Okoliczności zawieszenia spłaty zadłużenia nienleżnie pobranych świadczeń?

  • Autor wątku Autor wątku Anita_Feless
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anita_Feless

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
4
Według ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Art. 138
Rozdział 4
Zwrot nienależnie pobranych świadczeń, egzekucja i potrącenia ze świadczeń

§6. Organ rentowy może odstąpić od żądania zwrotu kwot nienależnie pobranych świadczeń w całości lub w części, zmniejszyć wysokość potrąceń , ustaloną zgodnie z art. 140 ust. 4 pkt. 1, lub zawiesić dokonywanie tych potrąceń na okres nie dłuższy niż 12 miesięcy, jeżeli zachodzą szczególnie uzasadnione okoliczności.

Moje pytanie: Czyli jakie okoliczności?

Czy zła sytuacja rodzinna się do tego kwalifikuje (małżeństwo utrzymuje się z 1200zł)?

Bardzo proszę o pilną odpowiedź! Z góry dziękuję.
 
Bardzo proszę o podpowiedź.
 
To czy w konkretnym przypadku wystąpiły szczególnie uzasadnione okoliczności ocenia organ rentowy. Pani rola to przekonać go, co powinien brać pod uwagę.

Na marginesie: Sam niski dochód raczej nie przekona organu rentowego.
 
Powiem tak: najpierw dostałam pierwsze pismo o nienależnie pobrane świadczenia i rozłożyłam to na raty, na najniższą możliwą: 200zł. Teraz dostałam drugie takie pismo dotyczące także świadczeń. Chciałabym aby ZUS zawiesił na razie spłatę zobowiązania do momentu spłaty tego wcześniejszego, czyli do końca roku.
Bo rozchodzi się tutaj głównie o to, że ja oczywiście nie migam się od spłacenia tego, ale mogę jedynie wygospodarować te 200zł/m-c. Co zresztą wykazałam w oświadczeniu finansowym w poprzedniej sprawie.

Czy powinnam poprostu złożyć odwołanie, czy jakąś prośbę? Jak powinnam się do tego zabrać? Bo jestem totalnie zagubiona.

Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Podbijam temat. Proszę o podpowiedzi.
 
Decyzje zusu w sprawie odraczania terminu płatności, rozkładania zaległości na raty czy umarzania zadłużenia mają charakter uznaniowy ("organ MOŻE", co oznacza że nie musi), więc jest to pytanie raczej do zusu, a nie do uczestników tego forum.
Trzeba pójść do zus, powiedzieć że pozostałą część zadłużenia też się chce spłacić w ratach, ale na razie spłacany jest wcześniejszy układ i zobaczyć jak oni podejdą do tematu. Sytuacja jest o tyle dziwna, że przed zawarciem tego pierwszego układu zus powinien przeprowadzić postępowanie na tyle wnikliwie by ustalić całość Pani zobowiązań wobec Zakładu i wówczas rozłożyłby na raty cały ten dług (układ trwałby np. do końca przyszłego a nie tego roku). Nie wiem skąd wzięli te nowe zaległości w trakcie spłacania starych. W rozmowie proszę się właśnie na tę okoliczność powołać - że nie ukrywała Pani żadnych informacji dotyczących poboru nienależnych świadczeń, wyraziła Pani gotowość ich spłaty i że nadal jest Pani gotowa spłacić całą kwotę, ale w miarę swoich możliwości finansowych. Jeśli dotychczasowy układ jest spłacany zgodnie z umową, a Zakład nie ma możliwości prowadzenia egzekucji (brak zarobków/świadczeń podlegających zajęciu), to z uzyskaniem kolejnego układu raczej nie powinni robić problemu.
 
Dariusz! napisał:
Na marginesie: Sam niski dochód raczej nie przekona organu rentowego.

Co jeszcze może ZUS przekonać, skoro niski dochód, to może być za mało?
 
Czyli albo się uda, albo nie? Dobra wola, lub aktualny stan nastroju decydującego mogą zadecydować?
 
Niski dochód to nie argument. Zawsze komisja (bo nie jest to humorzasta zusówka) może stwierdzić, że żona może iść do pracy lub może tam wysłać męża.
 
Czyli trzeba jednak liczyć na szczęście.
Córka ma umowę o pracę do końca roku, a ja tylko całą już rentę rodzinną. Mieszkamy razem. Co może zdecydować komisja?
 
Powrót
Góra