K
Kris_K
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2019
- Odpowiedzi
- 28
Córka jest niepełnosprawną osobą od urodzenia tzn. od 1973 roku. Żona ukończyła 4-letnie studia w 1971 roku i w tym samym roku pojęła pracę. Pracowała do 1984 - w sumie 12 lat - razem dało to 16 lat składkowych. Formalnie od marca 1974 przebywała na urlopie wychowawczym i później na bezpłatnym, aż do 1984.
Po urodzeniu córki pojęliśmy decyzję, że żona poświeci się jej wychowaniu i rehabilitacji- córka jest mentalnie OK, ale jest niepełnosprawna fizycznie, ma orzeczenie ZUS-u). Od urodzenia córki, poprzez okres jej szkolonej i uniwersyteckiej edukacji aż do jej zamążpójścia w 2000 roku, żona była "zatrudniona" jako opiekunka, rehabilitantka i kierowca itp. - w sumie 27 lat. W tym okresie w zastępowała państwo przynajmniej w niektórych jej obowiązkach. Teraz jest na emeryturze i dostaje najmniejszy jej wymiar.
Czy w kontekście powyższego jest jakaś prawna szansa, by jaj emeryturę podwyższyć.
Po urodzeniu córki pojęliśmy decyzję, że żona poświeci się jej wychowaniu i rehabilitacji- córka jest mentalnie OK, ale jest niepełnosprawna fizycznie, ma orzeczenie ZUS-u). Od urodzenia córki, poprzez okres jej szkolonej i uniwersyteckiej edukacji aż do jej zamążpójścia w 2000 roku, żona była "zatrudniona" jako opiekunka, rehabilitantka i kierowca itp. - w sumie 27 lat. W tym okresie w zastępowała państwo przynajmniej w niektórych jej obowiązkach. Teraz jest na emeryturze i dostaje najmniejszy jej wymiar.
Czy w kontekście powyższego jest jakaś prawna szansa, by jaj emeryturę podwyższyć.