Oglądanie seriali na youtube

  • Autor wątku Autor wątku cyna98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cyna98

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
4
Mam pytanie odnośnie do prawa do dozwolonego użytku.

Czy jeśli na youtube oglądam jakiś serial, który już kiedyś był wyemitowany w telewizji to jest to legalne? Dodam, że oglądam to w celach zarówno rozrywkowych jak i edukacyjnych, gdyż jest to serial w innej wersji językowej niż oryginał (oryginał - fr, interesuje mnie wersja grecka) i chciałam go oglądać również w celu uczenia się języka :)

Po przeczytaniu tego artykułu: ***nie zajmujemy się doniesieniami medialnymi. mod*** (który nie wiem na ile jest wiarygodny) jestem skonfundowana. Pojawia się tu najpierw takie stwierdzenie:

,,Samo oglądanie kreskówek czy seriali animowanych w ramach własnego użytku osobistego [...] jest zgodne z prawem. Warunkiem legalności jest jedynie uprzednie rozpowszechnienie utworu" (np. w telewizji).

Pod koniec wypowiedzi pojawia się za to następujące zdanie:

,,Zawsze natomiast niezgodne z prawem jest udostępnianie w Internecie utworów bez zgody twórcy, która musi obejmować konkretny akt publikacji. Zatem nawet jeżeli w przeszłości twórca udzielił konkretnemu podmiotowi zgody na publiczne udostępnienie jego utworu, to kolejny akt udostępnienia przez inną osobę także wymaga uzyskania zgody.".

Czyli co? Jest to legalne, bo już zostało wyemitowane w TV czy nie jest, bo najprawdopodobniej osoba, która udostępniła serial nie dostała oficjalnej zgody na dodanie go na youtube? (Bo zakładam, że jeśli ktoś to dodał nielegalnie, to również moje oglądanie jest nielegalne.) I czy jakiś wpływ na legalność ma to, że oglądam to (nie tylko, ale również) w celach edukacyjnych? Jeśli kojarzycie konkretne paragrafy prawne, byłabym wdzięczna za przytoczenie ich ^^
Z góry dzięki za odpowiedzi :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Na początek podstawowa zasada, zapoznanie się z utworem (oglądanie) nie narusza niczyich praw i nie ma znaczenia jego rozpowszechnienie jak i jego legalność. To problem rozpowszechniającego a nie odbiorcy.


Co do zasady korzystanie z cudzych utworów, a tym jest rozpowszechnienie, zawsze wymaga odpowiedniego zezwolenia
 
Powrót
Góra