Oszukiwał na allegro ...

  • Autor wątku Autor wątku anonim465
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anonim465

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
10
Mówię z góry, że nie potrzebne są tu posty typu "dobrze oszustowi" itd. tylko proszę o szczere odpowiedzi

Mam kolegę, który oszukiwał ludzi na allegro na łączną kwotę ok. 12 000zł. Robił to wspólnie z 3 innymi kolegami. Złapanie ich wszystkich przez policje, to tylko kwestia czasu. Jak to wszystko będzie wyglądało. U żadnego w domu się nie przelewa finansowo, jakie to będą w ich wypadku konsekwencje finansowe i zarówno prawne. Na poczet kar policja może co im zabrać, i czy to nie zależnie od własności sprzętu danego użytkownika? I od kogo to wszystko będą ściągać jeżeli 2 osoby są nieletnie i żyją na utrzymaniu rodziców, a 3 osoba jest pełnoletnia, żyje na utrzymaniu cioci (opiekun prawny).
 
Policja zwinie ich równolegle przychodząc do domu o 6-tej rano i robiąc przeszukanie (przy okazji wpędzając w niezły stres resztę domowników). Zatrzymają im komputery których nie zobaczą przez kolejne 3 lata lub wcale. Jak będą mieli szczęście to trafią na dołek na 48h, jak pecha to dostaną nawet kilka miesięcy aresztu (żeby nie mataczyli bo to przecież zorganizowana grupa).

W sądzie dostaną pewnie po 2-3 lata w zawieszeniu + jakąś grzywnę. Ale to potem, tak 2-3 lata po tym jak ich złapią.

Tak to będzie.
 
A jak to będzie z tą grzywną, skoro u nich finansowo jest cienko, i jak to będzie wyglądało z osobami poszkodowanymi, od kogo będą się mogli domagać pieniędzy. I pytanie co do konfiskaty komputerów, da się tego jakoś uniknąć? Bo jeden z kolegów ma komputer stacjonarny i laptopa, no i konfiskacja ich była by dość bolesna.
 
Dlaczego odczuwam nieodparte wrażenie, że autor chce wiedzieć co go czeka...
Bo jeden z kolegów ma komputer stacjonarny i laptopa, no i konfiskacja ich była by dość bolesna.
Dla tych co stracili kasę też zapewne było to bolesne doznanie...
 
Colder napisał:
Dlaczego odczuwam nieodparte wrażenie, że autor chce wiedzieć co go czeka...

Dla tych co stracili kasę też zapewne było to bolesne doznanie...

Co do tego, że chce wiedzieć co mnie czeka, to nie, ponieważ ja nic nie zgrzeszyłem, tylko chce wiedzieć w co się moi koledzy w paprali. Mówiłem z góry, że proszę o tylko normalne odpowiedzi, a nie wypominanie typu "Dla tych co stracili kasę też zapewne było to bolesne doznanie..."
 
Jest jakiś sposób aby uniknąć tego wszystkiego? Tego całego nalotu o 6 rano i konfiskacji sprzętu komputerowego? Co oni powinni zrobić? Chce dodać że ostatnio, nasza cała grupka kolegów była perfidnie obserwowana przez służbę cywilną :rolleyes: Ale oni byli tacy nie udolni, że to przechodzi ludzkie pojęcie, ale nie w tym rzecz. O czym to może świadczyć że do tego się już angażuje policja kryminalna?
 
No skoro (jeśli) obserwują was już operacyjni to do rozstrzygnięcia niedługo. Szczególnie jeśli ci co was obserwowali wiedzą że wiecie że was obserwowali.

Jeśli któremuś z kolegów rzeczywiście puszczają nerwy i chce pójść na całość, to może wziąć adwokata (bez adwokata szczerze sugeruję nie wdawać się w układy z policją/prokuraturą), pójść do prokuratury właściwej rejonowo i do wszystkiego konkretnie się przyznać (a więc też i wsypać kolegów - ale nie martwcie się - po ew. akcji policji, skoro już teraz macie stracha, to kolegami już potem nie będziecie). Jeśli złoży pełne wyjaśnienia i będą pokrywać się one z tym co policja ustaliła w czasie trwającego już postępowania przygotowawczego, to może liczyć na to że za współpracę zabiorą mu tylko dyski a nie cały sprzęt, nie będą robić wjazdu o 6-tej rano a w ostatecznym rozrachunku dostanie niższą karę.

Grzywnę co do zasady sąd orzeka w wysokości takiej żeby była realna możliwość jej zapłaty przez skazanego więc jeśli nie macie dochodów to aż takiego stresu nie będzie.
 
A ta forma przyznania się nie może jakoś inaczej wyglądać? Bo z tej całej trójki to mi najbardziej zależy na jednej osobie, i sądzę że to ona jakoś zadziałać powinna. Tylko wątpię że będzie ona skłonna iść do prokuratury z adwokatem (znowu chodzi o finanse) Zwykły komisariat nie wystarczy? I co do konfiskacji dysków, to ja chyba nie widzę sensu, ponieważ spanikowany kolega zakupił nowe dyski zarówno do komputera stacjonarnego i laptopa, więc tam nic nie znajdą związanego ich przeszłością.
 
