J
jacox91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Mam taki problem, mianowicie byłem w 3letnim związku. Jej mama często i gęsto pożyczała ode mnie pieniądze, rożne sumy a to 200, 300, 500 i tak w kółko. Dług rósł a ja głupi dalej pomagałem. Jej córka zobowiązała się oddać pożyczone pieniądze - ona tez pożyczała jak np. chciałem jej coś drogiego kupić to mówiła żebym doliczył i odda i tak nazbierało się ok 3200zł (już straciłem rachubę) oddała część i zostało 2000zł(tak się umówiliśmy). Rozstałem się z ta dziewczyna ale dług został poszła do pracy, przypadkowo ją spotkałem w sklepie i powiedziałem ze przyjdę 10tego po swoja ratę 200zł (tak się kiedyś umówiliśmy ze co miecha 200zł). Wywiązała się awantura nawet jej matka się znalazła... oznajmiły mi ze nic nie dostane i mam zapomnieć. Ja jako człowiek uparty przyszedłem wczoraj po 3tyg znów zapytać się kiedy dostane w końcu swoje pieniądze, a dziś zadzwonił do mnie policjant ze zgłosiły nękanie. Ja nie groziłem słowami ani nie używałem przemocy. Niestety nie mam dowodów na to że pożyczały ode mnie kasę (miałem rozmowy na facebooku ale mi kiedyś usunęła) jedynie rodzina przyjaciele i znajomi o tym wiedza.
Jaka mam szanse na wygranie sprawy?
Proszę o pomoc, dzięki.
Mam taki problem, mianowicie byłem w 3letnim związku. Jej mama często i gęsto pożyczała ode mnie pieniądze, rożne sumy a to 200, 300, 500 i tak w kółko. Dług rósł a ja głupi dalej pomagałem. Jej córka zobowiązała się oddać pożyczone pieniądze - ona tez pożyczała jak np. chciałem jej coś drogiego kupić to mówiła żebym doliczył i odda i tak nazbierało się ok 3200zł (już straciłem rachubę) oddała część i zostało 2000zł(tak się umówiliśmy). Rozstałem się z ta dziewczyna ale dług został poszła do pracy, przypadkowo ją spotkałem w sklepie i powiedziałem ze przyjdę 10tego po swoja ratę 200zł (tak się kiedyś umówiliśmy ze co miecha 200zł). Wywiązała się awantura nawet jej matka się znalazła... oznajmiły mi ze nic nie dostane i mam zapomnieć. Ja jako człowiek uparty przyszedłem wczoraj po 3tyg znów zapytać się kiedy dostane w końcu swoje pieniądze, a dziś zadzwonił do mnie policjant ze zgłosiły nękanie. Ja nie groziłem słowami ani nie używałem przemocy. Niestety nie mam dowodów na to że pożyczały ode mnie kasę (miałem rozmowy na facebooku ale mi kiedyś usunęła) jedynie rodzina przyjaciele i znajomi o tym wiedza.
Jaka mam szanse na wygranie sprawy?
Proszę o pomoc, dzięki.