Opłata dodatkowa za brak ważnego dokumentu przewozu

  • Autor wątku Autor wątku NicNieChce
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

NicNieChce

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
28
Witam.
Mam pytanie odnośnie tzw. "anulowania opłaty dodatkowej za brak ważnego dookumentu przewozu", mianowicie:
- ustawa Prawo Przewozowe mówi w art. 33a pkt 4 i 5, że
"4. W razie stwierdzenia braku ważnego dokumentu poświadczającego
uprawnienie do bezpłatnego albo ulgowego przejazdu przewoźnik lub organizator
publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona pobiera
właściwą należność za przewóz i opłatę dodatkową albo wystawia wezwanie do
zapłaty. Pobrana należność za przewóz i opłata dodatkowa, po uiszczeniu opłaty
manipulacyjnej odpowiadającej kosztom poniesionym przez przewoźnika lub
organizatora publicznego transportu zbiorowego, podlegają zwrotowi, a w przypadku
wezwania do zapłaty – umorzeniu, w przypadku udokumentowania przez
podróżnego, nie później niż w terminie 7 dni od dnia przewozu, uprawnień do
bezpłatnego lub ulgowego przejazdu.
5. W razie posiadania przez podróżnego ważnego dokumentu przewozu,
którego nie miał podczas przejazdu, do zwrotu i umarzania należności za przewóz i
opłaty dodatkowej stosuje się przepis ust. 4 zdanie drugie."
Czyli w przypadku braku ważnego dokumentu przewozu można w ciągu 7 dni wystąpić o umorzenie wezwania do zapłaty. - Prawda? Chyba tak.
I teraz najlepsze. Rada Miasta st. Warszawy w swojej uchwale, wymyśliła sobie, że "opłata dodatkowa zostanie anulowana, jeżeli w ciągu 7 kolejnych dni od daty zdarzenia zostanie przedstawiony ważny bilet imienny w wyznaczonych punktach obsługi pasażerów".

Tzn. wg Rady Miasta Warszawy bilet na okaziciela (60min, 90min, dobowy, 30-dniowy) nie uprawnia do anulowania opłaty dodatkowej w przypadku okazania go w ciągu 7 dni.
Wg mnie ustawa mówi wyraźnie w pkt. 5, że posiadanie ważnego dokumentu przewozu uprawnia do umorzenia opłaty, więc każdy bilet który był ważny w momencie kontroli uprawnia do umorzenia.
Wiem, że taka sytuacja działa na niekorzyść organizatora przewozu, ale skoro pasażer musi płacić za gapiostwo, że zapomniał biletu to niech za gapiostwo ustawodawcy płaci organizator przewozu.
Rada Miasta nie może chyba uchwalać uchwał niezgodnych z Ustawą.
A może się mylę i uchwała Rady Miasta w cele nie musi być zgodna z Ustawą i może żyć własnym życiem.
Bardzo proszę o opinię.
 
NicNieChce napisał:
Wg mnie ustawa mówi wyraźnie w pkt. 5, że posiadanie ważnego dokumentu przewozu uprawnia do umorzenia opłaty, więc każdy bilet który był ważny w momencie kontroli uprawnia do umorzenia
Tylko według Ciebie :)
Pytanie podstawowe, jak udowodnisz fakt posiadania ważnego biletu ?
 
A wg Ciebie co wynika z przytoczonych przeze mnie punktów ustawy?
Jeśli chodzi o udowodnienie faktu posiadania ważnego biletu to mam ważny bilet 90-dniowy skasowany 1 lutego ważny do 2 maja.
 
NicNieChce napisał:
Jeśli chodzi o udowodnienie faktu posiadania ważnego biletu to mam ważny bilet 90-dniowy skasowany 1 lutego ważny do 2 maja.
Skoro jest na okaziciela jak chcesz udowodnić, że jest Twój ?
Napiszesz, że jest Twój, bo Ty tak twierdzisz ?
Masz UDOWODNIĆ, że jest Twój, możesz to tylko zrobić posiadając bilet imienny.
 
Ostatnia edycja:
Kanas napisał:
Skoro jest na okaziciela jak chcesz udowodnić, że jest Twój ?
Napiszesz, że jest Twój, bo Ty tak twierdzisz ?
Masz UDOWODNIĆ, że jest Twój, możesz to tylko zrobić posiadając bilet imienny.

A dlaczego mam udowadniać, że jest mój?
Ustawa mówi wyraźnie, że mam dostarczyć "ważny dokument przewozu" a takim jest bilet na okaziciela.
 
NicNieChce napisał:
A dlaczego mam udowadniać, że jest mój?
Odpowiedź znajdziesz w Rozporządzeniu ministra transportu i budownictwa z dnia 24 lutego 2006 r. w sprawie ustalania stanu przesyΠek oraz postępowania reklamacyjnego.
§ 4
Chciałem wkleić, jednak z PDF-u i wyskakują mi jakieś dziwne znaczki zamiast polskich liter :)
 
Kanas napisał:
Odpowiedź znajdziesz w Rozporządzeniu ministra transportu i budownictwa z dnia 24 lutego 2006 r. w sprawie ustalania stanu przesyΠek oraz postępowania reklamacyjnego.
§ 4
Chciałem wkleić, jednak z PDF-u i wyskakują mi jakieś dziwne znaczki zamiast polskich liter :)
Dzieki za namiar. Znalazłem tres w necie.
Ale, tam też widnieje zapis "gdy nie zgadza się z treścią wezwania do zapłaty i może udowodnić, że posiadał ważny dokument przewozu".
Należy udowodnić fakt posiadania ważnego dokumentu przewozu, jakim jest bilet okresowy na okaziciela.
 
