A
adam2522
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 16
Witam!
Przepraszam, że zawracam Wam głowę tak błahą sprawą, ale jest ona dla mnie niezwykle ważna i nie mam już pomysłu gdzie szukać pomocy.
13 maja 2015 zakupiłem od jednego z salonów używany samochód osobowy który poprzedni właściciel zostawił w rozliczeniu. Zostałem poinformowany przez pracowników że samochód jest bezwypadkowy i że wkrótce przejdzie ścieżkę zdrowia. Po badaniu technicznym oddzwonił do mnie pan oznajmiając że w samochodzie jest tylko popsuty termostat który już został gratis wymieniony na nowy oraz trzeba już wymienić pasek rozrządu na co dostanę rabat. Pojechałem obejrzeć ten samochód. Rzeczywiście miernik lakieru nie wskazał żadnych wariacji a pracownicy salonu zaświadczali o idealności tego auta. Podczas jazdy próbnej zauważyłem stukanie w przednim zawieszeniu co okazało się poduszkami.
Samochód 4 i pół letni został ostatecznie zakupiony. Już w drodze do domu zaczął mi szumieć wentylator klimatyzacji, ale uznałem to jako przypadek i drobną naprawę którą już sam wykonam. Od czasu zakupu auta władowałem w niego ponad 4 tys na naprawy. Niestety nie dawało się ich stwierdzić przy oględzinach. (listę napraw podam na końcu) Próbowałem skontaktować się z salonem z którego go zakupiłem, lecz dopiero po interwencji centrali marki zechcieli się skontaktować i poproszono mnie o przyjazd do nich (200 km) powiedziałem, że jest to nie możliwe ponieważ w wyniku usterki układu chłodzącego musiałbym go wziąć na lawetę. Dziś naprawiłem znów na swój koszt (1000zł) układ chłodzenia i z nerwów odszukałem poprzedniego właściciela. Po rozmowie z nim okazało się że, samochód jest powypadkowy co może poświadczyć notatka policyjna, serwis uszkodził w tym samochodzie elektronikę i nie potrafił sobie z nią już poradzić i huczący mi wiatrak klimy o wartości 2 tys był naprawiany około 4 razy. Samochód ogólnie miał przestój i stał na serwisie 3 msc bo szukali pomysłu na elektronikę która i obecnie daje mi się we znaki. Co jeszcze ważne samochód podobno idealny i przeszedł badanie? Kiedy już w mieście rodzinnym mechanik podniósł go do góry aż się przeżegnał. Opona z tyłu była sklejona z boku na sztukę, podobno brakło niewiele by pękła mi w trakcie jazdy (czy to nie jest narażenie życia?)
Proszę podpowiedzcie co mam robić, czy mogę starać się o zwrot kosztów?
O rękojmię bo samochód ma mniejszą wartość? Czy jeśli nie dogadam się z salonem i założę im sprawę mam szansę wygrać? Proszę o pomoc. Poniżej lista usterek
Już naprawione:
sprężarka klimatyzacji (było 3% oleju nie mylić z czynnikiem)
regeneracja alternatora
wymiana poduszek amortyzatorów przednich
wymiana opon bo jedna była pęknięta
wymiana świec
wymiana pompy wody
wymiana obudowy termostatu
czekają na naprawę
elektryczny hamulec ręczny
automatyczne sterowanie ksenonami
wiatrak nagrzewnicy
huk klimatyzacji
dyskoteka świateł hamowania
odpadanie przedniego zderzaka
uciekający olej
Przepraszam, że zawracam Wam głowę tak błahą sprawą, ale jest ona dla mnie niezwykle ważna i nie mam już pomysłu gdzie szukać pomocy.
13 maja 2015 zakupiłem od jednego z salonów używany samochód osobowy który poprzedni właściciel zostawił w rozliczeniu. Zostałem poinformowany przez pracowników że samochód jest bezwypadkowy i że wkrótce przejdzie ścieżkę zdrowia. Po badaniu technicznym oddzwonił do mnie pan oznajmiając że w samochodzie jest tylko popsuty termostat który już został gratis wymieniony na nowy oraz trzeba już wymienić pasek rozrządu na co dostanę rabat. Pojechałem obejrzeć ten samochód. Rzeczywiście miernik lakieru nie wskazał żadnych wariacji a pracownicy salonu zaświadczali o idealności tego auta. Podczas jazdy próbnej zauważyłem stukanie w przednim zawieszeniu co okazało się poduszkami.
Samochód 4 i pół letni został ostatecznie zakupiony. Już w drodze do domu zaczął mi szumieć wentylator klimatyzacji, ale uznałem to jako przypadek i drobną naprawę którą już sam wykonam. Od czasu zakupu auta władowałem w niego ponad 4 tys na naprawy. Niestety nie dawało się ich stwierdzić przy oględzinach. (listę napraw podam na końcu) Próbowałem skontaktować się z salonem z którego go zakupiłem, lecz dopiero po interwencji centrali marki zechcieli się skontaktować i poproszono mnie o przyjazd do nich (200 km) powiedziałem, że jest to nie możliwe ponieważ w wyniku usterki układu chłodzącego musiałbym go wziąć na lawetę. Dziś naprawiłem znów na swój koszt (1000zł) układ chłodzenia i z nerwów odszukałem poprzedniego właściciela. Po rozmowie z nim okazało się że, samochód jest powypadkowy co może poświadczyć notatka policyjna, serwis uszkodził w tym samochodzie elektronikę i nie potrafił sobie z nią już poradzić i huczący mi wiatrak klimy o wartości 2 tys był naprawiany około 4 razy. Samochód ogólnie miał przestój i stał na serwisie 3 msc bo szukali pomysłu na elektronikę która i obecnie daje mi się we znaki. Co jeszcze ważne samochód podobno idealny i przeszedł badanie? Kiedy już w mieście rodzinnym mechanik podniósł go do góry aż się przeżegnał. Opona z tyłu była sklejona z boku na sztukę, podobno brakło niewiele by pękła mi w trakcie jazdy (czy to nie jest narażenie życia?)
Proszę podpowiedzcie co mam robić, czy mogę starać się o zwrot kosztów?
O rękojmię bo samochód ma mniejszą wartość? Czy jeśli nie dogadam się z salonem i założę im sprawę mam szansę wygrać? Proszę o pomoc. Poniżej lista usterek
Już naprawione:
sprężarka klimatyzacji (było 3% oleju nie mylić z czynnikiem)
regeneracja alternatora
wymiana poduszek amortyzatorów przednich
wymiana opon bo jedna była pęknięta
wymiana świec
wymiana pompy wody
wymiana obudowy termostatu
czekają na naprawę
elektryczny hamulec ręczny
automatyczne sterowanie ksenonami
wiatrak nagrzewnicy
huk klimatyzacji
dyskoteka świateł hamowania
odpadanie przedniego zderzaka
uciekający olej