M
MrBla
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2021
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry!
Będę wdzięczny za pomoc w poniższej sytuacji.
Sieć ***, numer aktywowany 12.06, nie miał okazji być używany, choć był w telefonie. 27.06 karta SIM wyjęta z telefonu i wraca do niego dopiero 5.07, co jest dość kluczowe. Wtedy właśnie, po włożeniu karty, otrzymuję SMS o treści "Witaj w ***! Dostęp będzie odnawialny w cenie 1,23 pln co dziennie. Rezygnacja, wyślij *** na nr 80711. Jeśli masz pytania napisz na ***. Pozdrawiamy”
Sprawdzam billing i okazuje się, że faktycznie od kilku dni pojawiały się dodatkowe obciążenia na koncie abonenckim. Szybki telefon do BOK, Pan bez dyskusji, co też mnie wtedy już zaskakuje, anuluje opłaty, wyłączamy wszystkie usługi premium i zamykamy sprawę. Ponieważ kilka miesięcy później mam problem z aktywowaniem *** w telefonie, BOK sugeruje włączenie wszystkich opcji premium (SMS aktywujący jest wysyłany chyba do Irlandii). Po 2 godzinach pojawia się kolejny komunikat: "Przedłużasz dostęp do *** mplay..."
Tym razem piszę bezpośrednio do operatora usługi AudioTele. Ich odpowiedź jest bardzo interesująca:
"Witam
Uprzejmie informuje, iż usługa *** została aktywowana w dniu 28-06-2020 o godzinie 19:39:29 po aktywacji do której został wykorzystany kod pin z wiadomości SMS: „Aby skorzystac z uslugi dostepu do ***, ktorej koszt wynosi 1,23 zl dziennie, aktywuj PIN XXX w aplikacji i postepuj zgodnie z instrukcja.”
Po aktywacji usługi na numer *** *** *** została wysłana wiadomość:
„Witaj w *** dostęp będzie odnawialny w cenie 1,23 pln co dziennie. Rezygnacja, wyślij *** na nr 80711. Jeśli masz pytania napisz na reklamacje@teleaudio. Pozdrawiamy”
Z uwagi na fakt, że z punktu widzenia działania usługi i aspektów technicznych związanych z jej uruchomieniem i funkcjonowaniem wszystkie wymagania zostały spełnione, nie mamy podstaw do uwzględnienia reklamacji.
Usługa dla numeru *** *** ***została dezaktywowana.
W okresie działa od 28 czerwca do 8 stycznia doszło łącznie do obciążenia konta abonenckiego na kwotę 9 zł
Pozdrawiam"
Zatem nie było to ew. kliknięcie w reklamę (takie głosy pojawiają się na forach), tylko w pełni świadoma decyzja poparta wpisaniem otrzymanego kodu. Czytałem o tajemnych płatnych usługach WAP premium w routerze z kartą, gdzie wystarczy nacisnąć link i każda z kart narażona jest na taką sytuację. Może tak jest, tylko od dłuższego czasu ta opcja jest domyślnie wyłączana w *** i potwierdziłem to sprawdzając później ustawienia płatnych serwisów dla takiej karty u mnie. Ciekawiej robi się dalej...
Tak się składa, że w tym czasie, w tym dniu, byłem ponad 600 km od ww. karty SIM, która znajdowała się poza telefonem, bo aparat był używany z inną kartą, zatem SMS aktywujący, a później rzekomo przesłany PIN w drugiej wiadomości musiały wysłać domowe skrzaty.
W tym przypadku pech sprawił, że karta od 27.06 przez ponad tydzień nie znajdowała się w telefonie, nie wspominając o aktywowaniu czegokolwiek. Weryfikacja techniczna przez operatora GSM to formalność.
Nie chodzi mi o 1 czy 9 PLN, tylko robi się z ludzi debili i maszynkę do łatwych pieniędzy. W domniemaniu nikt nie pójdzie do sądu o kilka złotych. Mnóstwo ludzi, a tak wskazują czytane przeze mnie wypowiedzi w sieci, płaci grzecznie te kilka złotych i zostawia sprawę. Jeśli mówimy o kilku milionach abonentów nawet raz w roku... niezły interes. Chciałbym to ukrócić. Do jakiej instytucji pisać? Na jakie zapisy mogę się powołać? Może ktoś miał podobną sytuację?
