A
ajkooo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich i bardzo proszę o pomoc,
sprawa jest dość skomplikowana, ale spróbuję ją krótko i jasno przedstawić.
15 lutego 2012 moja mama otrzymała wezwanie do zapłaty składki za ubezpieczenie AC zawarte 22.10.2008.
Problem w tym, że składka została opłacona, ale u agenta, który okazał się oszustem i przywłaszczał sobie pieniądze. Sprawa wyszła na jaw gdy w sierpniu 2009 roku mama zgłosiła szkodę z tytułu AC. PZU oświadczyło, że AC nie zostało opłacone, ale po wyjaśnieniach mamy (dodatkowo okazało się, że ten agent oszukał wiele osób i PZU skierowało przeciwko niemu sprawę do sądu) wypłaciło odszkodowanie z tytułu AC, nie domagając się jednocześnie opłacenia składki.
Po ponad roku, kiedy już o sprawie zapomnieliśmy znowu przyszło pismo z PZU wezwanie do zapłaty zaległej składki z ubezpieczenia AC, OC i NWW z 22.10.2008.
Mama wysłała do PZU pismo, w którym podkreślała, że składka została opłacona i jeszcze raz przedstawiła sprawę z Agentem u którego opłacała składkę. W odpowiedzi dostała pismo, w którym informowano ją, że sprawa Agenta-oszusta została przekazana policji. Po jakimś czasie została wezwana na komendę by złożyć zeznania w tej sprawie, co też zrobiła.
Minął kolejny rok i teraz 15 lutego 2012 dostała pismo z PZU "ostateczne polubowne wezwanie do zapłaty" (ale już tylko samego AC)
Mamy już dość tego całego zamieszania i bałaganu w PZU w związku z tym mam pytanie czy roszczenie można uznać za przedawnione?
Data wymagalności to 27.10.2008, więc minęły wymagane trzy lata.
Czy jednak nie doszło do przerwania biegu przedawnienia w związku z wypłatą szkody z AC w sierpniu 2009?
Jeśli nie to czy przerwanie biegu przedawnienia nie nastąpiło w związku z korespondencją, którą mama prowadziła z PZU (w żadnym piśmie ani rozmowie nie uznała jednak roszczenia)?
Mam nadzieję, że udało mi się w miarę klarownie naświetlić problem.
Z góry dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam
sprawa jest dość skomplikowana, ale spróbuję ją krótko i jasno przedstawić.
15 lutego 2012 moja mama otrzymała wezwanie do zapłaty składki za ubezpieczenie AC zawarte 22.10.2008.
Problem w tym, że składka została opłacona, ale u agenta, który okazał się oszustem i przywłaszczał sobie pieniądze. Sprawa wyszła na jaw gdy w sierpniu 2009 roku mama zgłosiła szkodę z tytułu AC. PZU oświadczyło, że AC nie zostało opłacone, ale po wyjaśnieniach mamy (dodatkowo okazało się, że ten agent oszukał wiele osób i PZU skierowało przeciwko niemu sprawę do sądu) wypłaciło odszkodowanie z tytułu AC, nie domagając się jednocześnie opłacenia składki.
Po ponad roku, kiedy już o sprawie zapomnieliśmy znowu przyszło pismo z PZU wezwanie do zapłaty zaległej składki z ubezpieczenia AC, OC i NWW z 22.10.2008.
Mama wysłała do PZU pismo, w którym podkreślała, że składka została opłacona i jeszcze raz przedstawiła sprawę z Agentem u którego opłacała składkę. W odpowiedzi dostała pismo, w którym informowano ją, że sprawa Agenta-oszusta została przekazana policji. Po jakimś czasie została wezwana na komendę by złożyć zeznania w tej sprawie, co też zrobiła.
Minął kolejny rok i teraz 15 lutego 2012 dostała pismo z PZU "ostateczne polubowne wezwanie do zapłaty" (ale już tylko samego AC)
Mamy już dość tego całego zamieszania i bałaganu w PZU w związku z tym mam pytanie czy roszczenie można uznać za przedawnione?
Data wymagalności to 27.10.2008, więc minęły wymagane trzy lata.
Czy jednak nie doszło do przerwania biegu przedawnienia w związku z wypłatą szkody z AC w sierpniu 2009?
Jeśli nie to czy przerwanie biegu przedawnienia nie nastąpiło w związku z korespondencją, którą mama prowadziła z PZU (w żadnym piśmie ani rozmowie nie uznała jednak roszczenia)?
Mam nadzieję, że udało mi się w miarę klarownie naświetlić problem.
Z góry dziękuję za odpowiedź
pozdrawiam