K
Kalksip
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2008
- Odpowiedzi
- 8
Witam.
Spotkał mnie nieprzyjemny incydent otóż, zakupiłem część komputerową z serwisu OLX. Z opisu wynikało jasno iż część jest 100% sprawna. Transakcja załatwiona formą wysyłkową płatność przy odbiorze. Prawda okazała się inna, część nie była sprawna a sprzedający sprytnie zedytował ogłoszenie. Po kontakcie z administracją OLX, konsultant zapewnił mnie iż udostępnią wszelkie informacje odnośnie edycji ogłoszenia i dane sądowi jeżeli ww instytucja wystosunkuje pismo. Próbowałem bezskutecznie skontaktować się ze sprzedawcą, dopiero po zastraszeniu sądem i powołaniu się na artykuły 556 i 557 z k.c sprzedawca odezwał się (w formie SMS) zarzucając mi iż to ja uszkodziłem przedmiot. Ja ze swojej strony odpowiedziałem że taka sytuacja nie mogła mieć miejsca poza tym dowodem na to iż chciał oszukać jest chociażby edycja ogłoszenia. Zaczął proponować mi kwotę 70% - nie zgodziłem się. Więc odpisał że zwróci pieniądze jak mu odeślę towar.
Mam mały dylemat.
1) Wysłać mu tę część wraz z załączonym wezwaniem przedsądowym?
2) Wysłać wezwanie przedsądowe i dopiero po zwrocie pieniędzy odesłać część?
A może jakieś inne sugestie?
P.S - bardzo mnie w SMSach naciska abym odesłał kartę jak najszybciej (podobno chce ją sprawdzić i porównać do stanu z przed wysyłki do mnie)
Spotkał mnie nieprzyjemny incydent otóż, zakupiłem część komputerową z serwisu OLX. Z opisu wynikało jasno iż część jest 100% sprawna. Transakcja załatwiona formą wysyłkową płatność przy odbiorze. Prawda okazała się inna, część nie była sprawna a sprzedający sprytnie zedytował ogłoszenie. Po kontakcie z administracją OLX, konsultant zapewnił mnie iż udostępnią wszelkie informacje odnośnie edycji ogłoszenia i dane sądowi jeżeli ww instytucja wystosunkuje pismo. Próbowałem bezskutecznie skontaktować się ze sprzedawcą, dopiero po zastraszeniu sądem i powołaniu się na artykuły 556 i 557 z k.c sprzedawca odezwał się (w formie SMS) zarzucając mi iż to ja uszkodziłem przedmiot. Ja ze swojej strony odpowiedziałem że taka sytuacja nie mogła mieć miejsca poza tym dowodem na to iż chciał oszukać jest chociażby edycja ogłoszenia. Zaczął proponować mi kwotę 70% - nie zgodziłem się. Więc odpisał że zwróci pieniądze jak mu odeślę towar.
Mam mały dylemat.
1) Wysłać mu tę część wraz z załączonym wezwaniem przedsądowym?
2) Wysłać wezwanie przedsądowe i dopiero po zwrocie pieniędzy odesłać część?
A może jakieś inne sugestie?
P.S - bardzo mnie w SMSach naciska abym odesłał kartę jak najszybciej (podobno chce ją sprawdzić i porównać do stanu z przed wysyłki do mnie)