K
Kamil.94
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam.
Byłem listonoszem w miesiącu grudniu ubiegłego roku.
Zagubiłem list polecony za co ściga mnie poczta, rozmawiając z naczelnikiem wiem, że grozi mi kara 120 zł za ten list co jest dla mnie zrozumiałe, zawaliłem. Ale dodatkowo poczta oskarża mnie o zgubienie korespondencji zwykłej, z czego ja roznosiłem pocztę to co miałem na rejon. Z ego co się orientuję to listy zwykłe nie są nigdzie rejestrowane i ludzie oskarżają mnie że nie doniosłem im kartek świątecznych itp. i co poczta może mi zrobić w takim momencie ponieważ po niezbyt miłej rozmowie z naczelnikiem zagroził że poda sprawę na policje. I ja nie mogę im udowodnić że ja tej poczty nie miałem. Bo mogą powiedzieć że oni mi ją wydali ale ja niczego nie podpisałem że ją zabralem z poczty i pytanie czy te kartki dotarły na poczte.
Byłem listonoszem w miesiącu grudniu ubiegłego roku.
Zagubiłem list polecony za co ściga mnie poczta, rozmawiając z naczelnikiem wiem, że grozi mi kara 120 zł za ten list co jest dla mnie zrozumiałe, zawaliłem. Ale dodatkowo poczta oskarża mnie o zgubienie korespondencji zwykłej, z czego ja roznosiłem pocztę to co miałem na rejon. Z ego co się orientuję to listy zwykłe nie są nigdzie rejestrowane i ludzie oskarżają mnie że nie doniosłem im kartek świątecznych itp. i co poczta może mi zrobić w takim momencie ponieważ po niezbyt miłej rozmowie z naczelnikiem zagroził że poda sprawę na policje. I ja nie mogę im udowodnić że ja tej poczty nie miałem. Bo mogą powiedzieć że oni mi ją wydali ale ja niczego nie podpisałem że ją zabralem z poczty i pytanie czy te kartki dotarły na poczte.