opłata za strefę płatnego parkowania Kraków

  • Autor wątku Autor wątku user801645
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

user801645

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2026
Odpowiedzi
7
Olać czy pisać reklamację?

Auto parkowało kilka godzin w strefie C krakowskiej Strefy Płatnego Parkowania. Skutecznie i prawidłowo opłacono parkowanie aplikacją (od lat używaną i niezawodną).
Po powrocie za wycieraczką informacja o nałożeniu opłaty dodatkowej wobec braku uiszczenia opłaty za parkowanie ale....wystawiona na inny samochód.
W pierwszym odruchu - olać.
Ale niezależnie od błędu w wezwaniu (skoro kontroler źle wpisał nr rejestracyjny to nie dziwne że mu wyskoczyło że postój nieopłacony) oni przecież robią zdjęcia auta i pod danym numerem sprawy będą zdjęcia jednak mojego auta. Tym sposobem jaki jest scenariusz? Sprawdzą po nr rejestracyjnym ze zdjęcia i będą dochodzić opłaty podwyższonej wobec wezwania wystawionego na inny samochód?
Co radzicie?
 
Skoro opłacone to po co się przejmujesz ewentualnym wezwaniem?
 
Hm, trochę nie rozumiem pytania? Bo jest nałożona opłata dodatkowa. Na inne auto co opisałem wyżej, ale na pewno ze zdjęciami MOJEGO auta. Czemu się przejmuję? Bo ta sprawa sama nie zniknie a nie lubię zamieszania.
To znaczy może zniknie, typu sięgną po tą sprawę, zobaczą że w sprawie jest inny nr rejestracyjny przypisany do sprawy a inny na zdjęciach będących dowodem od kontrolera i może po prostu umorzą wewnętrznie bo "popełniliśmy błąd to sprawę zamykamy". Ale może nie.
Jeśli nie to trzeba będzie pisać, wyjaśniać, cudować. Ja się zawsze wtedy przejmuję bo jest to niekomfortowe.
Poza tym- to moja wada charakterologiczna- organicznie nienawidzę bycia jebanym przez rzeczywistość. Płacę, pilnuję, jestem terminowy itd. A potem: 1. płacę. 2 dostaję powiadomienie że nie zapłaciłem choć zapłaciłem. 3. jeszcze nie na mój samochód.

Ja nie umiem się nie przejmować w tych okolicznościach
 
No to skoro nie lubisz "zamieszania" to napisz maila i już.
 
forg napisał:
No to skoro nie lubisz "zamieszania" to napisz maila i już.
ale też lubię czasami doświadczenia poznawcze. Trochę mnie ciekawi jak ta sprawa się rozwinie bez żadnych działań. Wiem- może to brzmieć niespójnie, ale co poradzę?
 
komorfil napisał:
Po powrocie za wycieraczką informacja o nałożeniu opłaty dodatkowej wobec braku uiszczenia opłaty za parkowanie ale....wystawiona na inny samochód.
Czy jest taka możliwość że ktoś przełożył kartkę na twoje auto?
 
komorfil napisał:
ale też lubię czasami doświadczenia poznawcze. Trochę mnie ciekawi jak ta sprawa się rozwinie bez żadnych działań.
tak, internet udzieli ci konkretnej odpowiedzi, gdyż internet posiada wgląd do materiałów, tego co jest uwiecznione na ewentualnej fotce itd. Masz rację. Lepiej pisać na necie na grupie i wymagać konkretów z d**, niż jak ci tutaj podpowiadają tj napisać meila do wiadomego podmiotu o wyjaśnienie, skoro w pierwszym komentarzu napisałeś, że wszystko masz opłacone.

Na necie, na grupach możesz jedynie uzyskać takie właśnie podpowiedzi jak tutaj widzisz. Reszta lezy po twojej stronie tj co zrobisz.

Skoro siebie określiłeś jako "lubiący doświadczenia poznawcze", to w czym masz problem aby spłodzić tego meila lub nawet zadzwonić i sie tutaj pochwalić z efektu takiej wymiany zdań ?. Gdzie leży problem?

A może czegoś nie dopisałeś w tym opowiadaniu ?

