H
hajtaksg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 9
Witam.
Moja dziewczyna dostała takie oto pismo. Zaznaczę, że nie widziała swojego ojca nigdy na oczy, gdy miała ok. 2 lata został pozbawiony on praw rodzicielskich, nigdy nie łożył na nią żadnych alimentów, ani nie uzyskała żadnej innej pomocy z jego strony. Teraz gmina szuka przysłowiowego jelenia, bo sama nie ma pieniędzy, żeby zapłacić za pobyt w domu opieki. Odbyły się już dwa wywiady środowiskowe, pani z opieki społecznej wypytywała o status zawodowy, rodzinny, wysokość zarobków itp. Jakie jest prawdopodobieństwo, że moja luba będzie musiała za to zapłacić? Czy skończy się to w sądzie? Czy obrońca z urzędu wystarczy czy jednak będzie trzeba wynająć prawnika?
Z góry dzięki za odpowiedź.
Pozdrawiam
Moja dziewczyna dostała takie oto pismo. Zaznaczę, że nie widziała swojego ojca nigdy na oczy, gdy miała ok. 2 lata został pozbawiony on praw rodzicielskich, nigdy nie łożył na nią żadnych alimentów, ani nie uzyskała żadnej innej pomocy z jego strony. Teraz gmina szuka przysłowiowego jelenia, bo sama nie ma pieniędzy, żeby zapłacić za pobyt w domu opieki. Odbyły się już dwa wywiady środowiskowe, pani z opieki społecznej wypytywała o status zawodowy, rodzinny, wysokość zarobków itp. Jakie jest prawdopodobieństwo, że moja luba będzie musiała za to zapłacić? Czy skończy się to w sądzie? Czy obrońca z urzędu wystarczy czy jednak będzie trzeba wynająć prawnika?
Z góry dzięki za odpowiedź.
Pozdrawiam