie wchodzi w grę, bo to kosztuje wiele, a poza tym usunięcie całkowite jest niemożliwe. Mogę go zakryć innym tatuaże, ale na ten potrzebuje pieniędzy. Muszę odzyskać pieniądze, które wpłaciłem oszustowi. Zobowiązał się wykonać usługę. Umowa była ustna. Co mogę teraz zrobić? Bardzo proszę o radę w tej sprawie.

Pozdrawiam serdecznie,
 
Powrót
Góra