Opłata za śmieci

  • Autor wątku Autor wątku Anin13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anin13

Użytkownik
Dołączył
11.2020
Odpowiedzi
148
W Warszawie każdy płaci tyle samo za śmieci (85 zł) nie ważne czy mieszka jedna czy 10 osób.... Wydaje się to bardzo nie uczciwe. Czy taki stan rzeczy mogą mieszkańcy Warszawy zmienić? Czy można wystąpić na drogę sądową jakie należy podjąć kroki.... Proszę o wskazówki

W Krakowie, katowicach,Wrocławiu, Poznaniu jest uczciwa opłata od liczby osób, w Trójmieście od powierzchni, w Łodzi szczecinie od metrażu.
W Warszawie cały czas gosp. Jednoosobowe muszą ponosić niewspółmierne koszty względem np. rodzin wielodzietnych które przecież wytwarzają o wiele więcej odpadów niż singiel. W tej sprawie ostatjie czasy zaczął już nawet rzecznik praw obywatelskich interweniować wskazując że tylko rozliczenie od osoby jest najbardziej sprawiedliwe.... A prawo przecież polega na tym aby było uczciwe względem wszystkich obecny stan rzeczy nijak ma się z uczciwością.... :) osoby samotne ponoszą opłaty jak za dwie i pół osoby (w Warszawie średnio w gospodarstwie są 2, 3 osoby).
 
Ostatnia edycja:
Anin13 napisał:
Czy taki stan rzeczy mogą mieszkańcy Warszawy zmienić?
Taki stan rzeczy mogą zmienić radni waszego miasta, podejmując nową uchwałę.
Pozostaje zatem przekonać radnych, aby takiej zmiany dokonali (np. petycjami), albo przy następnych wyborach samorządowych zmienić radnych.
 
Anin13 napisał:
W tej sprawie ostatjie czasy zaczął już nawet rzecznik praw obywatelskich interweniować wskazując że tylko rozliczenie od osoby jest najbardziej sprawiedliwe....

I to najlepsza droga. Jeśli nawet RPO nie jest w stanie nic zrobić to ty w oparciu o porady internetowe jesteś bez szans. Jest też droga zaskarżania uchwały RM ale na to są terminy i chyba już za późno. Możesz poczekać na kolejną uchwałę np. w związku z podwyżką i wówczas próbować zaskarżać uchwałę RM. A w mojej ocenie kłóci się to z elementarną zasadą sprawiedliwości i równego traktowania. I zgadzam się tu w pełni z RPO.

Porada bardziej praktyczna niż prawna to masowe petycje do RPO i radnych + nagonka medialna, listy otwarte, upublicznianie odpowiedzi lub ich braku, publiczna polemika z konkretnymi radnymi wywoływanymi z imienia i nazwiska do tematu itd... To często jest najskuteczniejsze narzędzie. Wbrew pozorom, w tzw. państwie prawa, droga prawna nie zawsze jest skuteczna i możliwa. Warto też przyjrzeć się stanowi rodzinnemu radnych którzy poparli takie rozwiązania, bo może pochodzą z gospodarstw wieloosobowych i wówczas głosowali w konflikcie interesów, pomiędzy interesem własnym a mieszkańców.
 
Powrót
Góra