Oszustwo an allegro - Rzecznik Praw Konsumenta czy do sądu?

  • Autor wątku Autor wątku meter30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

meter30

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
14
Witajcie. Mam mały albo i niemały problem. W skrócie - zakupiłem na allegro sprzęgło do auta nowe 359zł od legalnej zarejestrowanej firmy. Przyszło mi używane i do tego uszkodzone a w dodatku bez paragonu czy jakiegokolwiek dowodu zakupu. Odesłałem 8 dni po otrzymianiu wadliwego towaru - po 2 miesiącach przepychanek mam potwierdzenie telefoniczne, że reklamację uznano i odeślą mi inne sprzęgło... Brak słów, nie mogłem mieć 2 miesiące unieruchomionego auta w oczekiwaniu na ich łaskawą decyzję. Powiedziałęm, że chcę zwrot pieniędzy, powiedzieli że OK, żebym dzwonił za 4 dni. Dzwonię za 4 dni - nie odbierają. Dzwonię za 5 dni nie odbierają. Wystawiam negatyw - po 5 minutach dzwonią i na mnie, wyzywają, zastraszają (szkoda że nie nagrałem rozmowy), na koniec tylko usłyszałem, że w życiu nie zobaczę tych pieniędzy.
Jako dowody mam przepychanki mailowe, sprawę zgłosiłem do allegro - tam się też wypowiadał się nieuczciwy sprzedawca, mam kopię pisma jakie dołączyłem do odesłanego zestawu, są zdjęcia uszkodzonego towaru, w razie czego w sądzie mogę mieć zeznanie mechanika który odmówił montazu uszkodzonego zestawu (zamontował inne sprawne sprzęgło).

Na policji powiedzieli wprost - przyjmiemy zgoszenie, po 2 miesiącach umorzymy, bo skoro wysłał towar to nie ma oszustwa, jest tylko niedotrzymanie warunków umowy cywilno-prawnej.

Rzecznik praw konsumenta powiedział, żebym złożył zawiadomienie, ale jest taki natłok spraw, że może przez Bożym Narodzeniem rozpatrzą mój wniosek, a jak nie to po Nowym Roku.

Czy lepiej od razu iść do Sądu i założyć sprawę?
 
meter30 napisał:
Czy lepiej od razu iść do Sądu i założyć sprawę?

Z pozwem się wstrzymaj. To nie jest taka prosta sprawa. Dasz radę sam poprowadzić sprawę? Wątpię.

Jeśli odesłałeś towar i nie dostałeś pieniędzy to złóż zawiadomienie bezpośrednio do Prokuratury o *przywłaszczenie*.

U mnie poskutkowało zwrotem pieniędzy.
 
Dobrze, byłem dziś w prokuraturze, rozmawiałem, dość miły prokurator powiedział żeby złożyć zawiadomienie, natomiast uczulił mnie na definicję przywłaszczenia - przedmiotem przywłaszczenia nie mogą być pieniądze które zostały wydane.

Czy o Twojej sprawie arturoooo możesz coś więcej napisać? Ile to trwało itp?

Czy jeśli złożę zawiadomienie o przywłaszczeniu, a prokuratura stwierdzi, że jednak to nie było przywłaszczenie, to czy mogą zmienić kwalifikację wniosku czy też zostanie umorzone? Wybaczcie, mam 28 lat i to moja pierwsza styczność z prawem/ prokuraurą
 
Co Ci podpowiedział prokurator w takim razie?

U mnie chodziło o towar. Miałem klauzule wykonalności wyroku, komornik za odebranie mojego towaru z firmy (wartosc 250zł) zażyczył sobie 1300zł (tak.. 13 i dwa zera).
Nie zapłaciłem za czynności.

W pismie do Prokuratury napisalem "Zawiadomienie o prawdopodobnym przywlaszczeniu...".

Od wyslania zawiadomienia do momentu zwrotu pieniadzy przez firme mineło około 1,5 miesiąca".

Jakby co pisz wniosek do MRzK w takim razie. Jak coś Rzecznik napisze Ci pozew.
 
Powrót
Góra