NicNieChce napisał:
Należy udowodnić fakt posiadania ważnego dokumentu przewozu, jakim jest bilet okresowy na okaziciela
Nie, bilet na okaziciela nie jest dowodem, że jest Twój. Jeszcze raz napiszę, tylko biletem imiennym jesteś w stanie udowodnić, że podczas przejazdu posiadałeś ważny bilet.
Bilet na okaziciela może jest Twojej mamy, taty, kolegi, może go znalazłeś...
Inaczej, jeśli Przewoźnik powie, ten bilet nie jest Twój. Do Ciebie należy udowodnienie, że jednak jest Twój, więc jak to udowodnisz ?
Powiesz, jest mój, bo mój, bo ja tak mówię ?
Zawsze możesz poczekać na nakaz zapłaty z Sądu, złożyć sprzeciw itd...
Jak dojdzie Ci troszkę kosztów, może zrozumiesz.
 
Jejku, jejku.
Kanas, przeczytaj jeszcze raz: "fakt posiadania ważnego dokumentu przewozu".
Czy bilet okresowy na okaziciela jest takim dokumentem? Otóż tak - jest ważnym dokumentem przewozu.
Ok, tu mamy zdania podzielone - ja się upieram przy swoim. Aczkolwiek jeśli znasz podstawę prawną na podstawie której twierdzisz, że musi to być dokument imienny to chętnie poznam i być może oszczędzi mi to dodatkowych kosztów bo ja takiego artykułu nie znalazłem.

Teraz mam pytanie: czy Uchwała Rady Miasta może zakładać, że odwoływać można się tylko posiadając imienny ważny dokument przewozu podczas gdy Ustawa mówi co innego?
 
NicNieChce napisał:
Kanas, przeczytaj jeszcze raz
Bez urazy, sam przeczytaj i pomyśl, widać, że masz z tym bardzo spore problemy.
Jeszcze raz;
Przepis prawny:
§ 4.Uprawniony albo podróżny może złożyć do przewoźnika reklamację:
2)gdy nie zgadza się z treścią wezwania do zapłaty i może udowodnić, że posiadał ważny dokument przewozu lub dokument poświadczający jego uprawnienie do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego


NicNieChce napisał:
Ok, tu mamy zdania podzielone
Nie ma tu podziału zdanań, jest tylko jedno zdanie i pogląd. Twoje zdanie jest odosobnione i nikt choć minimum potrafiący czytać ze zrozumieniem nie przyzna Ci racji.
Ponownie pytam, jak masz zamiar UDOWODNIĆ, że bilet na okaziciela należy do Ciebie ?
Przypaominam, słowa "moje, bo moje, bo ja tak mówię" nie są dowodem !!!
Nawet paragon, czy nagranie z monitoringu jak kupujesz ten bilet też nie są dowodem, że jest on Twój !!!
NicNieChce napisał:
czy Uchwała Rady Miasta może zakładać, że odwoływać można się tylko posiadając imienny ważny dokument przewozu podczas gdy Ustawa mówi co innego?
Cały problem w tym, że nie ma żadnych sprzeczności, tylko Ty je widziesz.
Poszukaj sobie, może znajdziesz podoby wyrok.
Jak dobrze pamiętam, jeden, czy dwa podobne powinieneś znaleść, jak nie, www.google.pl i znajdziesz.
Pytanie, czy zrozumiesz.
http://orzeczenia.ms.gov.pl/similardocs/$N/155025500004003_VIII_C_000871_2013_Uz_2014-02-06_001
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry,
A co w sytuacji gdy posiadam bilet okresowy miesięczny? Są tam moje dane, bilet jest elektroniczny, więc widać, że codziennie się odbijam, a bilet doładowuję regularnie. Mimo to wczoraj wracając późno z pracy nie zwróciłam na to uwagi, a po chwili miała miejsce kontrola. Pokazałam bilet, po czym kontroler stwierdził, że się nie odbiłam i wypisał "mandat". Z ręką na sercu - zawsze się odbijam, jestem uczciwa, więc jeśli tym razem tego nie zrobiłam, to po prostu z roztargnienia i zmęczenia... Na druczku jest napisane, że reklamacje przyjmuje kancelaria wierzytelnicza. Byłam tam dzisiaj, żeby wyjaśnić sytuację i pan poinformował mnie, kiedy zapytałam o monitoring, że monitoring nie ma żadnego znaczenia, bo ja muszę się kartą odbić w czytniku i tylko zapis na karcie się liczy, więc trzeba to sprawdzać przy każdym przyłożeniu karty. Powiedział również, że nie mam nawet możliwości się odwoływać, bo zadzwonił przy mnie gdzieś w celu sprawdzenia mojej karty i faktycznie odbicia o tej godzinie nie było. Jak to się ma do art. 33a Prawa przewozowego? Nie miałam nawet szansy sprawdzić na monitoringu, czy rzeczywiście zapomniałam się odbić, nie wspominając o złożeniu odwołania i pokazaniu, że mój bilet okresowy ma jeszcze mnóstwo przejazdów do wykorzystania i trwa jeszcze kilka tygodni. Czy mogę zrobić coś w tej sytuacji, czy zostaje tylko opłacenie opłaty dodatkowej? Czy skoro w druczku wpisana jest tylko ta firma, to nie mogę złożyć reklamacji bezpośrednio do mzk? Nie rozumiem, dlaczego mając bilet miesięczny, który i tak wykorzystuję zaledwie w połowie, mam teraz płacić za samo nieodbicie karty kwotę wyższą niż cały bilet miesięczny? Będę bardzo wdzięczna za pomoc w tej sprawie.
 
Powrót
Góra