A
Adam S.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 1
Byłem zatrudniony w Niemczech na polską umowę. Umowa była od stycznia 2008 i umowa miała być do grudnia 2012r, niestety pracodawca rozwiązał ze mną umowę bez podania przyczyny. Co się okazało po sprawdzeniu składek ubezpieczeniowych dowiedziałem się, że były płacone mniejsze składki niż być powinny, na początku gdy szef płacił mi na polskie konto wynagrodzenie mniejsze a do ręki sprostowanie myślałem że tak mu wygodniej i nie przywiązywałem do tego uwagi, teraz wiem czemu tak robił, gdy zachorowałem chciałem iść do lekarza (w Niemczech oczywiście) jednakże pracodawca nie chciał wydać mi niebieskiej karty i stwierdził że nie potrzebuję opieki medycznej, a jeżeli faktycznie tak jest to powinienem jechać do Polski do lekarza. Umowę rozwiązał ze mną 4.11.11 z dwutygodniowym wypowiedzeniem, niestety jestem chory i obecnie przebywam na zwolnieniu lekarskim od dn 6.11 do dnia dzisiejszego. Z tego co mi wiadomo przez 33 dni zwolnienia lek. płaci pracodawca potem ZUS, i dopóki jestem na zwolnieniu pracodawca nie może rozwiązać umowy??? Otrzymałem świadectwo pracy gdzie wyraźnie piszę, że umowa została rozwiązana no mocy wypowiedzenia umowy przez pracodawcę Art.30 paragraf 1 pkt 2KP, ale jest jeszcze coś takiego, iż pracodawca nie podał przyczyny rozwiązania ze mną umowy. Również jest napisane na świadectwie, że byłem niezdolny do pracy jedynie przez 12 dni czyli wychodzi na to, że zapisał mi tylko okres wypowiedzenia. W dniu dzisiejszym otrzymałem telefon od księgowej, iż wynagrodzenie dostanę 15.11 a nie tak jak zawsze 10 każdego mies. i w dodatku zapłacą mi tylko za 12 dni zwolnienia lek, ponieważ szef niby nie wiedział o dalszym zwolnieniu i pieniążków za 22 dni zwolnienia nie otrzymam. I jak się jeszcze od niej dowiedziałem ciąg mojego zwolnienia (czyli od 18.11.11) nie został do tej pory przesłany przez nią do ZUSu. ACo mam zrobić? Czy powinienem udać się do Sądu Pracy?