A jak to będzie z tymi poszkodowanymi, co zostali oszukani, oni skąd będą mogli odzyskać pieniądze? z programu ochrony kupujących? I czy by mogły zostać zastosowane ewentualne poręczenia majątkowe wobec kolegów?
 
Jeśli poszkodowani dostaną pieniądze z programu ochrony to tak czy siak allegro będzie chciało je odzyskać od oszustów.

Dyski mogą być nowe ale w "internecie" zostało pełno śladów. Chyba nie skonfiskują tylko komputerów ale też wszystkie nośniki danych.
 
Odpowiedzialność trzeba ponieść, a ewentualne przyznanie się do winy, zwrot wszystkiego poszkodowanym może przeczynić się do łagodniejszego rozstrzygnięcia sprawy.
Proszę nie pisać post pod postem, lepiej dłuzej się zastanowić i napisać wszystko w jednym,ewentualnie zmiescic sie w czasie edycji.
 
Ze zwrotami tego, to będzie ciężej bo i niby z czego? Ta cała kasa była dzielona na 3 i jak było by trochę pogmatwane. Bo ja tu rozmawiam z kolegą, on jest tego w pełni świadomy że to tylko kwestia czasu, i chce iść się do tego przyznać, bo się obawia tego całego nalotu i konfiskaty sprzętu. I co do tego przyznania się, to gdzie to można zrobić? Nie można iść jakoś na posterunek po prostu?
 
1. zdecyduj się ile było was tych oszustów, 3, czy 4??
raz piszesz, że "Robił to wspólnie z 3 innymi kolegami.". a potem, że "kasa była dzielona na 3"
2. pytasz co zrobic, zeby cała sprawa była jak najmniej uciążliwa dla oszustów, hmmm. a dlaczego ma być nieuciążliwa?? za grzechy się płaci
3. piszesz, że "U żadnego w domu się nie przelewa finansowo", ale potem mówisz, że kolega ma laptopa i komputer, że stać go było na wymianę dwóch dysków (choć to pewnie za kase z przestępstwa), więc jednak nie jest tak źle
4. co do przyznania się, to już ktoś ci napisał - prokuratura (jak nie stać na adwokata, trudno, trzeba myśleć wcześniej), albo policja, idz na dowolny komisariat policji, jak trafisz w nie te drzwi to cie skierują do innych i tak po kolei trafisz tam gdzie trzeba
5. jest więcej niż prawdopodobne, że oszukami ludzie będą się domagać od przestępców zwrotu kase, jak nie oni, to być może allegro, jeśli oszukani dostaną zwrot z programu ochrony kupujących
sąd wyda nakaz zapłaty i jak kasa się nie znajdzie to bedzie komornik, należności takie się przedawniają po 10 latach, ale każde działanie komornika przerywa bieg przedawnienia i liczy się od nowa, więc w praktyce komornik będzie za wami chodził do śmierci, albo do czasu aż weźmie ile trzeba + swoje (bardzo wysokie) koszty
najlepiej już teraz myśleć o znalezieniu kasy na spłate pokrzywdzonych
 
1. Ich łącznie było 3
2. No fakt, ale skoro oni wyrazili skruchę, i żałują tego co zrobili (chodź na żale już za późno)
3. Komputer z 2003 roku, i laptop otrzymany w prezencie od rodziny.
4. A no jeżeli już się ta osoba zdecyduje na przyznanie, to jej może coś grozić na początku? Jakieś aresztowanie czy coś?
5. Tak czy siak, będą musieli oddać to co wszystko uzbierali podczas oszustw? Kolega wcześniej pisał, że to się dla nich grzywną skończy ...
 
Nie wymagaj proszę od uzytkowników forum, że wydadzą za sąd wyroku. Grzywna jest niezależna od naprawienia szkody. Piszemy tutaj o możliwościach jakie mogą być, a nie muszą zostać podjęte. To ostatecznie organy ściagania zadecydują jak się zachować w stosunku do Was. Najlepiej będzie jak przyznacie się do zrobienia tego o czym piszesz. A co potem, to zależy od dalszej postawy w postępowaniu oraz od organów ściagania.
 
No tak, ale mi chodzi o to, czy jeżeli zapłacą oni grzywnę dla sądu, to poszkodowanym będą musieli również oddawać?
 
Prosiłbym o odpowiedź powyższego pytania. I czy pomimo przyznania, konfiskata komputerów u całej trójki będzie nieunikniona? (przepraszam że tak nękam na temat konfiskacji)
 
my nie wiemy, czy będzie nieunikniona, to zależy od wielu czynników i decyzji ludzi, którymi my nie jesteśmy

pytasz. czy jak zapłacą grzywnę, to poszkodowanym będą musieli oddać co nakradli??
a jak sobie inaczej wyobrażasz??
jak ktoś ci ukradnie 1000 zł, posiedzi w więzieniu rok, albo zapłaci grzywne 500 zł, to twoja szkoda będzie naprawiona??
jakby takie było prawo, to ja też bym sobie pooszukiwał na allegro na 100 tyś, zapłacił grzywne 5 tyś. i miał 95 tys na czysto

Naprawienie szkody (oddanie kasy) to jest jedno
a grzywna to jest druga sprawa i ma ona na celu ukaranie winnego, żeby na przyszłość wiedział, że przestępsto się nie opłaca
 
Powrót
Góra