U
unian
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2012
- Odpowiedzi
- 58
Witam. Mam poważny problem. W sprawie o przywrócenie mojej osobie renty biegła sądowa psychiatra wykazuje opieszałość. Opieszałość zawiera się w tym, że już od prawie trzech miesięcy nie zwraca Sądowi ani zleconej opinii psychiatrycznej, ani akt sprawy (miała na to wyznaczone przez Sąd trzydzieści dni). Przy tym nie podaje ona Sądowi wcale przyczyny zwłoki zwrotu akt ani prognozowanego terminu ich zwrotu. Po interwencji e-mailowej z mojej strony na początku tego miesiąca sekretariat wydziału wystosował wobec niej pisemne ponaglenie. Jak na razie okazuje się ono bezskuteczne.
Pracownik sekretariatu powiedział, że dopóki te akta nie trafią z powrotem do Sądu, dopóty Sąd "ma związane ręce" z dalszym procedowaniem sprawy i ogłoszeniem wyroku.
Czy naprawdę tak jest?
A co jeśli ta biegła sądowa "zagubi" te akta?
Czy osobista lub pisemna interwencja u przewodniczącego tego wydziału sądowego miałaby jeszcze jakiś sens?
Z góry dziękuję za wszelkie udzielone porady i wskazówki w tym zakresie.
Pozdrawiam.
Pracownik sekretariatu powiedział, że dopóki te akta nie trafią z powrotem do Sądu, dopóty Sąd "ma związane ręce" z dalszym procedowaniem sprawy i ogłoszeniem wyroku.
Czy naprawdę tak jest?
A co jeśli ta biegła sądowa "zagubi" te akta?
Czy osobista lub pisemna interwencja u przewodniczącego tego wydziału sądowego miałaby jeszcze jakiś sens?
Z góry dziękuję za wszelkie udzielone porady i wskazówki w tym zakresie.
Pozdrawiam.