Oszukany przez prawnika

  • Autor wątku Autor wątku wojciech.n
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojciech.n

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2022
Odpowiedzi
2
Dzień dobry
Bardzo bym prosił was drodzy użytkownicy o poradę. Mianowicie w 2023r w styczniu wygrałem pierwsza rozprawe, kolejną w apelacji wygrałem w czerwcu 2023r, byłem strona oskarżona. Mecenas który mnie reprezentował, dał mi umowę na 4000zl za reprezentowanie mnie w tej sprawie ( pierwsza i druga instancja razem ). Po obu wyrokach, mecenas powiedział że muszę dopłacić, i zabrał pieniądze z innej jeszcze mojej sprawy, tłumacząc się na poczet podatku do tej wyżej opisywanej, choć mówił że 4000zl to wszystko i nic więcej nie zapłacę.
Mecenas wysyłał swojego zastępcę, który nie miał zielonego pojęcia o sprawie. Sam musiałem się praktycznie bronić.
Następnie po wygraniu obu spraw, miał przekazać papiery do komornika. Po pół roku w końcu zacząłem dzwonić do komornika, jak wygląda sprawa egzekucji, a komornik że pierwsze słyszy o takiej sprawie. Telefon do prawnika i nagle zaczęło się, że on wysłał papiery ale komornik zgubił je, i że on to naprawi. Od 3 lat nie odbiera telefonu, ignoruje mnie. A jak zastam go w kancelarii to mówi że sędzia jest chory, albo sędzia na urlopie, albo sędzia ma za dużo spraw i nie da ponownego papieru do wznowienia egzekucji od przegranej strony. Za każdym razem zwala winę na sędziego, który się zastanawia czy może wydać taki papier. Wiem że to nieprawda, co mogę zrobić w takiej sytuacji, jak zmusić prawnika, żeby w końcu odebrał papiery z sądu i złożył je do komornika. To już trwa 3 lata i ciągle jestem zbywany. Proszę o pomoc, jakie dalsze kroki podjąć.

Wojciech
 
wojciech.n napisał:
Dzień dobry
Bardzo bym prosił was drodzy użytkownicy o poradę. Mianowicie w 2023r w styczniu wygrałem pierwsza rozprawe, kolejną w apelacji wygrałem w czerwcu 2023r, byłem strona oskarżona. Mecenas który mnie reprezentował, dał mi umowę na 4000zl za reprezentowanie mnie w tej sprawie ( pierwsza i druga instancja razem ). Po obu wyrokach, mecenas powiedział że muszę dopłacić, i zabrał pieniądze z innej jeszcze mojej sprawy, tłumacząc się na poczet podatku do tej wyżej opisywanej, choć mówił że 4000zl to wszystko i nic więcej nie zapłacę.
Mecenas wysyłał swojego zastępcę, który nie miał zielonego pojęcia o sprawie. Sam musiałem się praktycznie bronić.
Następnie po wygraniu obu spraw, miał przekazać papiery do komornika. Po pół roku w końcu zacząłem dzwonić do komornika, jak wygląda sprawa egzekucji, a komornik że pierwsze słyszy o takiej sprawie. Telefon do prawnika i nagle zaczęło się, że on wysłał papiery ale komornik zgubił je, i że on to naprawi. Od 3 lat nie odbiera telefonu, ignoruje mnie. A jak zastam go w kancelarii to mówi że sędzia jest chory, albo sędzia na urlopie, albo sędzia ma za dużo spraw i nie da ponownego papieru do wznowienia egzekucji od przegranej strony. Za każdym razem zwala winę na sędziego, który się zastanawia czy może wydać taki papier. Wiem że to nieprawda, co mogę zrobić w takiej sytuacji, jak zmusić prawnika, żeby w końcu odebrał papiery z sądu i złożył je do komornika. To już trwa 3 lata i ciągle jestem zbywany. Proszę o pomoc, jakie dalsze kroki podjąć.

Wojciech
Pytasz prawników, jak mają swojego kolegę uwalić? Serio?
 
Pewne zachowania w żadnym zawodzie nie powinny być dopuszczalne.
Jeszcze biorąc pod uwagę, że prawnik to osoba zaufania publicznego.
 
Powrót
Góra