Ograniczanie możliwości zatrudnienia przezPUP

  • Autor wątku Autor wątku MichalWRX
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MichalWRX

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
6
Witam. Mam pytanie czy kierownictwo urzędu pracy może wydać "wytyczne" naruszające przepisy ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy?
Sprawa wygląda tak: jestem osobą w wieku do 25 lat z wykształceniem średnim, zarejstrowanym w Powiatowym Urzędzie Pracy jako osoba bezrobotna. W myśl w/w ustawy jestem w grupie osób "znajdujących sie w szczególnej sytuacji na rynku pracy" (art 49 pkt 2 ustawy) a co za tym idzie mogę zostać zatrudniony w ramach prac interwencyjnych, a także innych aktywnych formach przeciwdziałania bezrobociu. Sam znalazłem pracodawcę, który chce mnie przyjąć do pracy na stanowisko tworzone w ramach pr. interw. jednak w urzędzie pracy poinformowano mnie, że jako osoba do 25 roku życia muszę skorzystać ze stażu zawodowego realizowanego w ramach dofinansowania z Unii Europejskiej ( fundusz EFS SPO RZL działanie 1.2 projekt Teraz Młodzież). Odmówiono mi skierowanie do prac interwencyjnych i zaproponowano kilka ofert stażu, za których odmowę przyjcia grozi wlączenie z ewidencji bezrobotnych na trzy miesiące. Dodam jeszcze, że staż jest dla mnie mniej korzystny finansowo niż prace interwencyjne.

Czy w takim przypadku PUP ma prawo odmówić mi prac interwencyjnych? a jak tak to dlaczego. Przecież ustawa jest w tym przypadku ważniejszym aktym prawnym niż wewnętrzne "wytyczne" urzędu. Podejżewam że takie przymusowe kierowanie na staż bieże się z faktu, że mój urząd pozyskał za dużo środków na ich realizację i idzie na ilość, nie patrząc na sytuacje bezrobotnych.

Z góry dziękuje za odpowiedź
 
Bezrobotnym, o których mowa w art. 49 pkt 2, którzy pobierają świadczenia z pomocy społecznej lub realizują indywidualny program usamodzielnienia na podstawie przepisów o pomocy społecznej, powiatowy urząd pracy w okresie 6 miesięcy od dnia utraty prawa do zasiłku z powodu upływu okresu jego pobierania powinien przedstawić propozycję zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, stażu, odbycia przygotowania zawodowego w miejscu pracy lub zatrudnienia w ramach prac interwencyjnych lub robót publicznych.

Przepisy te nie nakazują kierowania bezrobotnych do prac interwencyjnych.
Jest to tylko jedna z kilku możliwości.
 
j.w

tak, tak rozumiem te przepisy, że urząd musi zaproponawać w ciągu pół roku jakąś ofertę, a tą ofertą może być na przykład oferta prac interwencyjnych. Ja jednak SAM "proszę" urząd o wydanie mi skierowania na prace interwencyjne do pracodawcy, którego sam sobie znalazłem. w tym miejscu urząd odmawia skierowania mnie na prace interwencyjne, tłumacząc to, że osoby takie jak ja (czyli do 25 lat) mogą (a nawet muszą) zostać skierowani na staż, a nie na prace interwencyjne!!!! Dodam tylko, że spełniam wszystkie ustawowe warunki otrzymania skierowania na prace interwencyjne. Jeśli ktoś może mi odpowiedzieć czy PUP ma prawo ograniczać postanowienia ustawy to proszę o wyjaśnienie dlaczego. Ja osobiście że ustawa jest w tym przypadku jedynym legalnym punktem oparcia jest ustawa o promocji zatrudnienia (...)
 
PUP nie ogranicza ustawy, ustawa nie nakazuje w takim przypadku kierować bezrobotnego do prac interwencyjnych które sam sobie "załatwił".
Błędnie Pan interpretuje przepisy.
 
