A
aribike
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 55
Dzień dobry.
Opiszę moją sytuację. Obecnie mam 27 lat i kończę studia drugiego stopnia, został mi ostatni semestr. Gdy miałem 12 lat moi rodzice wzięli rozwód. Ojciec się wyprowadził i nie dawał żadnych pieniędzy na swoje dzieci (mam jeszcze siostrę). Dopiero po kilku latach zostały zasądzone alimenty 350zł na obojga dzieci. Po następnych kilku latach, po ponownym sądzie, kwota ta wzrosła do 350zł na jedno dziecko. Gdy skończyłem liceum, poszedłem do pracy. Napisałem wtedy do ojca, że skończyłem naukę i żeby nie płacił już na mnie alimentów. Po 3 latach zdecydowałem się iść na studia, dzięki czemu ojciec znów musiał płacić na mnie 350zł. I płacił do momentu skończenia przeze mnie 26 lat, choć studia wciąż trwały. Tłumaczyłem mu, że taki wiek nie zwalnia go z płacenia alimentów, ale miał swoją rację. Nic z tym nie robiłem, odpuściłem mu. Jednak w tej chwili odstawia takie rzeczy, że postanowiłem, że zacznę działać. Alimentów nie płaci już 14 miesięcy, czyli jest mi winny prawie 5 tys. zł.
Przejdę do meritum. Chciałbym upewnić się, że rzeczywiście aż do końca 'magisterki' powinien mi płacić te alimenty i czy iść z tym fantem do komornika? Dziękuję za pomoc.
Opiszę moją sytuację. Obecnie mam 27 lat i kończę studia drugiego stopnia, został mi ostatni semestr. Gdy miałem 12 lat moi rodzice wzięli rozwód. Ojciec się wyprowadził i nie dawał żadnych pieniędzy na swoje dzieci (mam jeszcze siostrę). Dopiero po kilku latach zostały zasądzone alimenty 350zł na obojga dzieci. Po następnych kilku latach, po ponownym sądzie, kwota ta wzrosła do 350zł na jedno dziecko. Gdy skończyłem liceum, poszedłem do pracy. Napisałem wtedy do ojca, że skończyłem naukę i żeby nie płacił już na mnie alimentów. Po 3 latach zdecydowałem się iść na studia, dzięki czemu ojciec znów musiał płacić na mnie 350zł. I płacił do momentu skończenia przeze mnie 26 lat, choć studia wciąż trwały. Tłumaczyłem mu, że taki wiek nie zwalnia go z płacenia alimentów, ale miał swoją rację. Nic z tym nie robiłem, odpuściłem mu. Jednak w tej chwili odstawia takie rzeczy, że postanowiłem, że zacznę działać. Alimentów nie płaci już 14 miesięcy, czyli jest mi winny prawie 5 tys. zł.
Przejdę do meritum. Chciałbym upewnić się, że rzeczywiście aż do końca 'magisterki' powinien mi płacić te alimenty i czy iść z tym fantem do komornika? Dziękuję za pomoc.