I
IRMA30
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 8
W marcu podpisałam umowę na Neostradę. Wiedząc że za kilka miesięcy się przeprowadzam poprosiłam aby drugą lokalizację sprawdził ich technik bo wiedza o możliwości kontynuowania umowy w nowym miejscu jest warunkiem podpisania umowy. Technik i konsultanci zapierali się że sygnał będzie lepszy niż pod starym adresem bo dom jest blisko bazy. Jak już się przeprowadzilam i poprosiłam o podłączenie do sieci w nowym miejscu usłyszałam że Orange nie ma możliwości technicznych... Pierwszy konsultant kazał odstąpić od umowy co przecież jest logiczne. Wysłałam odstąpienie i się zaczęło. Straszą mnie karą za zerwanie umowy przed terminem a ich głównym argumentem jest to że podpisali umowę na tamten adres i tam mogą świadczyć usługę a że się przeprowadziłam to mój problem. Poprosiłam o nagrania rozmow potwierdzające że byłam zapewniana że w nowym miejscu będę miała Neostradę niemal doskonała ale znając praktyki Orange wszystkie przypadkiem się nie nagrały albo zaginęły. Tak czy inaczej internetu nie mam już prawie miesiąc a abonament każą płacić. Odstąpienia nie przyjęli i powołują się na swój wewnętrzny regulamin niedostępny dla klientów ani nawet UKE (bo zapytałam czy jak urząd się zwróci to udostępnia). Wg tego regulaminu podobno jestem zobowiązana do podpisania umowy na LTE skoro Neostrady mieć nie mogę ale zrezygnować nie mogę bo kara... Mogą się powoływać na dokument który mają tylko oni? W umowie jest wyraźnie napisane że może być rozwiązana jeśli nie ma możliwości technicznych. Ja ją chciałam kontynuować ale to oni nie mogą mi dać przedmiotu umowy a wciskają coś w zamian i twierdzą że muszę się zgodzić bo karę zapłacę. Przecież to ja jestem odbiorcą internetu i ja podpisywałam umowę a nie mój stary adres. Jest jakaś szansa na wyplatanie się z tego czy oni mają rację?
Ostatnia edycja: