P
paw-bo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam Państwa
Bardzo proszę o pomoc i zarazem podpowiedz, w sprawie opisanej poniżej.
Kwota opłaty niewielka ale niestety arogancja urzedników przeogromna, będę wdzięczny za Państwa opinie.
W pierwszej połowie czerwca 2007r., zostałem wezwany przez Urząd Miasta i Gminy , do wniesienia opłaty za nie opłacenie płatnego postoju , które miało mieć miejsce 13 grudnia 2006r.
W odpowiedzi poinformowałem, że ja w tym dniu nie mogłem parkować pod wskazanym adresem, ponieważ byłem w pracy w innej miejscowości i nie potrafię wskazać osoby, której mogłem pożyczyć tego dnia samochód, z uwagi na czas jaki upłynął od dnia parkowania, do dnia otrzymania wezwania (około pół roku). Pożyczałem kilku osobom samochód i nikt się nie przyznaje.
W odpowiedz zostałem poinformowany, że jeśli nie potrafię wskazać kierującego pojazdem 13.12.2006r., to muszę zapłacić za parkowanie, jako właściciel pojazdu. Poprosiłem o podanie podstaw prawnych, które mówią o odpowiedzialności właściciela za zobowiązania kierującego, oraz podstaw prawnych przenoszenia odpowiedzialności z dłużnika na właściciela pojazdu.
W ostatniej odpowiedzi wskazano jako podstawę w mojej sprawie na art. 78 p. 4 Prawa o ruchu drogowym, „Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.”
Podstawa prawna podana w ostatnim piśmie nie dotyczy mojego przypadku. Nigdy nie kwestionowałem tego obowiązku, gdybym miał taką wiedzę, to wskazałbym kierującego pojazdem w dniu 13.12.2006r. Przepis ten nic nie mówi o przenoszeniu odpowiedzialności.
Sprawa została skierowana do egzekucji komorniczej. Organ egzekucyjny wyegzekwował należność i przelał na konto Urzędu Miasta i Gminy kwotę 27,37 zł.
Odwołałem się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało w mocy postanowienie Burmistrza Miasta i Gminy. Wydane postanowienie jest ostateczne.
Obecnie składam skargę do Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu.
Czy Urząd Miasta i Gminy działa zgodnie z przepisami prawa.
A w szczególności na jakiej podstawie odpowiadam jako dłużnik mimo, że nie ja byłem kierowcą.
Z góry serdecznie dziękuję Państwu za pomoc
Bardzo proszę o pomoc i zarazem podpowiedz, w sprawie opisanej poniżej.
Kwota opłaty niewielka ale niestety arogancja urzedników przeogromna, będę wdzięczny za Państwa opinie.
W pierwszej połowie czerwca 2007r., zostałem wezwany przez Urząd Miasta i Gminy , do wniesienia opłaty za nie opłacenie płatnego postoju , które miało mieć miejsce 13 grudnia 2006r.
W odpowiedzi poinformowałem, że ja w tym dniu nie mogłem parkować pod wskazanym adresem, ponieważ byłem w pracy w innej miejscowości i nie potrafię wskazać osoby, której mogłem pożyczyć tego dnia samochód, z uwagi na czas jaki upłynął od dnia parkowania, do dnia otrzymania wezwania (około pół roku). Pożyczałem kilku osobom samochód i nikt się nie przyznaje.
W odpowiedz zostałem poinformowany, że jeśli nie potrafię wskazać kierującego pojazdem 13.12.2006r., to muszę zapłacić za parkowanie, jako właściciel pojazdu. Poprosiłem o podanie podstaw prawnych, które mówią o odpowiedzialności właściciela za zobowiązania kierującego, oraz podstaw prawnych przenoszenia odpowiedzialności z dłużnika na właściciela pojazdu.
W ostatniej odpowiedzi wskazano jako podstawę w mojej sprawie na art. 78 p. 4 Prawa o ruchu drogowym, „Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.”
Podstawa prawna podana w ostatnim piśmie nie dotyczy mojego przypadku. Nigdy nie kwestionowałem tego obowiązku, gdybym miał taką wiedzę, to wskazałbym kierującego pojazdem w dniu 13.12.2006r. Przepis ten nic nie mówi o przenoszeniu odpowiedzialności.
Sprawa została skierowana do egzekucji komorniczej. Organ egzekucyjny wyegzekwował należność i przelał na konto Urzędu Miasta i Gminy kwotę 27,37 zł.
Odwołałem się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało w mocy postanowienie Burmistrza Miasta i Gminy. Wydane postanowienie jest ostateczne.
Obecnie składam skargę do Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu.
Czy Urząd Miasta i Gminy działa zgodnie z przepisami prawa.
A w szczególności na jakiej podstawie odpowiadam jako dłużnik mimo, że nie ja byłem kierowcą.
Z góry serdecznie dziękuję Państwu za pomoc