R
rainlow
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witajcie,
Świeża sprawa.
Kilkanaście dni temu zakończyłem kolejny rok najmu telefonu w poznańskim salonie Komputronik, zdałem używany przez rok telefon kończąc umowę i zacząłem nową umowę biorąc nowszy model telefonu.
Komputronik jest nakładką na firmę Rent-Up. Zdany telefon przyjmowany jest w salonie Komputronik, sprzedawca raport końcowy i odsyła komplet chyba do firmy Rent-Up. Tak było z kilkoma moimi poprzednimi umowami, zawsze kończyło się oddaniem kaucji lub moją opłatą za uszkodzenie z mojej winy.
Tym razem, trzy dni temu, otrzymałem informację na moim koncie klienta na stronie Rent-Up, że zdany telefon posiadał kilka rysek i został oddany do serwisu w celu przywrócenia do stanu nowego. Serwis stwierdził, że tylko wymiana na nowy może przywrócić jego stan co zostało finalnie zrobione.
Dostałem fakturę do zapłaty fakturę za procentowy udział w naprawie na kwotę ~800 zł.
Moje oględziny telefonu przed oddaniem - super zadbany. Oględziny pracownika salonu - bez uwag odebranie kompletu.
Dowody przesłane przez Rent-Up, zdjęcia, wskazują minimalne ryski (takie 0,5mm-1mm) na obudowie i niby jakaś ryska na wyświetlaczu, nie widziałem jej i na zdjęciach też nie widać. Ze zdjęć nawet się cieszę, bo potraktuję je jako dowód w obronie.
Ciekawostka, nic nie wspominano o zużyciu baterii (96% czyli 4% zużycia).
Na ten moment, Komputronik podjął kontakt w tej sprawie, podobno jestem pierwszą osobą z takim potraktowaniem przez Rent-Up.
Pytanie do Was, do jakiej instytucji pokierować dalsze postępowanie w przypadku jeśli Komputronik nic nie zdziała?
Czuję się okradany z pieniędzy, ponieważ każdy telefon nabywa mikro-ryski podczas codziennego używania, nawet ten w najlepszym etui i zabezpieczeniu ekranu.
Dodatkowo, chyba firma Rent-Up jest świadoma, że po roku klient nie odda fabrycznego stanu. Jeśli w takim przypadku, ryski na obudowie, telefon wymaga całkowitej naprawy to chyba narusza to jakieś prawa.
A może ktoś z Was też jest w tej sytuacji?
Oni wynajmują samochody, jeśli będzie jakaś wada, kamyk zrobił ślad na karoserii, ciekawe czy to też szkoda całkowita.
Świeża sprawa.
Kilkanaście dni temu zakończyłem kolejny rok najmu telefonu w poznańskim salonie Komputronik, zdałem używany przez rok telefon kończąc umowę i zacząłem nową umowę biorąc nowszy model telefonu.
Komputronik jest nakładką na firmę Rent-Up. Zdany telefon przyjmowany jest w salonie Komputronik, sprzedawca raport końcowy i odsyła komplet chyba do firmy Rent-Up. Tak było z kilkoma moimi poprzednimi umowami, zawsze kończyło się oddaniem kaucji lub moją opłatą za uszkodzenie z mojej winy.
Tym razem, trzy dni temu, otrzymałem informację na moim koncie klienta na stronie Rent-Up, że zdany telefon posiadał kilka rysek i został oddany do serwisu w celu przywrócenia do stanu nowego. Serwis stwierdził, że tylko wymiana na nowy może przywrócić jego stan co zostało finalnie zrobione.
Dostałem fakturę do zapłaty fakturę za procentowy udział w naprawie na kwotę ~800 zł.
Moje oględziny telefonu przed oddaniem - super zadbany. Oględziny pracownika salonu - bez uwag odebranie kompletu.
Dowody przesłane przez Rent-Up, zdjęcia, wskazują minimalne ryski (takie 0,5mm-1mm) na obudowie i niby jakaś ryska na wyświetlaczu, nie widziałem jej i na zdjęciach też nie widać. Ze zdjęć nawet się cieszę, bo potraktuję je jako dowód w obronie.
Ciekawostka, nic nie wspominano o zużyciu baterii (96% czyli 4% zużycia).
Na ten moment, Komputronik podjął kontakt w tej sprawie, podobno jestem pierwszą osobą z takim potraktowaniem przez Rent-Up.
Pytanie do Was, do jakiej instytucji pokierować dalsze postępowanie w przypadku jeśli Komputronik nic nie zdziała?
Czuję się okradany z pieniędzy, ponieważ każdy telefon nabywa mikro-ryski podczas codziennego używania, nawet ten w najlepszym etui i zabezpieczeniu ekranu.
Dodatkowo, chyba firma Rent-Up jest świadoma, że po roku klient nie odda fabrycznego stanu. Jeśli w takim przypadku, ryski na obudowie, telefon wymaga całkowitej naprawy to chyba narusza to jakieś prawa.
A może ktoś z Was też jest w tej sytuacji?
Oni wynajmują samochody, jeśli będzie jakaś wada, kamyk zrobił ślad na karoserii, ciekawe czy to też szkoda całkowita.