Ojciec chce alimenty od dzieci

  • Autor wątku Autor wątku hakierek18
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hakierek18

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
24
Witam,
Zacznę od początku. Jest nas 4 rodzeństwa. Ojciec po rozwodzie z mamą ożenił się ponownie i aktualnie żyje z nową żoną. On jst bezrobotny, ona pracuje. Troje z nas jest już dorosłych, mamy swoje rodziny, dzieci i ojciec pozwał naszą trójke "dzieci" o alimenty. Chce od każdego z nas po 1000zł miesięcznie. Sam nie płacił alimentów na czas naszej najmłodszej siostrze. Poza tym ma jeszcze jednego nieślubnego syna, na którego też nie płacił alimentów i komornik je zdejmował.
Ojciec ma 58 lat, nie chce mu się pracować, a wszędzie gdzie kończy prace "pali za sobą mosty". Załatwił sobie papier, że jest niepełnosprawny w stopniu lekkim (zaświadczenie czasowe do 2024r.), dodatkowo choruje na nadciśnienie, cholesterol i cukrzyce. Od zawsze zaglądał do kieliszka. Generalnie mieliśmy ciężkie i trudne dzieciństwo.
Czy ma on jakieś szanse, aby sąd przyznał mu te alimenty? Czy mamy się czego obawiać?
 
hakierek18 napisał:
Czy ma on jakieś szanse, aby sąd przyznał mu te alimenty?
Jeżeli wykaże, że znajduje się w niedostatku to tak, ma szanse.
 
Przedstawił zaświadczenie o dochodach żony w wysokości 2480 zł netto. To jedyne co przedstawił. Twierdzi, że są w stanie z żoną odłożyć miesięcznie 300-400 zł na czarną godzine.
Zataił, że posiada samochód wart mniej więcej 60 tyś złotych, co odkryliśmy sami. Generalnie kręci jeśli chodzi o dochody.
Jeśli chodzi o naszą sytuacje (rodzeństwo) każde z nas ma kredyty na głowie, w tym także dość duży hipoteczny, mamy dzieci. Nie zarabiamy zbyt dużo, każdemu z nas "starcza od 1 do 1".
 
hakierek18 napisał:
Zataił, że posiada samochód wart mniej więcej 60 tyś złotych, co odkryliśmy sami. Generalnie kręci jeśli chodzi o dochody.
Generalnie jeżeli ma możliwości zarobkowe i ich nie wykorzystuje (lub nie w pełni wykorzystuje) ze swojej woli bądź też dysponuje majątkiem potrzebnym do zaspokajania potrzeb pomimo braku bieżących wpływów to pozew o alimenty ma dużą szansę na oddalenie. To co napisał @Kanas - niedostatek. Pozostawanie w niedostatku przez dorosłego człowieka bardzo trudno udowodnić - musiałby wykazać, że nie dysponuje możliwościami zarobkowymi/majątkowymi na poziomie ok. 1500 złotych netto miesięcznie. Lekki stopień niepełnosprawności absolutnie nie oznacza niezdolności do pracy. Poza tym są też kwestie rodzinne na jakie także można się powołać pod kątem zasadności roszczenia w świetle zasad współżycia społecznego.
 
hakierek18 napisał:
Od zawsze zaglądał do kieliszka. Generalnie mieliśmy ciężkie i trudne dzieciństwo.
I to jest, moim zdaniem jedyna furtka obrony, w związku z :
Art. 144(1) KRiO.
Zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka.
 
kori2021 napisał:
I to jest, moim zdaniem jedyna furtka obrony
W moim przekonaniu raczej mizerna oceniając po skromnym opisie. Jak nie patrzeć, Ojciec jednak ze swojego obowiązku alimentacyjnego względem Was się wywiązywał, choć może w niepełnym zakresie, to jednak. Bardziej szedłbym w kierunku pozostania w niedostatku z własnej winy.
 
Kanas napisał:
W moim przekonaniu raczej mizerna oceniając po skromnym opisie.
Agree to disagree jak mawiają amerykanie.

W ewentualnym postępowaniu można podać z ostrożności obie linię obrony...
 
Powrót
Góra