M
Marcin19A
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2020
- Odpowiedzi
- 1
Cześć, w styczniu miałem kolizję,spisaliśmy protokół powypadkowy ze sprawcą zdarzenia. Zgłosiłem szkodę do firmy ubezpieczeniowej, dostałem po paru dniach kosztorys naprawy na 2500zl, kwota była oczywiscie zanizona na zamiennikach. Zgłosiłem się do warsztatu, który zrobił swój kosztorys i wysłał go do ubezpieczalni, kwota 7000zl. Ubezpieczyciel go zaakceptowal, oddałem samochód do warsztatu gdzie został naprawiony. Kwotę bezsporną
w wysokości 2500zl musiałem wysłać na konto warsztatu. Po wystawieniu faktury i wysłaniu zdjęć po naprawie, wysłali resztę kasy. Po prawie dwóch miesiącach dostaje telefon od rzeczoznawcy, że chce zrobić ogledziny po naprawie. Umówiłem sie z nim tego samego dnia. Usłyszałem, że zderzak jest nieoryginalny, że jest źle spasowany, zły kolor. Zrobił z 20 zdjęć, odjechał, nie chciał nic powiedzieć. Wiem, że zderzak jest na 100% oryginalny, widziałem fakturę i byłem przy montażu. Czy
ubezpieczyciel może zrobić takie oględziny po 2 miesiącach? Czy jest jakaś podstawa prawna, która o tym mówi?
w wysokości 2500zl musiałem wysłać na konto warsztatu. Po wystawieniu faktury i wysłaniu zdjęć po naprawie, wysłali resztę kasy. Po prawie dwóch miesiącach dostaje telefon od rzeczoznawcy, że chce zrobić ogledziny po naprawie. Umówiłem sie z nim tego samego dnia. Usłyszałem, że zderzak jest nieoryginalny, że jest źle spasowany, zły kolor. Zrobił z 20 zdjęć, odjechał, nie chciał nic powiedzieć. Wiem, że zderzak jest na 100% oryginalny, widziałem fakturę i byłem przy montażu. Czy
ubezpieczyciel może zrobić takie oględziny po 2 miesiącach? Czy jest jakaś podstawa prawna, która o tym mówi?