S
sarin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Ostatnio zetknęłam się z zadziwiającą sytuacją, do której nie ma zastosowania żaden z artykułów kpk. Otóż pewien oskarżony od paru ładnych lat nie stawia się na rozprawach, bo jest przewlekle chory. Wszystkim obserwatorom tego procesu (karnego oczywiście) wydawało się, że oskarżony ma farta, bo choruje i z tego powodu udaje mu się uniknąć odpowiedzialności przed sądem. Ostatnio jednak na rozprawie cywilnej wytoczonej przez niego przeciwko komuś innemu, na zarzut że wykręca się chorobą od stawiennictwa na rozprawach karnych, wzburzył się wielce i stwierdził, że wcale się nie wykręca, ba, on bardzo chce zeznawać, ale sąd mu nie pozwala! A dlaczego? Bo biegli lekarze cały czas wydają opinie, że ów pan jest zbyt chory, żeby stawać na rozprawach. Adwokat pozwanego wnioskował o dopuszczenie dowodu z akt karnych tego pana oskarżonego, a konkretnie fragmentów tych akt mówiących o absencji oskarżonego. Co się okazało - w aktach sprawy karnej stoi jak byk, że sąd nie może zaprosić oskarżonego na rozprawy karne, bo biegli stwierdzają raz po raz, że stan zdrowia pana oskarżonego nie pozwala na stawiennictwo w sądzie. Sąd cały czas odracza rozprawy z powodu choroby oskarżonego. Oskarżony chce zeznawać w sądzie, ale nie może, bo sąd jest jakoby związany opiniami biegłych medyków. To trwa już od lat. Część zarzutów już się przedawniła. Reszta przedawni się niebawem.
Pytanie moje brzmi:
1. Czy istnieją sytuacje, kiedy oskarżonemu NIE WOLNO stawać na rozprawie, mimo jego chęci stawania?
2. Czy oskarżony, świadomy swojego stanu zdrowia, mimo sprzeciwu biegłych lekarzy (na marginesie: nie byli to lekarze sądowi, tylko biegli lekarze - jest różnica), czy może stawiać się na rozprawach, zabiegać o to? I czy sąd ma prawo nie dopuścić go do uczestnictwa w rozprawie?
Dla mnie to jest jakiś absurd. No bo przecież:
Art. 117. § 2. KPK: Czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona, oraz jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że niestawiennictwo wynikło z
powodu przeszkód żywiołowych lub innych wyjątkowych przyczyn, a także wtedy, gdy osoba ta usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo i wnosi o nieprzeprowadzanie czynności bez jej obecności,
Powiedzcie mi, o co tu chodzi, w co się tu gra? To dla mnie niepojęte.
Pozdrawiam
Pytanie moje brzmi:
1. Czy istnieją sytuacje, kiedy oskarżonemu NIE WOLNO stawać na rozprawie, mimo jego chęci stawania?
2. Czy oskarżony, świadomy swojego stanu zdrowia, mimo sprzeciwu biegłych lekarzy (na marginesie: nie byli to lekarze sądowi, tylko biegli lekarze - jest różnica), czy może stawiać się na rozprawach, zabiegać o to? I czy sąd ma prawo nie dopuścić go do uczestnictwa w rozprawie?
Dla mnie to jest jakiś absurd. No bo przecież:
Art. 117. § 2. KPK: Czynności nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona nie stawiła się, a brak dowodu, że została o niej powiadomiona, oraz jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że niestawiennictwo wynikło z
powodu przeszkód żywiołowych lub innych wyjątkowych przyczyn, a także wtedy, gdy osoba ta usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo i wnosi o nieprzeprowadzanie czynności bez jej obecności,
Powiedzcie mi, o co tu chodzi, w co się tu gra? To dla mnie niepojęte.
Pozdrawiam