oskarżenie o kradzież proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku Barbarjan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Barbarjan

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
5
Witam , mam problem tego

Dostałem list z Amstgericht w którym była firma w której pracowałem (firma kurierska DPD )oskarża mnie o kradzież opon w wysokości 1500 euro i nachname w wysokości 100 euro . i chcą tylko ode mnie 600 euro na raty (strafbefehl) . maja film na którym jestem i niby te opony kradnę i drugi film na którym niby przywłaszczam owe 100 euro . byłem wcześniej na policji składać zeznania wszystko wytłumaczyłem .nie chce im tego płacić ponieważ tego nie zrobiłem. pisze tam ze mogę si odwołać ale nie wiem jak to zrobić tzn jak napisać list do sadu . Na filmie widać jak wykonuje swa prace . i nic więcej. policja była przeszukać mieszkanie i nic nie znaleźli. Mam w ogolę jakieś szanse na wygranie sprawy ? czy porostu dać sobie spokój i im wpłacić . dodam jeszcze ze pracodawca mój był pośrednikiem który miał wykupione tury w DPD który nawet mi nie wypłacił ostatniej wypłaty . A oskarża mnie firma DPD. z Góry dzięki za pomoc :)


info.

Jestem już od roku w Niemczech, Bawaria.

paragrafy :
Diebstahl gem. $ 242 abs. 1 StGB

Hinsichtlich der diebstaehle von autoreifen wird gem. $ 154 Abs. 1 StPO von der strafverfolgung vorlaeufig abgesehen

mam 2 tygodnie na odwołanie. nie mowie dobrze po niemiecku a zarazem tez nie rozumiem
 
Przede wszystkim musisz wiedzieć, że termin do wniesienia sprzeciwu przeciwko nakazowi nemu (Strafbefehl), który został Ci doręczony, wynosi 2 tygodnie, licząc od dnia doręczenia. Pamiętaj, że inaczej niż w Polsce, w Niemczech nie liczy się data stempla pocztowego; liczy się dzień, w którym Twój sprzeciw znajdzie się w sądzie; możesz go także wrzucić do "nocnej skrzynki" (Nachtbriefkasten), która umieszczona jest zazwyczaj gdzieś koło drzwi wejściowych do sądu, przed godz. 24-tą ostatniego dnia przed upływem terminu; po godzinie 00:00 skrzynka się automatycznie odwraca, i wrzucone pismo uważa się za wrzucone dnia następnego.. Jeśli złożysz sprzeciw od tego nakazu karnego, sąd wyznaczy rozprawę, na którą będziesz musiał się stawić.
A teraz do samej sprawy: Z tego niemieckiego tekstu, który zacytowałeś, wynika, że akurat odnośnie kradzieży opon postępowanie zostało na podstawie § 154 ust. 1 StPO (Strafpropzessordnung=niem. kodeks postępowania karnego) umorzone. Ten przepis umożliwia umorzenie postępowania odnośnie czynów, które nie są ważne istotne obok pozostałych, ważniejszych czynów będących przedmiotem postępowania. Wynika z tego, że oskarżono Cię o poważniejszą kradzież, aniżeli kradzież tych opon.
Masz prawo złożyć w sądzie ten sprzeciw i bronić się. Pamętaj, że sąd nie będzie związany zakazem pogorszenia i surowszego ukarania niż w nakazie karnym; tzn. na rozprawie może ukarać cię surowiej niż w tym nakazie karnym. Musisz się zastanowić nad tym, jakimi dowodami przeciwko Tobie dysponuje prokuratura, i co na rozprawie można Ci będzie udowodnić. Składając ten sprzeciw, możesz dołączyć jeszcze Twoje osobiste wyjaśnienie, a możesz podać także świadków lub inne dowody na to, że było inaczej, aniżeli napisane jest w tym nakazie karnym. Jeżeli jesteś niewinny, to się broń. Jeżeli czujesz, że możesz sobie sam nie poradzić, to weź sobie jakiego adwokata obrońcę; tłumacza na rozprawie zabezpieczy sąd.

Jeśli zamierzasz złożyć sprzeciw przeciwko temu nakazowi karnemu, to najprostszy tekst Twojego sprzeciwu może być np. taki:

"Gegen den Strafbefehl vom ...... (data nakazu karnego)......., Aktenzeichen: .....(tu sądowa sygnatura akt)..... lege ich Einspruch ein."

(Twój podpis)

Oczwiście musisz na wstępie tego pisma wpisać Twoje nazwisko i imię, Twój adres i datę wpisać datę, no i sąd, do którego piszesz, tzn. tego, który wydał ten nakaz karny.
Ten sprzeciw możesz do sądu przesłać faksem; w Niemczech jest to dopuszczalne i skuteczne; możesz wysłać pocztą, a nawet - tak jak pisałem wyżej - wrzucić do skrzynki nocnej tego sądu koło drzwi wejściowych.
 
Ostatnia edycja:
Czyli sad chce mnie ukarać o kradzież ?czyli sam fakt dokonany ? Nie mam Świadków i żadnych dowodów na moja niewinność . sad ma jedynie nagrania z kamery .
 
Czy mam rozumieć, że na tych nagraniach tą kamerą, nie ma Cię? A czy w czasie dochodzenia pokazano Ci te nagrania? Jeśli nie, to pójdź do sądu, i powiedz, że chciałbyś te nagrania zobaczyć. Mogło być tak, że ochroniarze zidentyfikowali Cię na tych nagraniach, i oni będą zeznawać na rozprawie, że na tych nagraniach to Ty, a poza tym sędzia też będzie patrzył na te nagrania i na Ciebie, i zadawał sobie pytanie, czy to Ty zostałeś sfilmowany. Wszystko to będzie miało miejsce, jeśli złożysz sprzeciw od nakazu karnego i wyznaczona zostanie rozprawa. Uzupełniam ten mój post, ponieważ zauważyłem, że pisałeś, że pokazali Ci te nagrania i żetam nic nie było. Z tego wnioskuję, że mają jakieś inne dowody. Pownieneś zrobić tak: Złóż ten sprzeciw i poproś jakiegoś adwokata, żeby ten zwrócił się do sądu o wgląd do akt. Te akta sąd przesyła w orginale adwokatowi, a on może sobie je w kancelari skopiować. Powiedz wyraźnie adwokatowi, że chcesz od niego tylko wgląd do akt (niem.= Akteneinsicht), a to będzie u adwokata kosztowało ok. 50,- Euro. I dopiero kiedy dokładnie przejrzysz te akta z kimś kto bardzo dobrze umie po niemiecku, zadecydujesz, co robisz dalej. W aktach zobaczysz, na czym opierają to oskarżenie. Złożony sprzeciw możesz do rozpoczęcia rozprawy cofnąć i kosztów sądowych nie powiększysz.
 
Ostatnia edycja:
Widziałem te nagrania w firmie Dpd przed założeniem sprawy do sadu . policja mi tych nagrań nie pokazała podczas przesłuchania . jestem na tych kamerach , nagarnie jest w jakości powiedzmy ze 140 p czyli nie najlepsza , przynajmniej ja takie widziałem w tej firmie ,. widać jak idzie ta paczka na bandzie z jednej hali do drugiej gdzie jest odbiór i nawet nie widać nr na naklejce tylko biała plama później widać jak ściągam dana paczkę czyli opony z bandy skanuje i zanoszę do busa . czyli normalny dzień w pracy . ale jaka wersje dostarczyli policji czy do sadu nie wiem . Zidentyfikował mnie prezes DPD i ja potwierdziłem im ze to rzeczywiście tam jestem , gdyż nie ma co ukrywać widać przy którym stanowisku stałem zawsze .

na początku mnie straszyli ze jak powiem gdzie są te opony to nic nie zrobią, ale ja nie wiem gdzie są wiec dali sprawę do sadu .

czyli z tego co zrozumiałem lepiej będzie się skonsultować z adwokatem niż pójść na warunki tej firmy . tak?
 
przepraszam ze Cie zadręczam . a orientujesz się co może mi za to grozić, jaka kara.

normalnie głowa mi eksploduje od tego wszystkiego tysiąc myśli na minute co zrobić
 
Przede wszystkim chodzi o to, czy jesteś winny, to tzn. czy popełniłeś tę kradzież, czy też nie popełniłeś jej i jesteś niewinny. Jeśli jesteś niewinny, to się broń. A zacznij od tego, że jakiś adwokat skopiuje akta sprawy, żeby dokładnie sprawdzić, jakie są przeciwko Tobie dowody, i czy masz szansę się przeciwko tym dowodom obronić. Jeśli złożysz sprzeciw, żeby zachować termin do jego złożenia, będziesz mógł ten sprzeciw cofnąć aż do rozprawy i z tego cofnięcia nie powstaną żadne niekorzystne dla Ciebie skutki; pisałem o tym. Ale zyskasz przez to na czasie, aby dokładnie przejrzeć tę sprawę i ją przemyśleć. Powtarzam: Jeśli jesteś niewinny, to się broń. Nieważne, co chciał Ci wcisnąć ten facet z DPD. Ważne jest, co sąd ma w aktach, i tego powinieneś się dowiedzieć, zanim postanowisz, czy będziesz się bronił dalej. Myślę, że dobrze byłoby, jeśli miałbyś w tej sprawie jakiegoś pracowitego obrońcę. Koszt? ok. 500,- Euro. Powiedz mu, że najwyżej tyle chcesz na to wydać. Jeśli na rozprawie zostaniesz uniewinniony, sąd zwróci Ci to, co zapłaciłeś adwokatowi.
 
Dziękuję ci bardzo za poświecenie czasu i naprowadzenie mnie co mam zrobić . Pozdrawiam
 
Powrót
Góra