A
alina4
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2009
- Odpowiedzi
- 35
Proszę pilnie o pomoc i o poradę, sprawa dotyczy banku ING Bank Sląski, przez który zostałam oszukana. Sprawa dotyczy:
Zamierzałam wsiąść pożyczkę hipoteczną w w/w banku. Zastawem tej pożyczki miała być działka budowlana.
Wszystkie wnioski kredytowe, jak również zaświadczenia dotyczące działki (akt notarialny zakupu, warunki zabudowy- potwierdzające że jest to działka budowlana, wypis z ewidencji gruntów, wypis z ksiąg wieczystych) dostarczyłam do banku w Zgorzelcu. Bank ten wysłał je do Jeleniej Góry, ponieważ w tamtym oddziale są odpowiedni- przeszkoleni doradcy kredytowi.
Bank zażyczył sobie wyceny działki na nasz koszt- 300,00 zł
Przed uiszczeniem opłaty za rzeczoznawcę, upewniałam się telefonicznie czy dokumenty które złożyłam są zgodne i czy działka może stanowić zabezpieczenie kredytu jak również czy posiadam zdolność kredytową. Pani- doradca kredytowy, która prowadzi naszą "sprawę" stwierdziła, że jak najbardziej, wszystkie dokumenty są pozytywne i że w takim związku czeka na opłacenie rzeczoznawcy.
Przelew za wycenę nieruchomości został przez mnie dokonany.
Dzisiaj Pani z banku mnie poinformowała, że działka niestety nie może być zabezpieczeniem kredytu ze względu na pewien zapis w warunkach zabudowy- co stwierdziła centrala banku!! A nie rzeczoznawca!!
Czyli w końcowym efekcie- nie dostanę pożyczki i straciłam 300zł.
Moje pytanie, czy to nie jest oszukanie klienta? Ponieważ poniosłam koszty, pomimo tego że stwierdzenie czy działka może być zabezpieczeniem kredytu czy nie, mogło być stwierdzone już wcześniej, zanim doszło do wyceny działki, ponieważ bank posiadał już te dokumenty do nijakiego stwierdzenia.
Jedyne co bank mi w tej sytuacji zaproponował, to zabezpieczenie kredytu inną nieruchomością- której nie posiadam
lub wydanie mi wyceny przez rzeczoznawcę. (nie chciałam wyceny tylko pożyczki!)
Dodam, że niestety nie posiadam potwierdzonych przez bank złożonych z mojej strony dokumentów.
Jedyne co posiadam to E- maile z Panią z banku.
Proszę o pomoc, co mogę w tej sprawie zrobić? Jakie mam prawa w tej sytuacji.
Jeżeli więcej informacji jest potrzebnych do stwierdzenia jakie mam prawa, lub jeżeli trzeba będzie bardziej opisać sytuację, to oczywiście napiszę,
lub proszę o numer telefoniczny, z kim bym mogła bezpośrednia porozmawiać o tej sytuacji.
Alicja
Zamierzałam wsiąść pożyczkę hipoteczną w w/w banku. Zastawem tej pożyczki miała być działka budowlana.
Wszystkie wnioski kredytowe, jak również zaświadczenia dotyczące działki (akt notarialny zakupu, warunki zabudowy- potwierdzające że jest to działka budowlana, wypis z ewidencji gruntów, wypis z ksiąg wieczystych) dostarczyłam do banku w Zgorzelcu. Bank ten wysłał je do Jeleniej Góry, ponieważ w tamtym oddziale są odpowiedni- przeszkoleni doradcy kredytowi.
Bank zażyczył sobie wyceny działki na nasz koszt- 300,00 zł
Przed uiszczeniem opłaty za rzeczoznawcę, upewniałam się telefonicznie czy dokumenty które złożyłam są zgodne i czy działka może stanowić zabezpieczenie kredytu jak również czy posiadam zdolność kredytową. Pani- doradca kredytowy, która prowadzi naszą "sprawę" stwierdziła, że jak najbardziej, wszystkie dokumenty są pozytywne i że w takim związku czeka na opłacenie rzeczoznawcy.
Przelew za wycenę nieruchomości został przez mnie dokonany.
Dzisiaj Pani z banku mnie poinformowała, że działka niestety nie może być zabezpieczeniem kredytu ze względu na pewien zapis w warunkach zabudowy- co stwierdziła centrala banku!! A nie rzeczoznawca!!
Czyli w końcowym efekcie- nie dostanę pożyczki i straciłam 300zł.
Moje pytanie, czy to nie jest oszukanie klienta? Ponieważ poniosłam koszty, pomimo tego że stwierdzenie czy działka może być zabezpieczeniem kredytu czy nie, mogło być stwierdzone już wcześniej, zanim doszło do wyceny działki, ponieważ bank posiadał już te dokumenty do nijakiego stwierdzenia.
Jedyne co bank mi w tej sytuacji zaproponował, to zabezpieczenie kredytu inną nieruchomością- której nie posiadam
lub wydanie mi wyceny przez rzeczoznawcę. (nie chciałam wyceny tylko pożyczki!)
Dodam, że niestety nie posiadam potwierdzonych przez bank złożonych z mojej strony dokumentów.
Jedyne co posiadam to E- maile z Panią z banku.
Proszę o pomoc, co mogę w tej sprawie zrobić? Jakie mam prawa w tej sytuacji.
Jeżeli więcej informacji jest potrzebnych do stwierdzenia jakie mam prawa, lub jeżeli trzeba będzie bardziej opisać sytuację, to oczywiście napiszę,
lub proszę o numer telefoniczny, z kim bym mogła bezpośrednia porozmawiać o tej sytuacji.
Alicja