Będę wdzięczny za wszelkie info i pomoc.
pzdr
moderacja
Będę wdzięczny za pomoc w poniższej sytuacji.
Sieć ***, numer aktywowany 12.06, nie miał okazji być używany, choć był w telefonie. 27.06 karta SIM wyjęta z telefonu i wraca do niego dopiero 5.07, co jest dość kluczowe. Wtedy właśnie, po włożeniu karty, otrzymuję SMS o treści "Witaj w ***! Dostęp będzie odnawialny w cenie 1,23 pln co dziennie. Rezygnacja, wyślij *** na nr 80711. Jeśli masz pytania napisz na ***. Pozdrawiamy”
Sprawdzam billing i okazuje się, że faktycznie od kilku dni pojawiały się dodatkowe obciążenia na koncie abonenckim. Szybki telefon do BOK, Pan bez dyskusji, co też mnie wtedy już zaskakuje, anuluje opłaty, wyłączamy wszystkie usługi premium i zamykamy sprawę. Ponieważ kilka miesięcy później mam problem z aktywowaniem *** w telefonie, BOK sugeruje włączenie wszystkich opcji premium (SMS aktywujący jest wysyłany chyba do Irlandii). Po 2 godzinach pojawia się kolejny komunikat: "Przedłużasz dostęp do *** mplay..."
Tym razem piszę bezpośrednio do operatora usługi AudioTele. Ich odpowiedź jest bardzo interesująca:
"Witam
Uprzejmie informuje, iż usługa *** została aktywowana w dniu 28-06-2020 o godzinie 19:39:29 po aktywacji do której został wykorzystany kod pin z wiadomości SMS: „Aby skorzystac z uslugi dostepu do ***, ktorej koszt wynosi 1,23 zl dziennie, aktywuj PIN XXX w aplikacji i postepuj zgodnie z instrukcja.”
Po aktywacji usługi na numer *** *** *** została wysłana wiadomość:
„Witaj w *** dostęp będzie odnawialny w cenie 1,23 pln co dziennie. Rezygnacja, wyślij *** na nr 80711. Jeśli masz pytania napisz na reklamacje@teleaudio. Pozdrawiamy”
Z uwagi na fakt, że z punktu widzenia działania usługi i aspektów technicznych związanych z jej uruchomieniem i funkcjonowaniem wszystkie wymagania zostały spełnione, nie mamy podstaw do uwzględnienia reklamacji.
Usługa dla numeru *** *** ***została dezaktywowana.
W okresie działa od 28 czerwca do 8 stycznia doszło łącznie do obciążenia konta abonenckiego na kwotę 9 zł
Pozdrawiam"
Zatem nie było to ew. kliknięcie w reklamę (takie głosy pojawiają się na forach), tylko w pełni świadoma decyzja poparta wpisaniem otrzymanego kodu. Czytałem o tajemnych płatnych usługach WAP premium w routerze z kartą, gdzie wystarczy nacisnąć link i każda z kart narażona jest na taką sytuację. Może tak jest, tylko od dłuższego czasu ta opcja jest domyślnie wyłączana w *** i potwierdziłem to sprawdzając później ustawienia płatnych serwisów dla takiej karty u mnie. Ciekawiej robi się dalej...
Tak się składa, że w tym czasie, w tym dniu, byłem ponad 600 km od ww. karty SIM, która znajdowała się poza telefonem, bo aparat był używany z inną kartą, zatem SMS aktywujący, a później rzekomo przesłany PIN w drugiej wiadomości musiały wysłać domowe skrzaty.
W tym przypadku pech sprawił, że karta od 27.06 przez ponad tydzień nie znajdowała się w telefonie, nie wspominając o aktywowaniu czegokolwiek. Weryfikacja techniczna przez operatora GSM to formalność.
Nie chodzi mi o 1 czy 9 PLN, tylko robi się z ludzi debili i maszynkę do łatwych pieniędzy. W domniemaniu nikt nie pójdzie do sądu o kilka złotych. Mnóstwo ludzi, a tak wskazują czytane przeze mnie wypowiedzi w sieci, płaci grzecznie te kilka złotych i zostawia sprawę. Jeśli mówimy o kilku milionach abonentów nawet raz w roku... niezły interes. Chciałbym to ukrócić. Do jakiej instytucji pisać? Na jakie zapisy mogę się powołać? Może ktoś miał podobną sytuację?
Będę wdzięczny za wszelkie info i pomoc.
pzdr
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: