Opel - problem z wymianą sprzęgła

  • Autor wątku Autor wątku MichaelloEs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MichaelloEs

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
6
Witajcie!
Mam pewien problem. Otóż zaczęło ślizgać mi sprzęglo w Oplu - raz ślizgało, potem się uspakajało i wracało ponownie. Byłem z tym w serwisie i po paru wizytach, gdzie próbowali wykluczyć sprzęgło padło na to, że jednak będzie skrzynia zrzucana.
Okazało się, że sprzęgło i dwumas do wymiany (ponizej spakowane zdjęcia). Decyzja serwisu: komplet do wymiany. Wysłali pismo do GM.
Decyzja przyszła negatywna; jak to mi pracownik serwisu powiedział - decydentem był przebieg samochodu ---> pierwszy raz pojechałem z problemem przy przebiegu 38k km / niby do 30k km byłoby ok. Oczywiscie autko bylo na gwarancji.
Dzwoniłem do GM i zrobiłem odwołanie od decyzji choc pewnie nic to nie da.
Myślę o rzeczniku praw konsumenta itp. kierunki.
Wyczytalem w ksiazce serwisowej, ze samochód posiada 24 m-ce gwarancji bez limitu kilometrów. Znów dalej pisze, że cześci typu sprzęgła się zużywają... Nie wiem juz jak na to patrzeć - w sumie widać gołym okiem ślady slizgu; może wada fabryczna? Przecież nikt na siłe nie chciał sprzęgła zniszczyć.

zdjecia
http://wyslijto.pl/plik/z7xn6yu724
 
Sprawdź w warunkach gwarancji, czy sprzęgło jest nią objęte. Jeszcze nie spotkałem samochodu, w którym sprzęgło obejmuje gwarancja.Jeżeli jesteś konsumentem, to możesz jeszcze reklamować z tytułu niezgodności towaru z umową.Tylko w tym wypadku raczej upewnij się wcześniej, że w awarii nie ma Twojej winy (rzeczoznawca).
 
Pisze ze gwarancja na 2 lata bez limitu kilometrow; pozniej, ze m.in. sprzeglo to czesc zuzywajaca sie. No ale bez jaj - kupisz samochod, po 5-10k km padnie Ci dajmy na to sprzeglo a oni stwierdza, ze nie ma wymiany gwarancyjnej??
 
MichaelloEs napisał:
No ale bez jaj - kupisz samochod, po 5-10k km padnie Ci dajmy na to sprzeglo a oni stwierdza, ze nie ma wymiany gwarancyjnej??

zacytuje mój post z innego tematu

opania napisał:
teraz nowe samochody po prostu tak produkują. Niektóre części specjalnie robią tak żeby po jakimś czasie się psuły np gwarancja na dany element to dwa lata i po tym czasie na pewno się zepsuje, aby producent mógł zarabiać. Samochodów nie projektują już inżynierowie tylko marketingowcy. To samo tyczy się napraw samochodów Np rozrząd jeszcze dekadę temu był umieszczany w takim miejscu, aby mechanik miał do niego maksymalnie łatwy dostęp. Teraz producenci mają w nosie względy praktyczne. W większości modeli rozrząd umieszczony jest tak aby nie można było go nawet dotknąć bez demontażu połowy części. Producenci najchętniej uniemożliwiliby kierowcy jakąkolwiek ingerencję w komorze silnika. Maksymalnie komplikują budowę jednostek napędowych, tak, że nawet wymiana żarówki ciągnie Nas do ASO. W samochodach grupy VAG aby zmieniać tarcze hamulcowe trzeba najpierw podłączyć całość pod komputer w którym po wpisaniu kodu otworzy się zacisk. Renault wymyślił specjalne klucze (cena kilka tys zł) do swoich specjalnych śrub. Era prawdziwych samochodów zakończyła się w połowie lat 90. Mydlą nam oczy ekonomia i niskim spalaniem. A produkują samochody które po 10 latach lub 250tys km się rozlecą na części. Mercedes o mały włos nie zbankrutował, na szczęście szybko się ocknęli i przestali produkować beczkę (w123) i teraz mają auta które gniją po 4 latach, a serwis musisz robić co rok w ASO. Dziwna sprawa, że w Rosji do dziś jeżdżą 30-letnie KAMAZy w warunkach -40^C do +20^C po wodzie i po lądzie. Bez wymiany oleju od 10lat. A tu takie wielkie firmy i nie potrafią czegoś takiego? Jak chcesz porządnego dostawczaka to polecam Volkswagen LT albo Mercedes T1 lub stare Sprintery. Niezniszczalne auta, tanie naprawy i do dzis jeżdżą bez zarzutów.
 
Ciekawe to wszystko ale normalnie rzeczywiscie bez jaj:-)
Ostatni moj zakup takiego.samochodu; nastepnym razem min. 3 letni; zyskam na kasie i nie bedzie wyrzutow, ze trzeba cos pomimo gwarancji robic...
 
Rzecznik praw konsumenta i tyle . Skąd wydumali że 30 tys km to ok na gwarancji a 38 to już nie ? Mam flotę samochodów już 9 letnich i tam sprzęgła padały przy 190 tyś i to nie ślizgając się a rozlatywał mechanizm wysprzeglający .Auta często stały w korkach i po mieście jeździły a to mocno zużywa sprzęgło . Jak dla mnie próba wykręcenia się od odpowiedzialności .
 
Nie ma co popuszczac! Czekam na odp od GM i pismo potwierdzajace ich myslenie. W miedzy czasie pojde do rzecznika i wstepnie cos ustalimy. Tak jak piszesz, przy tak niskim przebiegu nie moze dojsc do takich zdarzen.
Niewiem skad te 30k km - tyle mi gosc z serwisu powiedzial a jak bylo to niewiem:-)
Zobaczymy co GM odpisze, bedzie podstawa na papierze a nie tylko slowa.

Jakies jeszcze sugestie??
 
Mi nic więcej do głowy nie przychodzi . 30 tys km to chyba termin jakiegoś przeglądu już . Może nawet drugiego . Z tym że na tych przeglądach to niewiele robią .
 
Nie... przeglady byly robione na czas takze tutaj problem z glowy.
 
Jak narazie GM odezwal sie drugi raz z propozycja, ze 90% dwumasy pokryja a ja reszte. Myslalem, ze mnie ..... troche tam nagadalem i maja dzwonic ponownie:-/
Jezeli chcialbym zglosic skarge na serwis to pismo wysylac trzeba do siedziby GM?
 
Powrót
Góra