C
cimci
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Piszę tutaj prosząc o poradę dotyczącą opłaty recyklingowej za pojazd sprowadzony do Polski z Niemiec. Znalazłem ogłoszenie na jednym z portali motoryzacyjnych i kupiłem samochód osobowy od handlarza (przedsiębiorcy). W ogłoszeniu było napisane (tu cytat):
"Auto po opłatach celno-skarbowych, gotowe do rejestracji, możliwość powrotu autem na kołach(...)"
Jako, że pierwszy raz kupowałem pojazd nie zdawałem sobie sprawy, że w myśl artykułu 12 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. opłatę recyklingowę ma obowiązek uiścić sprowadzający pojazd. Cena w ogłoszeniu wynosiła 7999 zł. Przy zakupie auta, zagmatwany nawałem tych wszystkich papierów i samym pojazdem otrzymałem od sprzedawcy wypełniony kwit na kwotę 500 zł, który miałem rzekomo ja opłacić. Do tego w międzyczasie cena została podniesiona do 8500 zł na poczet tych "wszystkich opłat", które sprzedający miał już zapłacić, na to jednak nie mam dowodu bo było to słownie ustalone. Gdy już kupiłem pojazd w domu na spokojnie dowiedziałem się, że to należy do obowiązków sprowadzającego pojazd zza granicy. Sprzedawca jednak upiera się przy swoim, że on tak praktykuje od zawsze i każdy na to się zgadza i nie ma nic sobie do zarzucenia.
Tutaj nasuwa się moje pytanie, czy jako konsument jestem w stanie wyegzekwować tą kwotę od tego człowieka? Podczas rozmowy gdy przedstawiłem mu tą sprawę powiedział, że mogę wystąpić na drogę prawną i że nie życzy sobie więcej telefonów ode mnie, więc kwestia dogadania się nie wchodzi w grę. Również zwrot samochodu nie będzie mi się opłacał, ponieważ włożyłem w niego już trochę pieniędzy w tym został on ubezpieczony na kwotę przewyższającą te 500 zł z opłaty recyklingowej. To co na moją korzyść zrobiłem, to w kwicie do tytułu przelewu dopisałem swoje dane z adnotacją, że wpłacam za (i tutaj jego dane, które były już gotowe).
Jak ta sprawa wygląda od sprawy prawnej? Czy mam szansę na odzyskanie pieniędzy? Jeśli tak, to w jaki sposób? Dodam jeszcze, że nie zostałem poinformowany od niego, że to jest jego obowiązek a ja to zapłacę, nie było nic o tym mowy, gdyby była zapewne nie kupiłbym tego pojazdu za tą cenę.
Pozdrawiam.
Piszę tutaj prosząc o poradę dotyczącą opłaty recyklingowej za pojazd sprowadzony do Polski z Niemiec. Znalazłem ogłoszenie na jednym z portali motoryzacyjnych i kupiłem samochód osobowy od handlarza (przedsiębiorcy). W ogłoszeniu było napisane (tu cytat):
"Auto po opłatach celno-skarbowych, gotowe do rejestracji, możliwość powrotu autem na kołach(...)"
Jako, że pierwszy raz kupowałem pojazd nie zdawałem sobie sprawy, że w myśl artykułu 12 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. opłatę recyklingowę ma obowiązek uiścić sprowadzający pojazd. Cena w ogłoszeniu wynosiła 7999 zł. Przy zakupie auta, zagmatwany nawałem tych wszystkich papierów i samym pojazdem otrzymałem od sprzedawcy wypełniony kwit na kwotę 500 zł, który miałem rzekomo ja opłacić. Do tego w międzyczasie cena została podniesiona do 8500 zł na poczet tych "wszystkich opłat", które sprzedający miał już zapłacić, na to jednak nie mam dowodu bo było to słownie ustalone. Gdy już kupiłem pojazd w domu na spokojnie dowiedziałem się, że to należy do obowiązków sprowadzającego pojazd zza granicy. Sprzedawca jednak upiera się przy swoim, że on tak praktykuje od zawsze i każdy na to się zgadza i nie ma nic sobie do zarzucenia.
Tutaj nasuwa się moje pytanie, czy jako konsument jestem w stanie wyegzekwować tą kwotę od tego człowieka? Podczas rozmowy gdy przedstawiłem mu tą sprawę powiedział, że mogę wystąpić na drogę prawną i że nie życzy sobie więcej telefonów ode mnie, więc kwestia dogadania się nie wchodzi w grę. Również zwrot samochodu nie będzie mi się opłacał, ponieważ włożyłem w niego już trochę pieniędzy w tym został on ubezpieczony na kwotę przewyższającą te 500 zł z opłaty recyklingowej. To co na moją korzyść zrobiłem, to w kwicie do tytułu przelewu dopisałem swoje dane z adnotacją, że wpłacam za (i tutaj jego dane, które były już gotowe).
Jak ta sprawa wygląda od sprawy prawnej? Czy mam szansę na odzyskanie pieniędzy? Jeśli tak, to w jaki sposób? Dodam jeszcze, że nie zostałem poinformowany od niego, że to jest jego obowiązek a ja to zapłacę, nie było nic o tym mowy, gdyby była zapewne nie kupiłbym tego pojazdu za tą cenę.
Pozdrawiam.