Jest takie coś np. co może mieć związek z taką sytuacją:

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
qwertu70 napisał:
tak, internet udzieli ci konkretnej odpowiedzi, gdyż internet posiada wgląd do materiałów, tego co jest uwiecznione na ewentualnej fotce itd. Masz rację. Lepiej pisać na necie na grupie i wymagać konkretów z d**, niż jak ci tutaj podpowiadają tj napisać meila do wiadomego podmiotu o wyjaśnienie, skoro w pierwszym komentarzu napisałeś, że wszystko masz opłacone.

Na necie, na grupach możesz jedynie uzyskać takie właśnie podpowiedzi jak tutaj widzisz. Reszta lezy po twojej stronie tj co zrobisz.

Skoro siebie określiłeś jako "lubiący doświadczenia poznawcze", to w czym masz problem aby spłodzić tego meila lub nawet zadzwonić i sie tutaj pochwalić z efektu takiej wymiany zdań ?. Gdzie leży problem?

A może czegoś nie dopisałeś w tym opowiadaniu ?

Jest takie coś np. co może mieć związek z taką sytuacją:

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Nie mam problemu by "spłodzić maila". Spróbuję wytłumaczyć jeszcze raz. Pytam tu, bo tu jest forum prawne, więc mam wrażenie że to dobre miejsce o zapytanie w temacie.
Czemu nie "spłodzę maila"? Dlatego że mam taką naturę i osobowość, że coraz bardziej (a mam już 54 lata) nienawidzę konstrukcji rzeczywistości w której muszę udowadniać że nie jestem wielbłądem. Jak napiszę maila to jakby podpiszę się pod moją mentalną zgodą na taką rzeczywistość: jestem przez nią prześladowany, to nie ja popełniłem błąd, a ja mam się tłumaczyć?
Chodzi mi o o to, że skoro opłaciłem parkowanie a kontroler wystawił opłatę na błędne dane (błąd w nr rejestracyjnym), to nie powinienem robić nic bo sprawa powinna rozejść się po kościach (typu: przełożony zwraca uwagę kontrolerowi "ale Józek, coś ty namieszał, wezwanie jest na inny nr rejestracyjny niż sfotografowany samochód"). Chcę zobaczyć czy tak będzie. Jak napiszę maila to znowu będzie klękanie przed przemocową rzeczywistością. "Piszę do was maila bo opłaciłem postój, ale coś się czepiacie. Dziwnie się czepiacie bo nie o mój samochód, ale do mnie- przyczepiając wezwanie na nie mój samochód do mojego samochodu. No to przepraszam że żyję - po raz tysiąc osiemsetny w moim życiu - i pokornie piszę z prośbą o wyjaśnienie". Czemu mam to robić?
 
qwertu70 napisał:
A może czegoś nie dopisałeś w tym opowiadaniu ?
oczywiście pojawienie się komentarza tego typu było kwestią czasu.....
 
qwertu70 napisał:
ak, internet udzieli ci konkretnej odpowiedzi, gdyż internet posiada wgląd do materiałów, tego co jest uwiecznione na ewentualnej fotce itd. Masz rację. Lepiej pisać na necie na grupie i wymagać konkretów z d**,
Wszystko tu opisałem, trochę wiary w człowieka :-). Czy naprawdę nie można założyć że istnieje:
1. wezwanie pozostawione na aucie za które opłacono postój
2. wystawione na inne nr rejestracyjne
3. ale fotki u kontrolera (których nie widziałem ale są przecież na 100%) są na moje auto no bo moje tam stało?

nie potrzebujecie wglądu do materiałów, bo opisuję stan faktyczny.
nie potrzebujesz widzieć fotografii kontrolera, bo wiemy co na nich będzie- moje auto bo ono tam stało.
nie potrzebujesz widzieć wezwania bo odpowiadam- jest na inny nr rejestracyjny (ale było podpięte pod moje auto)
nie potrzebujesz widzieć dowodu opłaty za postój- wystarczy uwierzyć mi że była wniesiona. Na prawidłowy (mój) nr rejestracyjny.
Przecież nie prowadzimy tu sprawy w sądzie tylko omawiamy luźno i anonimowo na forum bez konsekwencji.
Skoro tak, co nie pozwala ci uwierzyć w opowieść? Skoro nie wierzysz, to po co komentujesz? Skoro wierzysz a jest to luźna dyskusja na forum, to po co ci - nieosiągalny - wgląd w dokumenty? Jeszcze raz: sprawa wyglądała tak jak opisuję.
 
komorfil napisał:
Jak napiszę maila to znowu będzie klękanie przed przemocową rzeczywistością.
o rany Julek. Juz chyba wiem kim jesteś lub co prezentujesz :( . Masakra.
ale odniosę się na koniec tylko tak jeszcze,
komorfil napisał:
Skoro nie wierzysz, to po co komentujesz?
wierzyć i to na internecie we wszystko co się pojawia ? hahaha. A to nie można mieć wątpliwości w pewnym obszarze ? A to nie można kierować pytań do jaśnie pana ? itd. itp; etc. A to nie można napisać swojego zdania, ale nie będące po twojej myśli ?

