J
Janol
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich forumowiczów
Postaram się streścić i liczę na Waszą radę. Zareklamowałam obuwie - przecieka (po pierwszym deszczyku w ciągu 5 min. stopy kompletnie przemoczone). Reklamacja odrzucona - bez pisemnego uzasadnienia ze strony sklepu, jako niezasadna - "buty szyte przeciekają" - odpowiedział kierownik . Reklamacja trafiła do Polubownego Sądu Konsumeckiego, wyraźnie zniechęcali mnie, bo nie przepisów - norm dotyczących przeciekania.
Ostatecznie powołano rzeczoznawcę (na mój koszt) i niestety jego opinia jest niekorzystna -napisał, ze po wstawieniu buta do wody (woda na wys. 2 mm) but nie przecieka. Co to za opinia, wiadomo, że deszcz nie pada od dołu, tylko z góry i tam się wlewa do tego buta. Nawet sprzedawca stwierdził, że to są buty szyte (tylko) i dlatego "chłoną wilgoć".
Próbowałam przed Sądem skorzystać z przepisu, który mówi o uznaniu reklamacji w przypadku braku pisemnej odpowiedzi w ustawowym terminie, ale Sąd stwierdził, ze nie w tym przypadku.
Niebawem ponowna rozprawa i prawdę mówiąc, nie wiem czy jest jeszcze jakaś szansa (już nie dokładajac do tego interesu) wywalczyć coś.
Pozdrawiam
Postaram się streścić i liczę na Waszą radę. Zareklamowałam obuwie - przecieka (po pierwszym deszczyku w ciągu 5 min. stopy kompletnie przemoczone). Reklamacja odrzucona - bez pisemnego uzasadnienia ze strony sklepu, jako niezasadna - "buty szyte przeciekają" - odpowiedział kierownik . Reklamacja trafiła do Polubownego Sądu Konsumeckiego, wyraźnie zniechęcali mnie, bo nie przepisów - norm dotyczących przeciekania.
Ostatecznie powołano rzeczoznawcę (na mój koszt) i niestety jego opinia jest niekorzystna -napisał, ze po wstawieniu buta do wody (woda na wys. 2 mm) but nie przecieka. Co to za opinia, wiadomo, że deszcz nie pada od dołu, tylko z góry i tam się wlewa do tego buta. Nawet sprzedawca stwierdził, że to są buty szyte (tylko) i dlatego "chłoną wilgoć".
Próbowałam przed Sądem skorzystać z przepisu, który mówi o uznaniu reklamacji w przypadku braku pisemnej odpowiedzi w ustawowym terminie, ale Sąd stwierdził, ze nie w tym przypadku.
Niebawem ponowna rozprawa i prawdę mówiąc, nie wiem czy jest jeszcze jakaś szansa (już nie dokładajac do tego interesu) wywalczyć coś.
Pozdrawiam