Oplata za naprawę auta na reklamacji

  • Autor wątku Autor wątku kawus77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kawus77

Użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
240
Dałem auto do naprawy w ASO ( co jakiś czas auto zapalało i od razu gasło.) . Usterkę usunięto , ale po paru miesiącach usterka powróciła. Więc oddałem z powrotem w ramach reklamacji. Przyjęli ,ale powiedzieli że jak będzie trzeba wstawić jakąś nową część to będę musiał za nią zapłacić i robociznę. Przecież to jest reklamacja dlaczego mam płacić.
 
Reklamacja może dotyczyć tak usługi jak i sprzedaży. Naprawa najczęściej obejmuje samo wykonawstwo oraz nabycie części. Oba te 'segmenty' podlegają reklamacji. Jeżeli w ramach naprawy nabył Pan od serwisu części to serwis odpowiada jako sprzedawca za wady tych urządzeń. Podlegają one wymianie na nowe lub naprawie nawet jeżeli wada była nieistotna. Koszt naprawy i wymiany ponosi serwis jako sprzedawca. Jednak jeżeli samo wykonanie prac było prawidłowe a zawiodła część to opłata za wstawienie wymienionego/naprawionego elementu podlega opłacie. Jeżeli część była sprawna ale wykonawstwo było nieprawidłowe to także serwis ponosi finansową odpowiedzialność za skorygowanie wadliwej usługi przez jej prawidłowe wykonanie. Jeżeli w wyniku nieprawidłowego wykonawstwa uległy uszkodzeniu lub zniszczeniu sprawne pierwotnie części to serwis ponosi koszt nowego wykonania usługi i za wymianę uszkodzonych lub zniszczonych części. Jeżeli na skutek wadliwego działania serwisu uszkodzeniu uległy inne elementy - nieobjęte pierwotną naprawą - to także za takie szkody serwis ponosi odpowiedzialność choć już nie w ramach reklamacji a odszkodowania.
 
Na razi żadnych części od serwisu nie nabyłem , to była naprawa diagnostyczna , łącznie z kodowaniem kluczyków od nowa. Ale teraz okazuje się że w ramach reklamacji diagnostyka okazała się nieskuteczna i trzeba to naprawić. Czyli jak dobrze rozumiem w ramach reklamacji za uslugę i nabycie części nic nie płacę.
 
kawus77 napisał:
Czyli jak dobrze rozumiem w ramach reklamacji za uslugę i nabycie części nic nie płacę.
To inna sprawa. Za ponowne - tym razem prawidłowe - przeprowadzenie diagnostyki nie płaci Pan ponieważ serwis powinien wykonać ją w ramach reklamacji wadliwej usługi diagnostycznej. Jednakże jeżeli w wyniku tej nowoprzeprowadzonej diagnozy okaże się, że wymagany jest zakup i wymiana części i na to się Pan zdecyduje to serwis ma prawo pobrać za te działania i urządzenia opłatę - nie mogą one być objęte reklamacją usługi diagnostycznej ponieważ nie wchodziły w jej pierwotny zakres.
 
A czy to nie było taki scenariusz (wiadomo trochę zmyślam)
1. Samochód nie odpala, albo nie odpala co któryś raz
2. Serwis zrobił diagnostykę, znalazł błędy np. immobilizera i uznał, że to jest powodem usterki
3. Wymienili immobilizer i oddali ci auto, przekonani, że sprawne.
4. Ty jeździsz i stwierdzasz po kilku tygodniach, że usterka nie ustąpiła - nadal co jakiś czas trzeba kilka razy kręcić rozrusznikiem aby odpalił
5. Wracasz do warsztatu
i teraz
a) stwierdzają, że wymieniony immobilizer był uszkodzony - naprawa w raach gwaracji
b) immpobilizer jest sprawny - bo np. nie był od początku źródłem problemów - i szukają dalej co jest przyczyną usterki i za to JUŻ PŁACISZ.
 
kawus77 napisał:
diagnostyka okazała się nieskuteczna
Diagnostyka była skuteczna, bo:
kawus77 napisał:
po paru miesiącach
Jednak kilka miesięcy jeździłeś. Jeżeli udowodnisz że wystąpiła dokładnie ta sama usterka to w ramach reklamacji. Jeżeli uszkodziło się coś innego i spowodowało dalsze uszkodzenia które już były naprawiane to wątpię by uznali to w ramach reklamacji. Zapłacisz za wszystko (może z małą zniżką). Włącznie z ponowną diagnostyką i kodowanie jeżeli zajdzie taka potrzeba.
 
PRawdopodpbnie jest brudny któryś wtrysk lub uszkodzony. Zaprponowali zregenerowanie przeczyszczenie za 5000 zł lub wymiana za 10000
 
Za ponowny przegląd i nową diagnostykę nie zapłaciłem nic . Dalsze leczenie zlecę swojemu mechanikowi .bo jemu bardziej wierzę.
 
kawus77 napisał:
Za ponowny przegląd i nową diagnostykę nie zapłaciłem nic . Dalsze leczenie zlecę swojemu mechanikowi .bo jemu bardziej wierzę.
Tylko później nie narzekaj, że miałeś "przygody" z Twoim mechanikiem.
 
Powrót
Góra