B
blok_b
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2017
- Odpowiedzi
- 4
Czy mogę zerwać umowę z klubikiem dziecięcym bez zachowania miesięcznego okresu wypowiedzenia, jeśli klubik dopuścił się rażącego zaniedbania opieki nad dziećmi?
Od niecałego roku moja dwuletnia córka uczęszcza do tzw. klubiku, czyli takiego półdniowego żłobka. Ta sama placówka również oferuje całodniową opiekę nad dziećmi.
W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się z żoną (dosłownie od obcej osoby, która zaczepiła moją żonę na ulicy przed żłobkiem), że po osiedlu, na którym znajduje się żłobek krążą niepokojące opowieści. Podobno poprzedniego dnia, jedno z dzieci zostało przypadkiem pozostawione przez opiekunki na placu zabaw podczas spaceru. Została wezwana policja, która odprowadziła dziecko z powrotem do żłobka.
Tu od razu zaznaczę, że ten plac zabaw jest placem zewnętrznym, nienależącym do żłobka. Dzieli go od placówki 5-minutowy spacer, przecinający między innymi ulicę, po której jeżdżą samochody, a także ciężkie pojazdy budowlane (część osiedla nadal jest w budowie).
Skontaktowaliśmy się z innymi rodzicami i nie tylko okazało się, że ta historia jest prawdziwa, ale pod koniec zeszłego roku miała miejsce prawie identyczna sytuacja (dziecko zgubione podczas spaceru, ale nie zostało na placu zabaw, tylko tułało się po ulicach - odprowadzone do żłobka przez pracownika pobliskiej budowy).
Ze strony władz żłobka nie pojawiła się żadna komunikacja na temat tych zdarzeń - pierwsze zostało załatwione po cichu, na zasadzie jakiegoś dogadania się z rodzicami zgubionego dzieciaka. Drugie pewnie byłoby załatwione podobnie, gdyby nie nasze zwołanie rodziców, a potem interwencja i żądanie spotkania z właścicielką.
Postanowiliśmy z żoną awaryjnie wypisać córkę z tego miejsca, bo nie jesteśmy w stanie zaufać, że jest ono w stanie zapewnić jej wystarczającą opiekę. Obowiązuje nas miesięczny okres wypowiedzenia - mamy jednak odczucie, że pracownice żłobka dopuściły się rażącego zaniedbania swoich obowiązków, a zatem żłobek nie wywiązał się z umowy, której przedmiotem jest "świadczenie usług opiekuńczych, wychowawczych i edukacyjnych".
Uprzejmie proszę o opinię czy mamy rację. Na razie nie zamieszczam umowy, bo zakładam, że dotyczy dość fundamentalnych obowiązków żłobka i podobnych placówek.
Serdecznie pozdrawiam!
Od niecałego roku moja dwuletnia córka uczęszcza do tzw. klubiku, czyli takiego półdniowego żłobka. Ta sama placówka również oferuje całodniową opiekę nad dziećmi.
W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się z żoną (dosłownie od obcej osoby, która zaczepiła moją żonę na ulicy przed żłobkiem), że po osiedlu, na którym znajduje się żłobek krążą niepokojące opowieści. Podobno poprzedniego dnia, jedno z dzieci zostało przypadkiem pozostawione przez opiekunki na placu zabaw podczas spaceru. Została wezwana policja, która odprowadziła dziecko z powrotem do żłobka.
Tu od razu zaznaczę, że ten plac zabaw jest placem zewnętrznym, nienależącym do żłobka. Dzieli go od placówki 5-minutowy spacer, przecinający między innymi ulicę, po której jeżdżą samochody, a także ciężkie pojazdy budowlane (część osiedla nadal jest w budowie).
Skontaktowaliśmy się z innymi rodzicami i nie tylko okazało się, że ta historia jest prawdziwa, ale pod koniec zeszłego roku miała miejsce prawie identyczna sytuacja (dziecko zgubione podczas spaceru, ale nie zostało na placu zabaw, tylko tułało się po ulicach - odprowadzone do żłobka przez pracownika pobliskiej budowy).
Ze strony władz żłobka nie pojawiła się żadna komunikacja na temat tych zdarzeń - pierwsze zostało załatwione po cichu, na zasadzie jakiegoś dogadania się z rodzicami zgubionego dzieciaka. Drugie pewnie byłoby załatwione podobnie, gdyby nie nasze zwołanie rodziców, a potem interwencja i żądanie spotkania z właścicielką.
Postanowiliśmy z żoną awaryjnie wypisać córkę z tego miejsca, bo nie jesteśmy w stanie zaufać, że jest ono w stanie zapewnić jej wystarczającą opiekę. Obowiązuje nas miesięczny okres wypowiedzenia - mamy jednak odczucie, że pracownice żłobka dopuściły się rażącego zaniedbania swoich obowiązków, a zatem żłobek nie wywiązał się z umowy, której przedmiotem jest "świadczenie usług opiekuńczych, wychowawczych i edukacyjnych".
Uprzejmie proszę o opinię czy mamy rację. Na razie nie zamieszczam umowy, bo zakładam, że dotyczy dość fundamentalnych obowiązków żłobka i podobnych placówek.
Serdecznie pozdrawiam!