A
angklik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 1
No dobra, sprawa prezentuje się tak: przez rok byłam studentką kierunku X, jednak nie przystąpiłam do egzaminów i poszczególnych zaliczeń, punkty ECTS zostały strawione, ponieważ nie zdążyłam odpowiednio wcześnie wyrejestrować się z zajęć. Rezygnację z kierunku X składam w sierpniu, a w październiku rozpoczynam nowy kierunek na tej samej uczelni - kierunek Y. Przy składaniu papierów dostałam kopię uchwały dot. zasad pobierania opłat za usługi edukacyjne i naszły mnie pewne wątpliwości.
W uchwale stoi: "Uniwersytet (...) pobiera opłaty za świadczone usługi związane z: (...) 2) powtarzaniem określonych zajęć przez studentów na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych z powodu niezadowalających wyników w nauce". Dalej: "Opłatę, o której mowa w ust. 1 pkt 2) pobiera się: 1) w przypadku powtarzania zajęć z przedmiotu, którego student mimo obowiązku zaliczenia nie zaliczył, uzyskując tym samym niezadowalający wynik w nauce".
Treść wydaje się jasna, jeżeli zamierzam wrócić na te same studia/poprawić ocenę, a zatem kontynuować ten sam kierunek. Podjęłam się jednak studiów na innym kierunku, mimo to niektóre zajęcia są takie same jak na poprzednim. Nie wiem, czy słusznie, ale twierdzę, że nie powinnam zostać pociągnięta do odpowiedzialności pieniężnej, ponieważ startuję z czystą kartą - zaczynam studia od początku, a nie poprawiam niezadowalające wyniki w nauce. Czy ktoś mógłby się do tego odnieść?
To bardzo ważne - jeżeli będę musiała zapłacić zapłacić kilka tysięcy w październiku (w opisanym przypadku nie ma możliwości rozłożenia tej kwoty na raty, a przynajmniej tak jest napisane we wspominanej przeze mnie uchwale), to z pewnością wybiorę prasowanie skarpetek i zaglądanie do garnków sąsiadom.
Bardzo proszę o pomoc,
skołowana ja.
W uchwale stoi: "Uniwersytet (...) pobiera opłaty za świadczone usługi związane z: (...) 2) powtarzaniem określonych zajęć przez studentów na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych z powodu niezadowalających wyników w nauce". Dalej: "Opłatę, o której mowa w ust. 1 pkt 2) pobiera się: 1) w przypadku powtarzania zajęć z przedmiotu, którego student mimo obowiązku zaliczenia nie zaliczył, uzyskując tym samym niezadowalający wynik w nauce".
Treść wydaje się jasna, jeżeli zamierzam wrócić na te same studia/poprawić ocenę, a zatem kontynuować ten sam kierunek. Podjęłam się jednak studiów na innym kierunku, mimo to niektóre zajęcia są takie same jak na poprzednim. Nie wiem, czy słusznie, ale twierdzę, że nie powinnam zostać pociągnięta do odpowiedzialności pieniężnej, ponieważ startuję z czystą kartą - zaczynam studia od początku, a nie poprawiam niezadowalające wyniki w nauce. Czy ktoś mógłby się do tego odnieść?
To bardzo ważne - jeżeli będę musiała zapłacić zapłacić kilka tysięcy w październiku (w opisanym przypadku nie ma możliwości rozłożenia tej kwoty na raty, a przynajmniej tak jest napisane we wspominanej przeze mnie uchwale), to z pewnością wybiorę prasowanie skarpetek i zaglądanie do garnków sąsiadom.
Bardzo proszę o pomoc,
skołowana ja.