T
Tymbark0
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2023
- Odpowiedzi
- 1
Dzień Dobry.
Mam taką dosyć wydaje mi się nietypową sprawę. Dostałem wczoraj pismo od firmy windykacyjnej. Na kwotę bagatela 180zł za brak biletu na parkingu pod centrum handlowym. Pół roku temu dostałem podobne pismo, ale nie od firmy windykacyjnej a od samego ***. Zignorowałem je bo uznałem, że to jakieś wyłudzanie pieniędzy. Wtedy kwota opiewała na 130zł. Teraz już sobie podciągnęli do 180zł. Dlaczego podciągnęli? Nie mam bladego pojęcia. Dla mnie to już jest jakaś jazda na krawędzi prawa. Zdarzenie to miejsce miało rzekomo w 2021r. Ogólnie moje dane pobrali z Cepiku pod koniec roku 2022. Sęk w tym, że właścicielem samochodu nie jestem już od ponad dwóch lat. Pisałem w tej sprawie do nich wyjaśniając, iż to nie ja wówczas byłem kierowcą tego samochodu. Dodając, że nie będę płacił jakieś kwoty za kogoś która dodatkowo rośnie. Dostałem wiadomość zwrotną w postaci 'niech mi poda Pan wszystkie swoje dane, ponieważ będzie Pan płacił za kogoś'. Dla mnie to śmiech na sali. Podsumowując co mam w tej sytuacji zrobić? Niby chcą mnie pozywać, ale na kwotę 180zł i bez żadnych konkretnych danych, czy też dowodów. Absurdalne to wszystko.
Dziękuje za wszelaką pomoc.
moderacja
Mam taką dosyć wydaje mi się nietypową sprawę. Dostałem wczoraj pismo od firmy windykacyjnej. Na kwotę bagatela 180zł za brak biletu na parkingu pod centrum handlowym. Pół roku temu dostałem podobne pismo, ale nie od firmy windykacyjnej a od samego ***. Zignorowałem je bo uznałem, że to jakieś wyłudzanie pieniędzy. Wtedy kwota opiewała na 130zł. Teraz już sobie podciągnęli do 180zł. Dlaczego podciągnęli? Nie mam bladego pojęcia. Dla mnie to już jest jakaś jazda na krawędzi prawa. Zdarzenie to miejsce miało rzekomo w 2021r. Ogólnie moje dane pobrali z Cepiku pod koniec roku 2022. Sęk w tym, że właścicielem samochodu nie jestem już od ponad dwóch lat. Pisałem w tej sprawie do nich wyjaśniając, iż to nie ja wówczas byłem kierowcą tego samochodu. Dodając, że nie będę płacił jakieś kwoty za kogoś która dodatkowo rośnie. Dostałem wiadomość zwrotną w postaci 'niech mi poda Pan wszystkie swoje dane, ponieważ będzie Pan płacił za kogoś'. Dla mnie to śmiech na sali. Podsumowując co mam w tej sytuacji zrobić? Niby chcą mnie pozywać, ale na kwotę 180zł i bez żadnych konkretnych danych, czy też dowodów. Absurdalne to wszystko.
Dziękuje za wszelaką pomoc.
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: