Opłata dla radcy-zastępstwo sądowe

  • Autor wątku Autor wątku EndyBolo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
EndyBolo

EndyBolo

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
25
Witam!
Zlecam kancelari prawnej prowadzenie sprawy o zapłatę (jestem wierzycielem).Podpisuje pełnomocnictwo i płacę opłatę za zastępstwo sądowe.Sprawa niby prosta radca mówi że moment,dokumenty sa mocne(akt notarialny).No ale dłużnik jest oporny i sprawa trwa trzy lata (miało być rach ciach).Sprawa była w apelacji i wróciła do ponownego rozpatrzenia.Sąd podtrzymał nakaz wydany przed trzema laty.W tym momencie dłużnik przed złożeniem apelacji (bo można było taką składać) dogaduje się z wierzycielem co do spłaty.I niby wszystko ok sprawa zamknieta ale kancelaria chce od wierzyciela pieniądze.Najpierw było coś o % od kwoty teraz coś że wyrok sie uprawomocnił i jakąś FV trzeba będzie wystawić.
I teraz mam pytanie bo nigdy nie było mowy o innych pieniądzach jak opłata za zastępstwo sądowe wypłacona na samym początku.Radca mówi że to tyle czasu (lat) trwało i opłata się należy.Jak to wygląda od strony prawnej.

Pozdrawiam
EndyBolo
 
Kwestię wynagrodzenia określa umowa.
 
Było podpisane pełnomocnictwo na zastępstwo sądowe i została pobrana opłata.Umowy żadnej innej nie było.
Radca twierdzi że wyrok sie uprawomocnił i musi wystawić FV.Czy jeżeli nie było żadnej umowy ma do tego prawo?

Pozdrawiam
EndyBolo
 
Witam!
Poszukałem trochę w necie i jest coś takiego jak reprezentowanie w sądzie okręgowym 50 % stawki minimalnej i przed sądem apelacyjnym 75 %. Czy to może o to chodzi?
Czy powinienem byc o tym powiadomiony na początku sprawy?
Czy do apelacyjnego nie powinno sie pobrac opłaty przed sprawą ,tak jak do zwykłego sądu?
Pzdr
EndyBolo
 
Dostałeś już odpowiedź:
adamlukass napisał:
Kwestię wynagrodzenia określa umowa.
Wprawdzie odpisałeś na nią:
EndyBolo napisał:
Umowy żadnej innej nie było.
To jednak brednia.
Oczywiście, że zawarłeś umowę z pełnomocnikiem. Ustną. Umowa ustna nie jest ani trochę mniej ważna od umowy pisemnej, czy umowy spisanej przez pięćdziesięciu notariuszy. Inna sprawa, że trudniejsza do udowodnienia, ale to już nie Twój problem.
Jeśli umówiliście się (czyli zawarliście umowę) z panem radcą prawnym, że masz mu zapłacić jednie kwotę x na początku prowadzenia sprawy, to oznacza, że nic więcej nie jesteś mu winien.
EndyBolo napisał:
Poszukałem trochę w necie i jest coś takiego jak
To Cię nie dotyczy. Ciebie wiąże wyłącznie umowa z pełnomocnikiem.
 
Witam!
Dziekuje za odpowiedz.
Pytam dlatego bo umowy papierowej nie bylo, a ustna ok.Tylko o tym ze mam placic po uprawomocnieniu sie wyroku jakies pieniadze dowiaduje sie pierwszy raz po 4 latach po zakonczeniu sprawy.
 
Powrót
Góra