H
hordek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2018
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich!
Mam pytanie odnośnie opieki nad chorym dzieckiem a pracy na nocną zmianę.
Otóż okazało się, że nasze dziecko nie będzie mogło iść przez cały przyszły tydzień do przedszkola z powodu choroby. Jako, że ja zaczęłam dopiero co nową pracę to wzięcie przeze mnie opieki na dziecko jest całkowicie wykluczone.
Opiekę tę miał wziąć mąż, ale tutaj pojawia się problem. W poniedziałek ma on ranną zmianę więc z późniejsza wypłata zasiłku za ten dzień nie będzie problemu. Wtorek,środa ma wolne.
Z kolei w czwartek powinien iść na nocną zmianę i w piątek również.
Ja pracuję w godzinach 10-18. Więc mąż wracając w piątek po nocnej zmianie ok.godz 7 musiałby siedzieć do godziny 19 z dzieckiem i potem położyć się na dosłownie 2 godz.spać by ponownie iść do pracy. Czy może wziąć opiekę na czwartek ( gdzie ja jestem w domu w nocy więc teoretycznie dzieci mają zapewnioną opiekę) argumentując to tym że po tej nocnej zmianie w nocy z czwartku na piątek, to w piątek rano będzie już na tyle zmęczony że ciężko może być mu się zająć chorym dzieckiem cały dzień aż do godz.19? ( brak snu przez 36h to jest jednak problem, dla tych którzy nie rozumieją o co mi chodzi.)
I nie , niestety nie mamy kompletnie nikogo kto mógłby posiedzieć z dzieckiem chociaż kilka godzin żeby mąż się mógł przespać.
Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii.
Pozdrawiam!
Mam pytanie odnośnie opieki nad chorym dzieckiem a pracy na nocną zmianę.
Otóż okazało się, że nasze dziecko nie będzie mogło iść przez cały przyszły tydzień do przedszkola z powodu choroby. Jako, że ja zaczęłam dopiero co nową pracę to wzięcie przeze mnie opieki na dziecko jest całkowicie wykluczone.
Opiekę tę miał wziąć mąż, ale tutaj pojawia się problem. W poniedziałek ma on ranną zmianę więc z późniejsza wypłata zasiłku za ten dzień nie będzie problemu. Wtorek,środa ma wolne.
Z kolei w czwartek powinien iść na nocną zmianę i w piątek również.
Ja pracuję w godzinach 10-18. Więc mąż wracając w piątek po nocnej zmianie ok.godz 7 musiałby siedzieć do godziny 19 z dzieckiem i potem położyć się na dosłownie 2 godz.spać by ponownie iść do pracy. Czy może wziąć opiekę na czwartek ( gdzie ja jestem w domu w nocy więc teoretycznie dzieci mają zapewnioną opiekę) argumentując to tym że po tej nocnej zmianie w nocy z czwartku na piątek, to w piątek rano będzie już na tyle zmęczony że ciężko może być mu się zająć chorym dzieckiem cały dzień aż do godz.19? ( brak snu przez 36h to jest jednak problem, dla tych którzy nie rozumieją o co mi chodzi.)
I nie , niestety nie mamy kompletnie nikogo kto mógłby posiedzieć z dzieckiem chociaż kilka godzin żeby mąż się mógł przespać.
Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii.
Pozdrawiam!