Ustawa wyraźnie mówi o skierowaniu przez starostę (urząd pracy) - dlatego nie można wymusić takiego skierowania. Decyzja o skierowaniu jest uzależniona między innymi od posiadanych przez starostę (urząd pracy) środków. Jeżeli w danym momencie starosta (urząd pracy) posiadają środki z przeznaczeniem na staż, to nie może kierować na prace interwencyjne.

Błędnie sądzi Pan, że urząd pracy "ogranicza postanowienia ustawy" - może Pan nie zgadzać się z "polityką" starosty (urzędu pracy) w tym zakresie - ale jego działanie jest zgodne z prawem i znajduje oparcie w tej właśnie ustawie.
 
j.w

co do środków finansowych starosty to sprawa wygląda tak: Pieniądze na miejsce pracy, na które chciałbym zostać skierowany są, ponieważ umowa między PUP a pracodawcą (w ramach której refendacja następuje) trwa, a nie czeka na rozpatrzenie i ewentualne podpisanie. Co z tego wynika środki na ten cel są i muszą być wykorzystane. Dodam jeszcze, że ok miesiąca temu osoby, które nie ukończyły 25 lat były bez problemu kierowane na prace interwencyjne. W takim razie to i tak PUP ostatecznie decyduje kumu można wydać skierowanie a komu nie? newet wtedy kiedy ustawa kogoś uprawnia do skorzystania z prac interwencyjnych to PUP ma prawo temu komuś odmówić skierowania? (mówie tu tylko o formalnych wymaganiach a nie kwalifikacyjnych)

Dziękuje Panom za odpowiedzi.
 
Jest Pan strasznie uparty i nie może Pan zrozumieć tak prostej rzeczy, że to w imieniu starosty PUP decyduje kogo i gdzie skierować do prac interwencyjnych.
Zapewniam Pana, że "Dariusz!" jest nie tylko moderatorem tego działu, lecz także ekspertem w tych sprawach.
 
Poprostu jestem dociekliwy.

Pozdrawiam, i dziękuję za szybkie i kompetentne odpowiedzi.
 
Inaczej sytuacja wyglądałaby gdyby właściciel firmy zgłosił do starosty - Up, chęć przyjęcia na prace interwencyjne, może wówczas wskazać pana jako osobe , którą chce na takie prace zatrudnić. Wszystko zależy od funduszy, czy są na te cele jeszcze nie rozdysponowane. Ja właśnie jestem w trakcie załatwiania - przygotowania zawodowego w ten sposób. Pierwszą rzeczą , którą zrobiła , to udałam się do UP po wnioski i zapytałam czy dysponują kaską na przygotowanie zawodowe. Sama znalazłam pracodawce- ale to on występuje z wnioskami do UP.
 
[cytat="13a"]Inaczej sytuacja wyglądałaby gdyby właściciel firmy zgłosił do starosty - Up, chęć przyjęcia na prace interwencyjne, może wówczas wskazać pana jako osobe , którą chce na takie prace zatrudnić.[/cytat]
Starosta (urząd pracy) nie jest związany takim "wskazaniem" pracodawcy. Jak to już z Panem Januszem podkreślaliśmy ale widać mało wyraźnie - o skierowaniu danej osoby na prace interwencyjne decyduje WYŁĄCZNIE starosta (urząd pracy). Natomiast w przypadku stażu (przygotowania zawodowego) pracodawca może wskazać we wniosku osobę, którą chciałby przyjąć - i tu jednak starosta (urząd pracy) nie jest związany wskazaniem.
 
