K
krzysiek1112
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 1
Byłbym niezmiernie wdzięczny za pomoc w uzyskaniu pewnej informacji.
Sprawa wygląda następująco. Członek mojej rodziny został oszukany na dość dużą kwotę pieniędzy. Powierzył ją do "inwestycji" człowiekowi który otworzył fikcyjny rachunek w firmie inwestycyjnej w Londynie a następnie przelał pieniądze na swój rachunek. Cała sprawa nie byłaby możliwa gdyby nie totalny bajzel i amatorka w firmie inwestycyjnej w Londynie.
Chcielibyśmy pozwać do sądu w Londynie w/w firmę inwestycyjną. Szukałem na Law Society, rozmawiałem z 14 kancelariami adwokackimi i za każdym razem rozmowa ma taki sam scenariusz. Wszystko fajnie dopóki nie dowiedzą się ze dzwonię z Polski. I nagle okazuje się że są strasznie zajęcie, nie mają możliwości zajęcia się sprawą, nie zajmują się takimi sprawami itp. Z żadną firmą prawniczą nie udało mi się nawiązać najmniejszej konstruktywnej rozmowy.
O co chodzi?
Sprawa jest na tyle idiotycznie prosta że jej opis zajmuje 4 strony i ma 11 załączników. W Polsce sprawą tą zająłby się każdy prawnik.
I tutaj moje pytania:
1. co robić?
2. czy nie słyszeliście o kancelarii adwokackiej w Londynie zajmującej się sprawami w sądzie z oskarżenia cywilnego o przestępstwa karne, bądź też podjęłaby się próby mediacji? Wystarczyłaby mi taka kancelaria która by miała ochotę ze mną porozmawiać i przyjrzeć się sprawie.
Bardzo proszę o pomoc
Sprawa wygląda następująco. Członek mojej rodziny został oszukany na dość dużą kwotę pieniędzy. Powierzył ją do "inwestycji" człowiekowi który otworzył fikcyjny rachunek w firmie inwestycyjnej w Londynie a następnie przelał pieniądze na swój rachunek. Cała sprawa nie byłaby możliwa gdyby nie totalny bajzel i amatorka w firmie inwestycyjnej w Londynie.
Chcielibyśmy pozwać do sądu w Londynie w/w firmę inwestycyjną. Szukałem na Law Society, rozmawiałem z 14 kancelariami adwokackimi i za każdym razem rozmowa ma taki sam scenariusz. Wszystko fajnie dopóki nie dowiedzą się ze dzwonię z Polski. I nagle okazuje się że są strasznie zajęcie, nie mają możliwości zajęcia się sprawą, nie zajmują się takimi sprawami itp. Z żadną firmą prawniczą nie udało mi się nawiązać najmniejszej konstruktywnej rozmowy.
O co chodzi?
Sprawa jest na tyle idiotycznie prosta że jej opis zajmuje 4 strony i ma 11 załączników. W Polsce sprawą tą zająłby się każdy prawnik.
I tutaj moje pytania:
1. co robić?
2. czy nie słyszeliście o kancelarii adwokackiej w Londynie zajmującej się sprawami w sądzie z oskarżenia cywilnego o przestępstwa karne, bądź też podjęłaby się próby mediacji? Wystarczyłaby mi taka kancelaria która by miała ochotę ze mną porozmawiać i przyjrzeć się sprawie.
Bardzo proszę o pomoc