@Jotur50:
OK, załóżmy na chwilę że naprawdę nie wie Pani o co wszystkim chodzi, tak więc po kolei:
Szanowny Panie ,nikogo nie chciałam oszukać, chciałam obejrzeć film, który był wstawiony na YouTube, czy inne, gdy odtwarzam również kradnę?
Sprawa wygląda tak że w polskim systemie prawnym za samo oglądanie materiału nielegalnie zamieszczonego w sieci -
o ile się go nie rozpowszechnia - oglądającemu nie grozi kara (chociaż wiem że na tym forum jak i w wielu innych miejscach nie wszyscy się z taką wykładnią zgadzają, podciągając to pod nieco inne przepisy - ale mniejsza o to). Patrząc w ten sposób nikt żadnego prawa złamać nie próbował... tylko poza prawem karnym jest (a przynajmniej powinno być) jeszcze coś takiego jak
własne sumienie - chyba logiczne że ktoś ten film zrobił, wydał na niego pieniądze i teraz oczekuje że mu się inwestycja zwróci - oglądając
nielegalne wrzuty filmu na YouTube (
samo YouTube zwykle informuje że usunięty wrzut był nielegalny - w miejscu usuniętego linku zawsze jest podany powód w stylu "Naruszenie praw autorskich firmy XYZ" - inaczej nikt by takiego materiału nie zdjął, chyba że sam autor) czy inną stronę pozbawiamy producenta
potencjalnego zarobku z biletu do kina. To czy - skoro jak Pani twierdzi - w Pani miejscu zamieszkania akurat tego filmu nie puszczają - producent poniósł by realną stratę to inna sprawa (
mocno dyskusyjna). Nie zmienia to jednak faktu że
pod względem moralnym - oglądanie nowych filmów bez płacenia za nie (producentowi) jest naganne.
YouTube nie jest tutaj niczemu winne - jak pisałem wyżej, zawsze jak coś usuwają jest ładna informacja dlaczego - w 99% ze względu na naruszenie praw autorskich - jeżeli nie wie Pani co to znaczy to YouTube nic do tego.
a skoro napisali, ze trzeba wysłać sms-a, rozummiem, że była to forma dostępu, za którą zapaciłam ponad 30 zł, ale dostępu nie otrzymałam.
Kto napisał? Nie YouTube tylko firma krzak jakich tysiące, część z nich naprawdę oferuje (
średnio legalny) dostęp do filmów, inne - jak zapewne w tym przypadku - czekają na naiwnych którzy wpłacą im pieniądze bez patrzenia na opinie o nich... bo dobrze wiedzą że nikt dla 30 zł nie pojedzie się sądzić na Cypr, Wyspy Owcze czy jak w tym wypadku Tuvalu
Mam 55 lat i nie znam się na nowych technologiach, za to wielu młodszych ode mnie wymyśliło sobie sposób na życie -włamywanie się na czyjeś konta i okradanie innych, wstawianie nieprawdziwych danych, za co nie muszą przecież odpowiadać,itp..
Jeżeli tak jest na prawdę, to -
mówię tutaj zupełnie poważnie i bez złośliwości - radzę jak najszybciej zapoznać się z zasadami bezpieczeństwa w sieci, zacząć radzę od:
***mod***
Dobrym źródłem jest też
***mod***http://niebezpiecznik.pl
Inaczej może się Pani nabrać na
ZNACZNIE gorsze oszustwa gdzie na 30 zł się nie skończy. Niestety oszustów sieciowych jest bardzo dużo bo to prosty sposób na zarobek - właśnie ze względu na brak wiedzy.
Nie życzę sobie ubliżania mi, bo nie jestem żadnym złodziejem.
Nigdzie nie napisałem że ktoś tutaj jest złodziejem - natomiast sposób rozumowania 99% ludzi oszukanych w taki sposób jest jak najbardziej zgodny bo w pełni świadomie robią to co Pani próbowała zrobić - jeżeli w tym wypadku naprawdę nie miała Pani wiedzy to przepraszam, ale generalizacja wynika z prostego rachunku prawdopodobieństwa.
A na tym forum kiedyś byli prawnicy z prawdziwego zdarzenia, teraz każdy może napisać wszystko, zgrywać fachowca i to jedynie słusznego.
Prawnikiem - Bogu dzięki nie jestem - ale jestem powiązany z branżą IT i dość "alergicznie" reaguję na wpisy takie jak ten bo spora ilość ludzi w podobny sposób traktuje programy komputerowe, pobrać pirata i nie zapłacić - 99% osób doskonale wie co robi, a potem na forum "zgrywa głupa".
Pozdrawiam.