Oczywiście ,że nie jest związany, że musi- rozumiem to doskonale- ale chyba musi mieć tego pracodawce chetnego najpierw żeby mógł tam kogokolwiek skierować na te prace ? poprostu podaje na swoim przykładzie jak to można załatwić akurat w moim przypadku jest to przygotowanie zawodowe- chyba jak człowiek chce pracować to próbuje każdej możliwości- mysli pan ,że ja nie marze o posadzie za 1500zł? Jeżeli rynek pracy jest taki jaki jest, że pracodawca woli "białego murzyna " na przygotowaniu zawodowym za 470zł (niby czego ja mam się nauczyć - jak ja mam tam pracować i wiedze już mieć )- które pokrywa UP- to chyba lepiej miec chociaż tyle, żeby moje dzieci tynku ze ścian i kory z drzewa nie musiały jeść. No troche mnie poniosło. Miłego dnia :)
 
Ależ my tu nie dyskutujemy ani na temat bezrobocia, ani o rynku pracy, lecz o stosowaniu przez urzędy pracy konkretnego zapisu w ustawie. Wydaje mi się, że już wszystko zostało wyjaśnione.
 
j.w.

W nawiązaniu do tematu, mam pytanie uzupełniające,czy z powyższego wynika iż za wszystko co dzieje się z osobą skierowaną z PUP odpowiada na staż (przygotowanie zaw.)odpowiada kierujący czy pracodawca?bo umowa jest między nimi ,więc jeżeli PIP nie ingeruje bo pracownik nie ma umowy z pracodawcą to wygląda na to ,że jest poza prawem?
Pozdrawiam
 
:) To jest bezrobotny skierowany do odbycia stażu/przygotowania zawodowego. Nie można być jednocześnie bezrobotnym i pracownikiem. :)
 
(to tylko mój komentarz)
[cytat:2sw6ky0b]
o skierowaniu danej osoby na prace interwencyjne decyduje WYŁĄCZNIE starosta (urząd pracy)
[/cytat:2sw6ky0b]

Jak to dobrze, że starosta wie lepiej od człowieka czego mu potrzeba. Taki nieodpowiedzialny bezrobotny (gdyby był odpowiedzialny, to by nie był bezrobotny przecież :beer:) jest jak dziecko.
Trzeba mu nakazać dokształcanie poprzez staż za grosze, bo sam jeszcze by się kierował tym, że pieniędzy potrzebuje - tak jakby nie dało się wyżyć za 470 zł/miesiąc. A tak przepracuje pół roku, przegłodzi się (to dobre na zdrowie).
Bo w umowie jest przecież napisane, że po stażu zostanie zatrudniony, a starosta osobiście dopilnuje, aby umowa była dotrzymana...
Dzięki takiemu poświęceniu urzędników państwowych, zostanie on z dobrą pracą... :winko:

Proszę powstrzymywać się od takich komentarzy - J.M.

edit: Czasem sytuacja tak człowieka przymusi, że musi... Ale będę się starał z całych sił!
 
"To bezrobotny jest......"to oczywiste,że nie można być jednym i drugim ,ąle że w ogóle to juz nie rozumiem.Mimo wszystko to wcale nie jest śmieszne gdy nie reaguje też kierujący.Bardziej logiczne jest twierdzenie w tym wypadku,że jak się pracuje ,nie jest się bezrobotnym .Tak?
 
Re: j.w.

[cytat="milva7"](...) za wszystko co dzieje się z osobą skierowaną z PUP (...) na staż (przygotowanie zaw.) odpowiada kierujący czy pracodawca? bo umowa jest między nimi ,więc jeżeli PIP nie ingeruje bo pracownik nie ma umowy z pracodawcą to wygląda na to ,że jest poza prawem?
Pozdrawiam[/cytat]
1. Za "wszystko" - czyli za co?
2. Odbywanie stażu/przygotowania zawodowego regulują:
- ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy,
- rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy w sprawie szczegółowych warunków odbywania stażu oraz przygotowania zawodowego w miejscu pracy.
Ta regulacja jest dość uboga i niestety nie rozstrzyga wielu kwestii. Ponadto rzeczywiście bardzo często "staż" lub "przygotowanie zawodowe" nosi znamiona stosunku pracy - jednak postanowienia Kodeksu Pracy mogą być co najwyżej stosowane posiłkowo.
 
Powrót
Góra