C
Chomczas
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2017
- Odpowiedzi
- 10
Witam serdecznie forumowiczy.
Postaram się jak najkrócej i jak najzwięźlej.
31 sierpnia 2018 roku u naszego (7-letniego wówczas) syna została zdiagnozowana Cukrzyca Typu 1. O tym, że świat wywrócił się nam do góry nogami wspominać nie muszę. Żona od września miała iść do pracy ale diagnoza pokrzyżowała nam plany. Po wyjściu ze szpitala złożyliśmy do Miejskiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności wniosek o takie orzeczenie. Dostaliśmy orzeczenie ale bez pkt 7 który głosi
Prawda jest taka, że dziecko, które dopiero zaczyna się uczyć liczb itp itd (syn chodzi to pierwszej klasy szkoły podstawowej) nie potrafi samodzielnie obliczyć posiłku a tymbardziej ilości insuliny, którą musi mieć podaną.
Ponadto insulina w rękach dziecka jest substancją niebezpieczną i zagrażającą jego życiu i zdrowiu.
Złożyliśmy odwołanie do komisji wojewódzkiej, która utrzymała postanowienie komisji miejskiej w mocy. Zostaje nam odwołanie do sądu.
Czy są tu jacyś prawnicy (najlepiej z województwa śląskiego), którzy znają tą chorobę (w sensie, że posiadają odpowiednią wiedzę o niej) i mogliby pomóc nam, lub nakierować nas na to, jak powinno wyglądać takie pismo do sądu?
Nadmienię, że dysponuję listem od Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, z którego wynika bardzo wiele punktów ale między innymi:
W naszym przypadku był to lekarz specjalista o bliżej nieokreślonej specjalizacji.
Pozdrawiam i proszę o pomoc.
Postaram się jak najkrócej i jak najzwięźlej.
31 sierpnia 2018 roku u naszego (7-letniego wówczas) syna została zdiagnozowana Cukrzyca Typu 1. O tym, że świat wywrócił się nam do góry nogami wspominać nie muszę. Żona od września miała iść do pracy ale diagnoza pokrzyżowała nam plany. Po wyjściu ze szpitala złożyliśmy do Miejskiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności wniosek o takie orzeczenie. Dostaliśmy orzeczenie ale bez pkt 7 który głosi
7) koniecznośc stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji - nie wymaga
Prawda jest taka, że dziecko, które dopiero zaczyna się uczyć liczb itp itd (syn chodzi to pierwszej klasy szkoły podstawowej) nie potrafi samodzielnie obliczyć posiłku a tymbardziej ilości insuliny, którą musi mieć podaną.
Ponadto insulina w rękach dziecka jest substancją niebezpieczną i zagrażającą jego życiu i zdrowiu.
Złożyliśmy odwołanie do komisji wojewódzkiej, która utrzymała postanowienie komisji miejskiej w mocy. Zostaje nam odwołanie do sądu.
Czy są tu jacyś prawnicy (najlepiej z województwa śląskiego), którzy znają tą chorobę (w sensie, że posiadają odpowiednią wiedzę o niej) i mogliby pomóc nam, lub nakierować nas na to, jak powinno wyglądać takie pismo do sądu?
Nadmienię, że dysponuję listem od Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, z którego wynika bardzo wiele punktów ale między innymi:
Odnosząc się do kwestii kompetencji lekarza — przewodniczącego składu orzekającego, Biuro Pełnomocnika Rządu uprzejmie wyjaśnia, iż zgodnie z wytycznymi zawartymi w § 33 pkt 3 rozporządzenia w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności, do rozpoznania wniosku i wydania orzeczenia powinien być wyznaczony lekarz ze specjalnością odpowiednią do rozpoznanej choroby zasadniczej osoby zainteresowanej
W naszym przypadku był to lekarz specjalista o bliżej nieokreślonej specjalizacji.
Pozdrawiam i proszę o pomoc.