Jesteś tutaj już kolejny który się obrusza gdy padają określone słowa, pytania, wątpliwości UTRZYMANE W KULTURZE WYPOWIEDZI, oraz konkretny tekst tj. pierwszy komentarz od gryffinian. A ty dalej swoje, bo tylko ty masz rację, tylko ty myślisz że możesz pisać co ci się podoba, i uważasz, że nikt nie ma mieć prawa mieć wątpliwosci, nikt nie może zadawać pytania, nikt nie może napisać co o tym myśli, a gdzie ty powinieneś wyciągnąć odpowiednie wnioski, a nie stroszyć piórka jak dzieciak ... po pierwszym komentarzu ze strony 'gryffinian' !!.
Wrzuciłem ci treść z ustawy która często jest punktem wyjścia w wielu sytuacjach. I co ? Źle, też nie po myśli ?. Ty oczywiscie stroszysz piórka do mojej "oceny" twojego opisu, dalszych wypowiedzi itd. !!. Nie tędy droga do dyskusji a tam podpowiadania o ewentualnych możliwościach.

Piszę , bo mam takie prawo będąc tutaj na grupie. I piszę ZAWSZE w dobrej wierze (czasami ostrzej aby dotarło, a czasami łagodniej jak tutaj), a to ty tutaj stroszysz piórka i masz problem z czytaniem prostych słów jakie są tutaj do ciebie kierowane od kilku piszących, a w szczególności to co od razu napisał i tym razem to przywołam:
gryffinian napisał:
Skoro opłacone to po co się przejmujesz ewentualnym wezwaniem?
Prosta i czytelna porada w formie pytania. Brawo.

A ty panie starszy 'komorfil' dalej swoje wygibasy i się obrażasz, że jest ci podpowiadane abyś napisał meila lub zadzownił skoro sam siebie określasz jak określasz !.
... ale nie, pan starszy dalej i dalej swoje.
Tyle ode mnie panie starszy, ''doświadczony i wszechwiedzący'', bo nie mam zamiaru i chęci dalszego pisania z kimś takim jak ty !.
 
jest to szokujące. Bo twój wpis ujawnia pewne- mierne bo mierne, ale uczciwie przyznaję- ponadprzeciętne - zdolności językowe, oraz udowadnia, że masz jakiś tam dystans do spraw oraz potrafisz rozumować. I to co jest szokujące to to, że taka osoba: nieco lepiej niż przeciętnie władająca językiem, wydająca się - co jest już zupełnym wyjątkiem- potrafić rozumować, tak kompletnie, ale to kompletnie nie potrafi czytać ze zrozumiem. Bo twoja reakcja na moje wpisy świadczy dokładnie o tym. Masz problemy ze zrozumieniem prostego tekstu.
 
Mam podobny problem - przyszło wezwanie do uiszczenia opłaty dodatkowej za nieopłacony parking. Tyle że ja parking opłaciłem, ale w aplikacji omyłkowo wybrałem inny samochód niż parkowałem (mam dwa).

Mimo napisania reklamacji z wyjaśnieniami tej pomyłki (i dowodami wpłaty itd.) reklamację odrzucono. W odpowiedzi powołano się na uchwały rady miasta i zaznaczono że "nie przysługują zażalenia od niniejszej odpowiedzi".

Jakie kroki mogę podjąć? Zaskarżyć decyzję do SKO? (w jaki sposób mogę to zrobić?) Pozwać urząd miasta?

Tutaj jest artykuł z podobną sytuacją: https://wartowiedziec.pl/komunikacj...zenia-oplaty-za-parkowanie-w-spp-wsa-wyjasnia
i treść wyroku: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/A80712C077


Nadmieniam że gdy ok 2 lata temu pomyliłem się w identyczny sposób, ZDM w innym mieście uznał pomyłkę i całą sprawę załatwiłem pozytywnie w 10 minut.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra