E
elante
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 2
Pracowałam, w pijalni piwa ( miałam umowę ale chyba tylko na papierku bez żadnych świadczeń z zaniżoną kwotą wypłaty). W budynku stoją (nielegalnie) maszyny hazardowe, do moich obowiązków należało wypłacanie wygranych i resetowanie punktów. Zawsze nie brakowało ani grosza, a pewnego dnia przyjechał gość od maszyn i powiedział, że brakuje prawie 3tysiące. Oskarżono mnie o kradzież, chociaż wypłacałam pieniądze tak jak zwykle. Zostawiono mi karteczkę z I zmiany ile było wypłat i zostawiono mi tyle pieniędzy, że suma z karteczki + pieniądze wyniosła tyle z czego się rozliczałem. Do tego oskarżono mnie o kradzież kilku set złotych z jakiegoś pojemniczka, o którym nie miałam bladego pojęcia. Początkowo chcialam uregulować te pieniądze, ale po oskarżeniu o kradzież innych pieniędzy postanowiłam nic nie płacić. Właścicielka chce iść na policję. Czy mimo to, że nic nie ukradłam mogą mi coś zrobić?
- Nie podpisywałam, żadnych pokwitowań pozostawianych mi pieniędzy.
- Pracowałam na czarno
- Nie podpisywałam, żadnych pokwitowań pozostawianych mi pieniędzy.
- Pracowałam na czarno