M
Magdalena9780
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2018
- Odpowiedzi
- 16
Nie bardzo wiem gdzie umieścić ten wątek. Jeśli jest w złym miejscu to przepraszam.
Mianowicie. Mój narzeczony odbywa wyrok pozbawienia wolności od października 2012 roku do 23 grudnia 2018 roku. Za tydzień wychowawca wystawia go na wokande. Dostałam pieniądze od narzeczonego, numer sygnatyry sprawy i kazał mi zapłacić to w sądzie. W sadzie Pani w kasie poinformowała mnie że to nie są koszty sądowe, że to jest opłata na rzecz poszkodowanego. Niestety nie podała mi żadnych danych do kontaktu z tą osobą(co rozumiem, ustawa o ochronie danych) Wychowawca mówił żeby to zapłacić i wysłać mu potwierdzenie co będzie plusem do uzyskania przedterminoqego zwolnienia. Ale teraz jestem zdezorientowana, bo nie wiem gdzie się z tym udać żeby to zapłacić. Dodam że minęło już około 5 lat od nakazu zapłaty tej kwoty. Ktoś może mnie pokierować co robić? Czy już z tym nic się nie da zrobić....
Mianowicie. Mój narzeczony odbywa wyrok pozbawienia wolności od października 2012 roku do 23 grudnia 2018 roku. Za tydzień wychowawca wystawia go na wokande. Dostałam pieniądze od narzeczonego, numer sygnatyry sprawy i kazał mi zapłacić to w sądzie. W sadzie Pani w kasie poinformowała mnie że to nie są koszty sądowe, że to jest opłata na rzecz poszkodowanego. Niestety nie podała mi żadnych danych do kontaktu z tą osobą(co rozumiem, ustawa o ochronie danych) Wychowawca mówił żeby to zapłacić i wysłać mu potwierdzenie co będzie plusem do uzyskania przedterminoqego zwolnienia. Ale teraz jestem zdezorientowana, bo nie wiem gdzie się z tym udać żeby to zapłacić. Dodam że minęło już około 5 lat od nakazu zapłaty tej kwoty. Ktoś może mnie pokierować co robić? Czy już z tym nic się nie da zrobić....