K
KOLO41a
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Sprawa przedstawia się następująco:
Mieszkam w domu poniemieckim z sąsiadem (bez podziału fizycznego).
On zajmuje dół budynku ja górę. Ja mam prawo własności do 2/3 budynku, on 1/3.
Z racji tego, że budynek jest stary, należało zrobić remont dachu. Jako że sąsiad mieszka na dole nie zależało mu na tym za bardzo, bo mu przecież nie cieknie.
Mimo wielu dyskusji sąsiad nie wyraził chęci dołożenia się do dachu.
Zrobiłem to za swoje pieniądze - gdyż było to naprawdę konieczne.
Teraz chce skierować sprawę do sądu. Niby wszystko jest na faktury itd ale wiadomo jak działa polskie sądownictwo.
Moje pytanie: Ile może trwać taki proces, do czasu aż odzyskam pieniądze?
Sąsiad ma spore dochody, ale też spore kredyty, czy to jest argument dla sądu żeby nie wyegzekwować pieniędzy?
Sprawa przedstawia się następująco:
Mieszkam w domu poniemieckim z sąsiadem (bez podziału fizycznego).
On zajmuje dół budynku ja górę. Ja mam prawo własności do 2/3 budynku, on 1/3.
Z racji tego, że budynek jest stary, należało zrobić remont dachu. Jako że sąsiad mieszka na dole nie zależało mu na tym za bardzo, bo mu przecież nie cieknie.
Mimo wielu dyskusji sąsiad nie wyraził chęci dołożenia się do dachu.
Zrobiłem to za swoje pieniądze - gdyż było to naprawdę konieczne.
Teraz chce skierować sprawę do sądu. Niby wszystko jest na faktury itd ale wiadomo jak działa polskie sądownictwo.
Moje pytanie: Ile może trwać taki proces, do czasu aż odzyskam pieniądze?
Sąsiad ma spore dochody, ale też spore kredyty, czy to jest argument dla sądu żeby nie wyegzekwować pieniędzy?
Ostatnia edycja: