Ograniczenie praw ojcu

  • Autor wątku Autor wątku carmina1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

carmina1

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
92
Mój były to cham, prostak, wredny do bólu, mściwy.Nie interesuje się synem już kilka lat. Może spotykać się z nim raz w miesiącu, ale z tego nie korzysta.Zatem pisze do sądu raz po raz wnioski o uregulowanie kontaktów z dzieckiem.Nawet niedawno chciał przywrócenia pełnej władzy rodzicielskiej.Nic nie wskórał, nawet nie przyjechal na rozprawy.Ja wniosłam o ukaranie go grzywną z niewypełnianie postanowienia sądu, ale to nic nie dało.Przegrałam sprawę.Narazie nie mam sznas na odebranie mu praw, bo raz po raz jak to zwykle on objawia się w postaci pocztówki, albo przyjazdu na komunię synka, która będzie 20 maja.I nic.Kiedyś na piśmie oferował połowę kasy za książki małego do szkoły.Gdy mu wysłałam rachunki to bezczelny mi przysłał białą kartkę z uśmiechniętą buzią.I jak tu traktować dziada poważnie?
 
Zapoznaj się z art. 109, 110 i 111 kro (Kodeks rodzinny i opiekuńczy).
 
Jak narazie dla sądu to nie były wystarfczające argumenty by zrównać go z ziemią i zapłacić mu za wszytko.Ale życzę powodzenia
 
Mój były to cham, prostak, wredny do bólu, mściwy.
gratuluję gustu. Nie rozumiem kobiet, które, za przeproszeniem, psy wieszają na swoich byłych - bo co człowiek ma myśleć o kobiecie, która zdecydowała się mieć dziecko z "chamem, prostakiem, mściwym, wrednym do bólu" (taaa, jasne - wcześniej był aniołkiem 8) )

Jak narazie dla sądu to nie były wystarfczające argumenty by zrównać go z ziemią i zapłacić mu za wszytko
tu nie kafeteria
 
Proszę sobie wyobrazić, że właśnie słoma wyszła mu z butów dopiero w czasie rozstania, podczas sprawy rozwodowej i później.Niestety, nie mogę o nim myśleć inaczej, bo tak nie jest. Jego życiowym celem jest to, jak mi kiedyś obiecał, obrzydzenie życia i umilenie mi go tak, aż mi się odechce żyć. Są to jego słowa. I teraz spełnia swoją obietnicę. I nie będę się rozpisywać w jaki sposób, bo dla niektórych i tak kobieta zawsze będzie winna.
 
Oczywiście, że będzie. Zawsze winne są obie strony - nie da się ukryć, że w tym kobieta.
 
E tam , chyba nie mamy wspólnego tematu
 
Powrót
Góra