Opieszałość sądu.

  • Autor wątku Autor wątku Forestit
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Forestit

Użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
30
Dzień dobry. W Sądzie toczy się sprawa przeciwko mnie o odziedziczony dług. Firma windykacyjna oddała sprawę do sądu. Sprawę wygrała ale sąd umorzył znaczną część długu. Nie zgodzili się z tym i złożyli apelację. Sprawa stoi w miejscu odsetki rosną. Ciągnie się to już ponad rok. Chciałem już to uregulować i mieć z głowy. Czy w takim wypadku mogę zaskarżyć sąd o opieszałość?
 
Tylko ponad rok w sytuacji gdy już zapadł wyrok w pierwszej instancji i jest apelacja, to w naszych warunkach całkiem przyzwoite tempo. Pytanie ile poczekasz na apelację... :cool:
Szczerze, to w takim potocznym rozumieniu też uważam to za opieszałość, sądy powinny działać zdecydowanie sprawniej i szybciej, ale kierując się realiami prawa to nie widzę za bardzo podstaw skarżenia się, a już do skutecznego to wcale.
 
PanGonzo napisał:
Tylko ponad rok w sytuacji gdy już zapadł wyrok w pierwszej instancji i jest apelacja, to w naszych warunkach całkiem przyzwoite tempo. Pytanie ile poczekasz na apelację... :cool:
Szczerze, to w takim potocznym rozumieniu też uważam to za opieszałość, sądy powinny działać zdecydowanie sprawniej i szybciej, ale kierując się realiami prawa to nie widzę za bardzo podstaw skarżenia się, a już do skutecznego to wcale.
A jak się ma sprawa z odsetkami nadal się naliczają? Czy zostaja takie jak na dzień zapadnięcia wyroku?
 
możesz zapłacić kwotę którą nie kwestionujesz, odsetki tak jak w wyroku I instancji
 
Mamy jedne z najwolniej działających sądów w całej UE, aż dziw bierze że nikomu to nie przeszkadza - tak samo jak zapóźnienie elektroniczne ww. sądów.
 
Powrót
Góra