Ojciec chce mnie wydziedziczyć

  • Autor wątku Autor wątku cachorro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cachorro

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2026
Odpowiedzi
4
Mój ojciec zabrał mi klucze do mieszkania, mówi że mnie nie wpuścici jak nie pójdę z nim x razy do kościoła (ma na tym tle problemy), wielokrotnie go zapraszałem do siebie na święta itd ale z ww powodu nie chce mnie odwiedzić. Wcześniej przyjrzał , nawet na weekendy, ale teraz zaczął stawiać takie warunki, wiec zgodnie z jego wolą nie przyjezdzam. Aktualnie jego siostra często go odwiedza pod pretekstem sprzątania mu (chodzi jest osobą chodzącą i samodzielną) , siostra wcześniej go wygoliła z majątu po rodzicach (wszystko na nią przepisali bo on był lekkoduchem i dałby wszystko na kościół). Teraz widzę że chce położyć rękę nawet na jego mieszkanie. Z tego co wiem ojciec już wcześniej przepisał jako "darowizna" ok 25 procent mieszkania na siostrę. Ostatnio mi napisał że testament u notariusza będzie zawierał klauzurę, że postronnym osobom, które nie uczestniczyły w jego życiu nie należy się żaden spadek ani zachówek zgodnie z własną oceną jego siostry (!) jako głównym spadkobiercą. i dysponentem masy spadkowej. W jaki sposób tego uniknąć ? Czy spadkodawca może szantażować dzieci ? Zabronić im przychodzenia jak nie spełnią warunków, a potem ich wydziedziczyć za to że go nie odwiedzali?

Ewentualnie czy można go skierować na jakieś przymusowe badania psychiatryczne za życia ?
 
W Polsce jest wolność religijna zagwarantowana Konstytucją.
To, że ktoś chodzi do kościoła a nawet chce na Kościół przepisać majątek nie może być powodem do kierowania na badania psychiatryczne.
Jeśli tylko to miałoby być powodem można by to uznać za prześladowania na tle religijnym.
Tak z ciekawości zapytam na jakie święta zapraszasz ojca?
Jak rozumiem z twojego wpisu świąt kościelnych nie uznajesz.
Ojciec ma prawo tak jak każdy nie życzyć sobie wizyt dowolnej osoby, w tym również własnych dzieci.
Brak odwiedzin, co do zasady, nie powinien być uznany jako wystarczająca przesłanka do wydziedziczenia.
 
Święta obchodzę, ale do kościoła chodzę swojego w swojej miejscowości. Swego czasu bywał często, nie tylko od święta. Natomiast teraz ewidentnie poluje łowczyni majątków, która go dodatkowo buntuje. On niestety interesuje się różnymi Narankami i opowiada różne farmazony typu że ziemia jest płaska ito itd...
 
Ojciec ma prawo zrobić co chce ze swoim majątkiem.
Prawo do zachowku zapewne masz.
Zarówno testament jak i darowiznę można próbować sądownie podważać.
Badania psychiatryczne możliwe są tylko za zgodą pacjenta chyba, że jego stan zagraża otoczeniu lub sobie.
 
@cachorro - to jest majątek ojca i jego wola co chce z nim zrobić. Nic ci do tego. Ja zawsze nie mogę pojąc dlaczego ludzie zajmują się cudzymi pieniędzmi. Resztę wyjaśnił @mokul.
 

mokul napisał:
Ojciec ma prawo zrobić co chce ze swoim majątkiem.
Prawo do zachowku zapewne masz.
Zarówno testament jak i darowiznę można próbować sądownie podważać.
Badania psychiatryczne możliwe są tylko za zgodą pacjenta chyba, że jego stan zagraża otoczeniu lub sobie.
Jest możliwe że zachowek nie zostanie przyznany? Np jak zrobią formę "opieki" dożywotniej?
 
cachorro napisał:
Jest możliwe że zachowek nie zostanie przyznany? Np jak zrobią formę "opieki" dożywotniej?
Nie należy mylić pojęć.
Zachowek wciąż będzie się należał tyle, że przy umowie dożywocia mieszkania nie będzie w masie spadkowej.
Dożywocie nie jest darowizną. Jest to swego rodzaju wymiana towar za usługę.
Jeśli usługa została wykonana to oczywiste jest, że nie można żądać zwrotu "opłaty" za tę usługę.
Podobnie byłoby np w sytuacji gdyby ojciec zdecydował się przekazać mieszkanie w ramach odwrotnej hipoteki.
 
Ostatnia edycja:
mokul napisał:
Nie należy mylić pojęć.
Zachowek wciąż będzie się należał tyle, że przy umowie dożywocia mieszkania nie będzie w masie spadkowej.
Dożywocie nie jest darowizną. Jest to swego rodzaju wymiana towar za usługę.
Jeśli usługa została wykonana to oczywiste jest, że nie można żądać zwrotu "opłaty" za tę usługę.
Podobnie byłoby np w sytuacji gdyby ojciec zdecydował się przekazać mieszkanie w ramach odwrotnej hipoteki.
On ma tylko mieszkanie i nic innego, czyli jak zrobią opiekę z dożywociem to nic nawet zachowek się nie będzie należał. A dożywocie można podważyć ? Gdyby odpukać ojciec zmarł ale nie wymagał opieki (był sprawny ruchowo itd) ?
 
cachorro napisał:
A dożywocie można podważyć ?
Generalnie zamyka to drogę do zachowku. Ale w sprawie o zapłatę zachowku można podnosić, że umowa dożywocia była zawarta dla pozoru i nie a opieka nie była realnie wykonywana. Skuteczne podważenie umowy dożywocia warunkuje roszczenie o zachowek, które nadal może być oddalone lub zmniejszone z uwagi na zasady współżycia społecznego. Pozwany o zachowek może wykazywać w postępowaniu niegodność dziedziczenia co skutkuje brakiem prawa do zachowku.
 
Powrót
Góra